"Talita" i "Portrecista psów". Podobne tylko z okładki

Ostatnia aktualizacja: 11.10.2020 13:05
W audycji zajrzeliśmy do zbioru opowiadań Pawła Huelle "Talita" oraz do debiutu Wojciecha Chamier-Gliszczyńskiego "Portrecista psów". 
Okładki książek
Okładki książekFoto: mat. promocyjne

Posłuchaj
30:25 Dwójka czytelnia 11.10.2020.mp3 Paweł Huelle "Talita", Wojciech Chamier-Gliszczyński "Portrecista psów" (Czytelnia/Dwójka)

Akcja "Portrecisty psów" rozgrywa się we wczesnych latach dwudziestych na Pomorzu, to pogranicze polsko-niemieckie. Tuż po odzyskaniu przez Polskę niepodległości złodziejce, paserce i morderczyni udaje się przejąć nieczynny zakład fotograficzny. Zatrudnia w nim młodego Niemca Martina, chłopaka, który ma nietypową pasję – zawodowo fotografuje psy, najchętniej martwe, bo tylko wtedy może je uchwycić w idealnej ostrości. Gdy właścicielka atelier odkrywa, że Martin jest również zafascynowany kobiecym ciałem, wpada na pomysł, jak wykorzystać jego talent fotograficzny dla dodatkowego zarobku.

huelle pawel_ 1200.jpg
Paweł Huelle o dotykaniu świata pozafizycznego

Każda ludzka historia jest jak tajemnicze laboratorium uczuć i pamięci – dwoje ludzi pozornie beznamiętnie obserwujących swoje codzienne czynności; kiełkujące zakazane uczucie, które nie ma szans rozwinąć się w obliczu wojny; porywający koncert zagrany dla jedynego słuchacza; mężczyzna balansujący na linie nad przepaścią czy chłopiec patrzący z obawą i ciekawością w stronę lasu, gdzie zatrzymał się cygański tabor, a w nim król z wnuczką - czytamy w opisie zbioru opowiadań "Talita" Pawła Huelle - drugiej książce, o której rozmawialiśmy w audycji razem z Iwoną Rusek i Piotrem Koftą.

***

Tytuł audycji: Czytelnia

Prowadziła: Małgorzata Szymankiewicz

Data emisji: 11.10.2020

Godzina emisji: 12.30

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Eustachy Rylski: są książki, do których wracam wręcz obsesyjnie

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2020 13:39
- Nawet mnie samego to dziwi, a czasami wręcz zawstydza. Jak czytam po raz siódmy, ósmy, dziewiąty np. Turgieniewa, to wydaje mi się, że to już jest jakieś wynaturzenie. Mam takie książki, które właściwie cały czas leżą wokół mojego fotela, co nie znaczy, że nie czytam książek, które są nowo wydawane - mówił w Programie 2 Polskiego Radia Eustachy Rylski, pisarz i scenarzysta.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Junichiro Tanizaki i nostalgia za japońskimi półtonami

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2020 17:49
- Literatura daje możliwość patrzenia na to, co się wydarza teraz z pewnego dystansu, który pozwala zupełnie inaczej zobaczyć to, czym jesteśmy, przywrócić właściwe proporcje naszym przeżyciom - mówiła w audycji "Literackie witaminy" Renata Lis, tłumaczka i eseistka.
rozwiń zwiń