"Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę" i "Petrichor". Dokumentalno-poetycki dwugłos z Ukrainy

Ostatnia aktualizacja: 16.05.2026 12:30
W "Czytelni" sięgnęliśmy po literaturę ukraińską: "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę. Dziennik wojny i sprawiedliwości" (w tłumaczeniu Hanny Pustuła-Lewickiej, przekład wierszy Aneta Kamińska) Wiktorii Ameliny oraz "Petrichora" (tł. Marcin Gaczkowski) Wołodymyra Rafiejenki.
Okładki książek Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę. Dziennik wojny i sprawiedliwości i Petrichor
Okładki książek "Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę. Dziennik wojny i sprawiedliwości" i "Petrichor"Foto: materiały prom.

"Patrząc na kobiety, patrząc na wojnę. Dziennik wojny i sprawiedliwości" (tł. Hanna Pustuła-Lewicka, przekład wierszy Aneta Kamińska)

Ta książka to nie solowa aria, lecz zespół kobiecych głosów: bibliotekarek, żołnierek, aktywistek i prawniczek.

Kiedy Rosja rozpoczęła inwazję na pełną skalę, Wiktoria Amelina, ukraińska powieściopisarka i poetka stała się badaczką zbrodni wojennych. Dokumentowała ruiny szkół, ośrodków kultury oraz zbierała zeznania ocalałych i świadków okrucieństw. Jej zapiski odzwierciedlają osobiste przeżycia terroru, ale niosą ze sobą głębokie przesłanie: konieczność widzenia poszczególnych istot ludzkich, nieodwracania wzroku od cierpienia.

Autorka Wiktoria Amelina została zabita przez rosyjską rakietę w 2023 roku w wieku 37 lat. Celem książki zredagowanej przez przyjaciół i jej męża, Aleksa Amelina, było i jest odegranie roli w dążeniu do sprawiedliwości za popełnione na jej rodakach zbrodnie.

Laureatka uznanej brytyjskiej nagrody The Orwell Prize za rok 2025.

>>> Posłuchaj audycji "Czytelnia"

"Petrichor" (tł. Marcin Gaczkowski)

W 2022 roku kroniki Wrocławia i innych miast Europy odnotowały napływ kobiet z dziećmi, z walizkami i plecakami, z psami i kotami. Byli wśród nich chłopczyk Petro i jego mama Maria. Petro cytował Wikipedię i deklamował wiersze. Maria nie potrafiła odróżnić żywych od umarłych.

W tym samym roku kroniki Tarnopola odnotowały, że do miasta przybył Witia – przystojniak i erudyta ze skłonnością do mocnych trunków. Nie potrafił odróżnić tego, co realne, od tego, co wyobrażone.

Uczeni kronikarze widzieli, że Witia, podwójny uchodźca, kocha swoją żonę Lizę, a podwójna uchodźczyni Maria – swojego męża Saszkę i synka Petra.

Lecz kiedy rzęsisty deszcz zalewa Ukrainę, kiedy wyją alarmy i suną masy powietrza, żadna kronika nie opisze pękniętych serc z taką czułością, jak zrobił to autor tej powieści - Wołodymyr Rafiejenko.

(...)

Marcin Gaczkowski

[opisy książek pochodzą od wydawców]

***

Tytuł audycji: Czytelnia

Prowadzenie: Małgorzata Szymankiewicz

Goście: Magda Mikołajczuk i Piotr Kofta

Data emisji: 16.05.2026

Godz. emisji: 12.00

pg

Czytaj także

"Moje kobiety" i "Wróżby to rzecz zimowa". Proza ukraińska o losie kobiet

Ostatnia aktualizacja: 29.11.2025 12:30
Jak wygląda świat, gdy ukraińska proza snuje opowieść o kobiecym losie, a zimowa wróżba staje się metaforą życia i nadziei? W "Czytelni" spotkaliśmy się z dwiema wyjątkowymi książkami: "Moje kobiety" Julii Iluchy w tłumaczeniu Katarzyny Fiszer oraz "Wróżby to rzecz zimowa" Eugenii Kuzniecowej w przekładzie Iwony Boruszkowskiej. O powieściach mówili nasi recenzenci: Magda Mikołajczuk i Piotr Kofta.
rozwiń zwiń
Czytaj także

"Łowcy szczęścia" i "Imiona Krymu". Ukraińska proza czasu wojny

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2026 12:30
W audycji pochyliliśmy się nad nowościami z Ukrainy: zbiorem "Łowcy szczęścia" Wałerija Puzika (w tłumaczeniu Katarzyny Fiszer) i powieścią "Imiona Krymu" Anastasi Lewkowej (tł. Joanna Majewska Grabowska).
rozwiń zwiń