Przemysław Bluszcz: celuję w stanowiska kierownicze

Ostatnia aktualizacja: 10.02.2015 10:00
- Pożar w Burdelu zaproponował mi rolę menadżera kultury, a Wojciech Malajkat - postać dyrektora sanatorium w "Czarodziejskiej górze" - żartował aktor, zapraszając na nowy spektakl Teatru Syrena.
Audio
  • Przemysław Błuszcz: od lalek do "Czarodziejskiej góry" (Poranek Dwójki)
Przemysław Bluszcz. Najbardziej ceni rolę Stefana w filmie Być jak Kazimierz Deyna - właśnie dlatego, że nie jest to kolejna w jego dorobku postać twardziela
Przemysław Bluszcz. Najbardziej ceni rolę Stefana w filmie "Być jak Kazimierz Deyna" - właśnie dlatego, że nie jest to kolejna w jego dorobku postać twardzielaFoto: PAP/Stach Leszczyński

To nie jest typ ról, z którym zwykliśmy kojarzyć Przemysława Bluszcza. - Patrząc na mnie, ludzie w tramwaju widzą raczej esesmana Rappke z "Czasu honoru" - mówił specjalista od postaci twardych mężczyzn i czarnych charakterów. - Wszyscy lubimy piosenki, które już znamy - dodał, żartobliwie komentując oczekiwania widzów.

Zajęcie aktora Przemysław Bluszcz uważa za "zawód usługowy". - Tylko czasami zdarza mi się być artystą, a raczej uczestniczyć w czymś wyjątkowym, co nas uszlachetnia. To kwestia zestrojenia wrażliwości reżysera i widzów z moją jako narzędzia - podkreślił.

Gość Dwójki opowiadał także, dlaczego przyjaciele nazywają go "DJ Bluszcz" i wyjaśniał, jak Wojciechowi Malajkatowi udało się zamknąć monumetalną powieść Tomasza Manna w ramach 2,5-godzinnego spektaklu. Premiera "Czarodziejskiej góry" w warszawskim Teatrze Syrena w czwartek 12 lutego.

***

Prowadzenie: Tomasz Obertyn

Gość: Przemysław Bluszcz (aktor)

Data emisji: 10.02.2015
Godzina emisji: 08.35

Materiał został wyemitowany w audycji Poranek Dwójki

mm/jp

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Krzysztof Jasiński: wszyscy jesteśmy z tego "Wesela"

Ostatnia aktualizacja: 28.01.2015 09:00
- Genialne jest to, że ten tekst powstał sto lat temu, a nie stracił nic na aktualności. To, co tkwi w słowie, jest dalej aktualne i bolesne - mówił o dramacie Wyspiańskiego krakowski reżyser.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Ruby" - komediowy spektakl science fiction

Ostatnia aktualizacja: 09.02.2015 17:00
Pewnego dnia w domu pisarza pojawia się napisana przez niego postać dziewczyny. – To trochę bajka, rodzaj dziwnej baśni – mówił reżyser spektaklu Adam Sajnuk.
rozwiń zwiń