Film o Beksińskich. "To nie będzie hagiografia"

Ostatnia aktualizacja: 03.03.2015 10:30
- Postać Zdzisława Beksińskiego chodziła za mną przez kilka lat. Dopiero scenariusz Roberta Bolesty, który ma formę sagi, sprawił, że postanowiłem zrobić ten film - mówił reżyser Jan P. Matuszyński.
Audio
  • Jan P. Matuszyński o filmie "Ostatnia rodzina" (Poranek Dwójki)
Film Ostatnia rodzina opowie o ostatnich 28 latach życia Zdzisława Beksińskiego (na zdjęciu)
Film "Ostatnia rodzina" opowie o ostatnich 28 latach życia Zdzisława Beksińskiego (na zdjęciu)Foto: PAP/Wojciech Kryński Tomasz Prażmowski

Film "Ostatnia rodzina" będzie opowiadał nie tylko o wybitnym malarzu Zdzisławie Beksińskim i jego równie słynnym synu Tomaszu, ale rzuci też nieco światła na postać żony Zdzisława, Zofii. Reżyser filmu Jan P. Matuszyński zauważał, że wniknięcie w stosunki panujące w domu Beksińskich ułatwia olbrzymia ilość materiałów im poświęconych. - Śmieję się, że to najlepiej udokumentowana rodzina w historii świata. Zdzisław nagrywał niemal wszystko, co mówił, najpierw na magnetofon, potem na kamery, miał fobię, że ktoś przeinaczy jego słowa - opowiadał gość "Poranka Dwójki".

Reżyser zdradził, że zależy mu, żeby widz miał poczucie bycia z Tomkiem Beksińskim przez cały czas, w związku z czym przyjęto specyficzne środki realizacji. - Mam wrażenie, że jeszcze nikt tego nie zrobił w sposób, jaki my chcemy to zrobić.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Tomasz Obertyn

Gość: Jan P. Matuszyński

Data emisji: 3.03.2015

Godzina emisji: 8.35

bch/jp

Czytaj także

Przejmujący "portret podwójny" Zdzisława i Tomasza Beksińskich

Ostatnia aktualizacja: 14.02.2014 09:44
- To poruszająca historia o bardzo wrażliwych ludziach. O ich wyjątkowości, czy też odmienności. O tym, jak sobie radzili, lub nie, z problemami. O tym, jacy byli słabi i jacy potrafili być bezwzględni - ocenia redaktor Michał Nogaś.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Głosy umarłych w domu Beksińskich

Ostatnia aktualizacja: 27.02.2014 12:00
– Miałam niezwykły wgląd we wnętrze ich domu. Zdzisław Beksiński stawiał bowiem mikrofon i nagrywał domowe życie. Słyszałam pracującą pralkę, to, co mówił Tomasz lub jego matka – opowiadała w Dwójce Magdalena Grzebałkowska, autorka książki "Beksińscy. Portret podwójny".
rozwiń zwiń