X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Jak Feliks Przybylak przeżywał świat

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2013 19:00
- Nie tylko słuchał muzyki. On ją chłonął całym sobą. Zapodziewał się w niej. Ale zarazem tłumiąc patetyczność obrzucał kompozytora wulgaryzmami - mówiła w Dwójce poetka Urszula Kozioł o swoim mężu, zmarłym w 2010 r. pisarzu Feliksie Przybylaku.
Audio
  • Urszula Kozioł i prof. Jacek Łukasiewicz wspominają Feliksa Przybylaka (Portrety/Dwójka)
Feliks Przybylak
Feliks PrzybylakFoto: z archiwum Urszuli Kozioł

W cyklu "Portrety" przybliżyliśmy sylwetkę zmarłego w 2010 r. pisarza, poety, tłumacza, wybitnego znawcy literatury niemieckojęzycznej, profesora Uniwersytetu Wrocławskiego - Feliksa Przybylaka.
Niedawno ukazał się tom wierszy i przekładów pisarza zatytułowany "Wobec" (Wydawnictwo Atut). Na tę obszerną publikację składają się teksty własne poety (wybór ze zbiorów "Poza szumem" i "To i tamto", zbiór "Wobec") oraz antologia przekładów - fascynująca wędrówka wśród niemieckojęzycznych poetów, m.in. Friedricha Hölderlina, Gottfrieda Benna i Paula Celana.

/

- Feliksa Przybylaka poznałem we wrześniu 1945 r., kiedy z rodzicami przyjechałem do Leszna Wielkopolskiego - wspominał prof. Jacek Łukasiewicz. - W parę dni po naszym przyjeździe Feliks, który był naszym sąsiadem, wszedł do nas na górę, na drugie piętro, by w malutkich pokoikach odgrywać symfonie Beethovena i recytować Fausta po niemiecku. Bardzo mi to zaimponowało. Pokazał się wtedy od strony najbardziej własnej. Mieliśmy wtedy po 11 lat. Potem przyjaźniliśmy przez całe lata. W Kole Polonistów czytaliśmy swoje referaty. Feliks przyszedł z pracą o Goethem, tłumaczył go już wtedy na polski. Nasza przyjaźń umocniła się, gdy przyjechał do Wrocławia studiować germanistykę. Ja i moja żona byliśmy świadkami na jego ślubie z Urszulą Kozioł - dodał.

Poetka Urszula Kozioł powiedziała, że jej przyszły mąż początkowo nie zrobił na niej dobrego wrażenia. - Przyjaciel Jacka Łukasiewicza, Staszek Grochowiak, jesienią 1958 r. miał spotkanie autorskie, na którym czytał swoje wiersze. W dyskusji pojawił się nagle ktoś, kogo w ogóle nie znałam. Ktoś, kto nie dopuszczał nas do głosu, cały czas próbował sam prowadzić dialog ze Staszkiem. Pamiętam, że to mnie zezłościło - opowiadała.

- Bardzo wiele nas dzieliło - mówiła Urszula Kozioł. - On był jedynakiem, ja miałam siedmioro rodzeństwa. Jego ojciec był ranny pod Verdun, a więc był w wieku mojego dziadka. Oprócz tego jednak coś nas łączyło: Feliks urodził się w Prima Aprilis, ja urodziłam się, kiedy, jak czytamy w pieśni Kochanowskiego, "słońce Raka zagrzewa, a słowik więcej nie śpiewa" - powiedziała.

Audycję przygotowały Dorota Gacek i Elżbieta Łukomska.
mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Pytania Jerzego Broszkiewicza: co zrobisz ze swoim człowieczeństwem?

Ostatnia aktualizacja: 07.10.2013 16:00
– Trzeba próbować dotykać ran na gorąco, trzeba kłaść palce tam, gdzie są rzeczy najbardziej bolesne, niepokojące i trapiące – tak w archiwalnym nagraniu radiowym o pisarstwie mówił Jerzy Broszkiewicz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Seniorka aktorskiego rodu Damięckich

Ostatnia aktualizacja: 14.10.2013 10:00
- Stefania Grodzieńska zachwycała się, że to taki ród teatralny, który wciąż wydaje znakomitych aktorów - mówiła o rodzinie Damięckich prof. Barbara Osterloff, wspominając znakomitą aktorkę Irenę Górską-Damięcką.
rozwiń zwiń