Mieczysław Kosz. Legenda jazzu z zamojskiej wsi

Ostatnia aktualizacja: 17.12.2018 18:00
- Gdy zacząłem interesować się grą na fortepianie, sięgnąłem po nagrania Mieczysława Kosza. To niesamowite, jak w zaledwie czternaście lat, osiągnął tak wielkie wtajemniczenie i światowy poziom artystyczny. To dla mnie tajemnica – mówił w Dwójce Leszek Możdżer.
Audio
  • Legenda Mieczysława Kosza (O wszystkim z kulturą/Dwójka)
Mieczysław Kosz na XII Międzynarodowym Festiwalu Jazzowym Jazz Jamboree, Warszawa 1969
Mieczysław Kosz na XII Międzynarodowym Festiwalu Jazzowym Jazz Jamboree, Warszawa 1969Foto: PAP/Marek Karewicz

Jesienią rozpoczęto zdjęcia do najnowszego filmu Macieja Pieprzycy. Obraz "Ikar. Legenda Mietka Kosza" ma na celu m.in. przywrócenie pamięci o owianym aurą tajemniczości sławnym pianiście Mieczysławie Koszu.

Na temat jego niezwykle ciekawej, ale i dramatycznej historii życia oraz pionierskich w polskim jazzie dokonań muzycznych rozmawialiśmy z Leszkiem Możdżerem (autorem muzyki do filmu i wielbicielem Kosza) oraz z Krzysztofem Karpińskim (autorem książki "Tylko smutek jest piękny: Opowieść o Mieczysławie Koszu").

- Lata 60 to dominacja free jazzu. I nagle przychodzi mały chłopak z zamojskiej wsi, który zaczyna grać jazzowe standardy bardzo nowocześnie. To było wielkie odkrycie, które zrobiło nie tylko na mnie ogromne wrażenie - powiedział Krzysztof Karpiński.

Co o roli muzyki w swoim życiu mówił sam Mieczysław Kosz? Jakie były początki jego jazzowej kariery? Co najlepiej charakteryzuje jego kompozycje? O tym w nagraniu audycji.

***

Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą 

Prowadzi: Andrzej Zieliński

Goście: Leszek Możdżer i Krzysztof Karpiński

Data emisji: 17.12.2018

Godzina emisji: 17.30

mko

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Artur Dutkiewicz: nasiąkałem muzyką u dziadka na wsi

Ostatnia aktualizacja: 26.01.2018 13:41
- Mój tata był nauczycielem muzyki, więc w domu słuchaliśmy muzyki klasycznej. Z kolei rodzina od strony dziadka grała oberki. Jeździłem na wieś i tam nasiąkałem ludową muzyką – mówił w Dwójce znakomity pianista.
rozwiń zwiń