Posłuchaj audycji "O wszystkim z kulturą" >>>
Publikacja jest wspólnym dziełem Marzeny i Marka Florkowskich, pary krakowskich naukowców i popularyzatorów historii miasta. Jak mówią, biografia Ambrożego Grabowskiego, postaci o wielkich zasługach i barwnym życiorysie, marzyła im się od dłuższego czasu. – Myśmy rzeczywiście się z nim zaprzyjaźnili. Można powiedzieć, że to nie jest dobrze przyjaźnić się z bohaterem swojej książki, która ma ambicje pracy naukowej, ale ta przyjaźń była potrzebna, żeby go poznać i spróbować pokazać od takiej nieoczywistej strony – opowiadała autorka.
Ambroży Grabowski – cytowany, ale nieznany
Ambroży Grabowski (1782-1868) był człowiekiem o szerokich zainteresowaniach – od księgarstwa, przez kolekcjonerstwo i kronikarstwo, po badanie przeszłości Krakowa i działania na rzecz ocalenia i opisania jego dziedzictwa. To on powiązał Ołtarz Mariacki z Witem Stwoszem, zjechał po linie do podziemi Kopalni Soli w Wieliczce i 1822 roku wydał pierwszy przewodnik po mieście zatytułowany "Historyczny opis miasta Krakowa i jego okolic".
Czytaj również:
Chociaż o dokonaniach Grabowskiego opowiadali artyści Piwnicy pod Baranami i Teatru Bagatela ("Ambroży Grabowski, czyli wszystko co chcecie wiedzieć o Krakowie, a se nie wyguglacie"), a dorobek starali się popularyzować potomkowie, na rynku brakowało dotąd jego kompleksowej biografii.
– Oprócz jednego Rocznika Krakowskiego, który był poświęcony w całości Ambrożemu Grabowskiemu, nie było historii jego życia, nie było takiej książki, która by opowiadała, skąd właściwie ten Ambroży Grabowski się wziął, kim tak naprawdę był, czym się zajmował, jak to się stało, że z takiego prostego chłopaka z Kęt, który skończył dwie klasy szkoły powszechnej, samouka kompletnego, wyrósł ktoś, na kogo powołuje się każdy profesor, który się zajmuje historią Krakowa – wyjaśniała Marzena Florkowska w audycji "O wszystkim z kulturą".
Teki Pana Ambrożego
Bezcennym świadectwem działalności, zainteresowań i charakteru Grabowskiego są tzw. teki, które nawiązywały do szlacheckiej tradycji dokumentowania życia codziennego w formie silva rerum (łac. las rzeczy). Dzisiaj przechowuje je Archiwum Narodowe w Krakowie.
– Ambroży Grabowski przychodził do domu i zapisywał wszystko, czego się dowiedział, co znalazł, co mu się przypomniało. Tworzył w ten sposób teki formatu A4, czasem trochę większe. Pisał gęsim piórem i wklejał wszystko, co przyniósł: stare ryciny, pieczęcie, święte obrazki. Ponieważ po ojcu miał umiejętności introligatorskie, więc następnie sam zszywał te teki, oprawiał, nadawał fantazyjne tytuły. Takich tek stworzył prawie dwieście – opisywała gościni w rozmowie.
– Dla nas to był doskonały materiał, ponieważ w tych tekach, tuż obok zapisów dotyczących Zamku Królewskiego na Wawelu, Kościoła Mariackiego albo hejnału, są notatki dotyczące cen towarów, tego, co on robił w wolnym czasie albo wspomnienia, w kim i kiedy się zakochał, kiedy urodziły mu się dzieci – uzupełniła Florkowska.
Człowiek dwóch epok
Z przeanalizowanych przez Florkowskich źródeł wyłania się postać wieloznaczna: o szerokich horyzontach i bystrym spojrzeniu, świadoma znaczenia swojej kronikarskiej pracy dla kolejnych pokoleń, a zarazem mocno osadzona w tamtych czasach.
– Staramy się pokazać go jako postać bardzo nowoczesną. Z jednej strony tradycyjną, dziewiętnastowieczną, hołdującą takim przekonaniom, że oszczędność krakowska, że to wszystko jest w cenie, że te zabytki, historia, że to jest ważne. Z drugiej strony – chcemy w nim zobaczyć kogoś, kto wyrasta ponad swoją epokę. Wyrazem tego wyrastania były choćby te wyklejanki, ten duch zabawy z formą, który przecież w XIX wieku nie był taki oczywisty – mówiła biografka w Dwójce.
***
Tytuł audycji: O wszystkim z kulturą
Prowadzenie: Jan Kanty Zienko
Data emisji: 2.11.2026
Godz. emisji: 19.10
oprac. Kamila Snopek