W filmie "Karbala" zobaczymy prawdę. Polscy żołnierze musieli milczeć

Ostatnia aktualizacja: 31.07.2014 12:00
- Etos, bohaterstwo, patriotyzm nie są głównymi tematami tego filmu. To opowieść o żołnierzach, którzy zostali wrzuceni w ekstremalne warunki, którzy przemogli swój strach, wytrwali i wygrali - mówił Krzysztof Łukaszewicz, reżyser filmu "Karbala”.
Audio
  • W filmie "Karbala" zobaczymy prawdę, Polscy żołnierze musieli milczeć (Dwójka/Kwadrans bez muzyki)
Aktor Bartłomiej Topa na planie filmu Karbala
Aktor Bartłomiej Topa na planie filmu "Karbala” Foto: PAP/Tomasz Gzell

To były cztery dni piekła. Irackie miasto Karbala. 2004 rok, środek wojny w Zatoce Perskiej. Zaczyna się ważne muzułmańskie święto Aszura. Bojówki Al-Kaidy i As-Sadry atakują miejscowy ratusz - „City Hall”, siedzibę lojalnych władz i policji, w której przetrzymywani są też aresztowani terroryści. Ich kolejne wściekłe ataki odpiera osiemdziesięciu polskich i bułgarskich żołnierzy, którzy mają zapasy jedzenia oraz broni jedynie na 24 godziny walk. Tracą kontakt z bazą; nie wiadomo, kiedy dotrze wsparcie. Prawie bez amunicji, na racjach głodowych, zabijają ponad stu napastników, nie tracąc ani jednego żołnierza. Wygrywają największą polską bitwę od czasów II wojny światowej.

Na kanwie opisanych powyżej wydarzeń powstaje film "Karbala” w reżyserii Krzysztofa Łukaszewicza. - Gdy czytałem o obronie City Hall w książce "Psy z Karbali. Dziesięć razy Irak” Marcina Górki i Adama Zadwornego, jedna rzecz bardzo mnie uderzyła - mówił reżyser filmu. – Walczący tam żołnierze zostali zobowiązani do milczenia. Oficjalna wersja była taka, że City Hall został obroniony przez irackich policjantów. Tymczasem większość z nich uciekła jeszcze przed rozpoczęciem regularnego oblężenia - wyjaśniał Krzysztof Łukaszewicz w rozmowie z Pawłem Zuniem.

Reżyser filmu podkreślił, że ta sytuacja skłoniła go do nakręcenia filmu i nagłośnienia prawdziwej historii, która wydarzyła się w Zatoce Perskiej. - Chciałem powiedzieć: byli tacy ludzie, którzy obronili City Hall przed szyickimi powstańcami i napisali nowy rozdział w historii etosu polskiego wojska - zaznaczył Łukaszewicz.

Paweł Zuń przyglądał się zdjęciom do filmu na terenie Żerania FSO, gdzie powstała scenografia irackiego miasta. - Najważniejsze jest to, by polskie dekoracje nie odstawały od autentycznych plenerów, które zamierzamy nakręcić w Kurdystanie - skomentował reżyser.

Zapraszamy do wysłuchania całego reportażu - "Kwadrans bez muzyki".

(ah, materiały prasowe/mm)

Komentarze2
aby dodać komentarz
Sortuj: od najnowszegood najstarszego
Lekky2015-08-14 15:39 Zgłoś
Taki film jest potrzebny. Polski wojenny ale bez patosu. Czekamy!
Arwenka2015-08-12 16:28 Zgłoś
Przegapiłam audycję, ale teaser filmu już widziałam, rzeczywiście scenografia robi wrażenie, w życiu bym się nie domyśliła, że kręcono to u nas. Obsada bardzo mi się podoba, choćby bracia Żurawscy grają w filmie braci!

Czytaj także

"Powstanie Warszawskie" - tam śmierć jest prawdziwą śmiercią

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2014 12:42
Na ekrany kin wszedł dramat historyczny "Powstanie Warszawskie". To pierwszy na świecie film fabularny zmontowany w całości z materiałów dokumentalnych - dramat wojenny non-fiction.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Robert Wichrowski: "Karuzela" to nie jest całkiem wymyślona historia

Ostatnia aktualizacja: 25.05.2014 14:30
- W tym filmie chciałem pokazać pokolenie, które podejmuje swoją pierwszą w życiu pracę, kończy studia, a także relacje emocjonalne i uczuciowe między nimi - mówi reżyser filmu "Karuzela".
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Dziewczyna z szafy" jedzie w Polskę

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2014 15:05
Polska Światłoczuła wyruszyła w trasę z kolejnym filmem. Tym razem jest to "Dziewczyna z szafy" Bodo Koxa. - Jedziemy z północy na południe: od Miastka na Pomorzu do Miasteczka Śląskiego - mówi Weronika Brączek.
rozwiń zwiń