Polskie Radio w Alejach Ujazdowskich

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2020 17:30
W audycji opowiadaliśmy o nieistniejącej już dziś tużpowojennej siedzibie Polskiego Radia – pałacyku Czetwertyńskich w samym centrum Warszawy.
Audio
  • Polskie Radio przy Alejach Ujazdowskich (Kwadrans bez muzyki/Dwójka)
(zdj. ilustracyjne)
(zdj. ilustracyjne)Foto: Archiwum PR

targowa 63 1200.jpg
Targowa 63 - pierwsza powojenna siedziba Polskiego Radia

Pierwsza siedziba Polskiego Radia po wojnie mieściła się w kamienicy przy ulicy Targowej 63. Wkrótce jednak przestała wystarczać szybko odradzającej się instytucji. Na nową siedzibę wybrano pałacyk Czetwertyńskich, który w stosunkowo dobrym stanie przetrwał wojnę. To tam w sierpniu 1945 roku zainaugurowano działalność "Studia Centralnego". Pałacyk służył za główną siedzibę Polskiego Radia do roku 1949.

Teresa Barucka z Archiwum Polskiego Radia opowiadała, że w Alejach Ujazdowskich znajdowały się dwa budynki – w jednym umieszczono zaplecze techniczne. W drugim była cała fonoteka muzyczna. - Były tam płyty, taśmy, przeważnie zagraniczne, bo po wojnie Warszawa była zburzona i nic nie przetrwało - mówiła. - Odbywały się tam też szkolenia dla pracowników, chociaż część z nich pracowała przed wojną i znała strukturę radia, ale wszystkie redakcje trzeba było budować od nowa.

szpilman 1200.jpg
95. urodziny Polskiego Radia z "Dwójką na miejscu"

Tomasz Markiewicz wyjaśnił, że wille, które dziś jeszcze możemy podziwiać w Alejach Ujazdowskich, należały kiedyś do zamożnych ludzi, którzy osiedlali się wówczas na przedmieściach Warszawy. Jednak podczas okupacji były wykorzystywane przez Niemców. Cudem ocalały ze zniszczeń wojennych. - Większość z nich przekazano placówkom dyplomatycznym. Ale inny los spotkał willę Czetwertyńskich - mówił gość audycji. - Krótko po wojnie była siedzibą Polskiego Radia, ponieważ przedstawicielstwa zagraniczne w zniszczonej Warszawie umieszczono w Hotelu Polonia.

Krótko po tym willa została przeznaczona na ambasadę amerykańską, a już w latach 60. Amerykanie postanowili wybudować bardziej reprezentacyjny budynek. Wówczas władze Polski zezwoliły na rozbiórkę willi. - Przede wszystkim nie uznawano architektury eklektycznej z drugiej połowy XIX wieku i początków XX wieku za wartościowe. To, co było materialnym świadectwem klasy skazanej przez nowy ustrój na wymarcie, należało zmieść z powierzchni. W dodatku skoro Ameryka – supermocarstwo – chce mieć siedzibę, to można poświęcić niewiele wartą architekturę. To był już czas po stalinizmie, kiedy zaczynała się pewna współpraca ze Stanami Zjednoczonymi, więc nikt nie miał ochoty na walkę z nimi - wyjaśnił Tomasz Markiewicz.

W audycji wysłuchaliśmy również archiwalnych wypowiedzi m.in Jerzego Waldorffa, Wieńczysława Glińskiego czy Mieczysława Mileckiego.

***

Tytuł audycji: Kwadrans bez muzyki

Przygotowała: Monika Zając

Data emisji: 30.01.2020

Godzina emisji: 15.00

am/pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Od radiowych początków po techniczne nowości. 95-lecie Polskiego Radia

Ostatnia aktualizacja: 01.02.2020 02:00
1 lutego Polskie Radio świętowało 95-lecie swojego istnienia. W specjalnym wydaniu "Dwójki na miejscu" - w Studiu im. Władysława Szpilmana - spotkaliśmy się ze znakomitymi gośćmi. 
rozwiń zwiń