Wilhelm Genazino

Ostatnia aktualizacja: 07.01.2012 13:00
Niemiecki pisarz, laureat nagrody Georga Buchnera. Zadebiutował jako prozaik i prozą zajmował się przez lata - w Polsce znany między innymi jako autor trylogii "Abschaffel" w przekładzie Anny Chałbis.

W roku 2004 Genazino  pisze swój pierwszy dramat pt."Dobry Boże, spraw, żebym oślepł", nagrodzony przez niemieckojęzyczne wydawnictwa teatralne w konkursie  dla dramatopisarzy. Prapremiera sztuki miała miejsce 20 listopada 2005 roku w Darmstadt.

Pod koniec 2011 roku w Wydawnictwie ADiT ukazałysię 3 sztuki Genazino w przekładzie  Macieja Ganczara w tomie opatrzonym tutułem , pochodzącym  własnie od pierwszej sztuki - "Dobry Boże, spraw, żebym oślepł". Druga nosi tytuł "Kobold", trzecia - "Courasche albo Boże, odpuść". Dwie pierwsze poruszają tę samą problematykę - obie są wyrazem protestu przeciwko wszechpanującemu obecnie kultowi młodości. Bohaterami są w obu przypadkach starzejący się małżonkowie, którzy dostrzegają u siebie wzajemnie oznaki  przybywających im lat a ubywających sił, entuzjazmu i radości. Obie pary wiodą utrwalone od lat monotonne, schematyczne życie. Nie ma tu skomplikowanej intrygi. W obu przypadkach chwilowo mamy do czynienia z klasycznym trójkątem: on i one dwie, ale jedynie w warstwie słownej. Byłyby to bardzo przygnębiające sztuki, gdyby nie specyficzny język, który pozwala odbiorcy uśmiechnąć się, nierzadko zaśmiać i czuć tę umacniającą się między małżonkami więź.

We fragmentach obu sztuk wystąpili: Magdalena Zawadzka i Marek Barbasiewicz.

W audycji Iwony Malinowskiej gościem będzie krytyk teatralny Janusz Majcherek.

 

7 stycznia (sobota), godz. 23:00

Czytaj także

Najnowsze książki o teatrze

Ostatnia aktualizacja: 14.06.2011 19:28
Na zamknięcie sezonu 2010/2011 rozmawialiśmy o publikacjach związanych właśnie z teatrem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Miłość małżeńska nie istnieje

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2011 12:30
Historia dwóch par, które pod koniec życia odczuwają potrzebę rozmowy o uczuciach. Okazuje się, że przez wiele lat spędzonych razem żyli w kłamstwie. Wychodzi na jaw gorzka prawda o miłości.
rozwiń zwiń