Posłuchaj audycji "Scenografia, która współtworzy film" <<<
Współpracowała z najważniejszymi twórcami polskiego i światowego kina. Za dekorację wnętrz w filmie "Lista Schindlera" Stevena Spielberga otrzymała Oscara, a podczas ubiegłorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni została uhonorowana Platynowymi Lwami. Ewa Braun opowiadała w Dwójce o swojej drodze zawodowej, pracy nad filmowym obrazem oraz o inspiracjach płynących z muzyki i podróży.
Trzy dekady z Oscarami
Artystka zaznaczyła, że śledzi i emocjonuje się Oscarami już do ponad trzech dekad. Podkreśliła, że jest to dla nie nie tylko kolejna nieprzespana noc, ale też moment ciekawości i nostalgii. - Z czasem jestem już może trochę mniej podekscytowana. W tegorocznej edycji miałam momentami poczucie znużenia. Zawsze bardzo broniłam tych uroczystości i dziwiłam się, gdy ktoś pytał, jak można wytrzymać trzy i pół godziny do świtu - wyznała Ewa Braun.
Bywa jednak tak, że to same filmy budzą emocje - czy dana kategoria, gatunek czy charakter filmu zwycięży. W tym roku bardzo miłe było to, że pojawiła się nadzieja dla nas wszystkich, że polskie nominacje wreszcie zamienią się w statuetki. To było fantastyczne - polska kostiumografka sięgnęła po szansę na najwyższe laury, a także nasz twórca zdobył upragnioną statuetkę w kategorii filmu animowanego - dodała.
Od marzeń o filmówce do historii sztuki. Droga Ewy Braun
Już jako licealistka Ewa Braun marzyła o studiach na Wydziale Operatorskim w Łodzi. - Z perspektywy czasu widzę to raczej jako etap poszukiwań. Interesowałam się fotografią i wydawało mi się, że to może być droga zawodowa związana z obrazem. Przez moment myślałam też o dziennikarstwie - powiedziała w rozmowie z Moniką Zając.
- Zostałam jednak trochę ostudzona przez operatora Mieczysława Jachodę. Pomyślałam wtedy, że jestem bardzo młodą osobą, która jeszcze niewiele przeżyła, a żeby coś opowiadać, trzeba mieć zaplecze doświadczeń. Uznałam więc, że najlepsze będą studia, które dadzą mi solidną podstawę ogólnokulturową. Dlatego wybrałam historię sztuki - zaznaczyła.
Od asystentki kostiumografa do scenografki
Artystka wyznała, że z biegiem lat wiele rzeczy w jej życiu się uporządkowało. Punktem wyjścia była dla niej jednak fascynacja filmem. - W trakcie studiów bywałam na planach zdjęciowych, chodziłam intensywnie do kina. Nie ciągnęło mnie do teatru. Przeszłam natomiast wszystkie etapy wtajemniczenia: zaczynałam jako asystentka kostiumografa, potem przyszły pierwsze samodzielne realizacje - mówiła w Dwójce.
- W pewnym momencie poczułam jednak, że utknęłam w kostiumach. Wtedy scenograf Tadeusz Wywórt zaproponował mi przejście do dekoracji wnętrz. I to był początek bardzo ważnego etapu mojej pracy - stwierdziła.
Tworząc nowe światy
Początki pracy Ewy Braun przypadły na lata PRL, kiedy brakowało materiałów i możliwości realizacji pomysłów. Film historyczny dawał twórcom większe możliwości – budżetowe i twórcze. Można było projektować i tworzyć świat od podstaw. - Bardzo lubiłam plan filmowy - jego energię, ruch, rozmach. To była ogromna frajda. Dla mnie plan zawsze był inspirujący. Ten zawód wiąże się z temperamentem - potrzebą zmiany, podróży w czasie. Film daje możliwość przemieszczania się między epokami - wyznała.
- Zdarzało mi się tworzyć światy słabo rozpoznane ikonograficznie – jak w filmie "Thais", osadzonym w IV wieku, czy w projektach renesansowych. I tutaj wraca historia sztuki – wiedza o ikonografii, źródłach, malarstwie. To była bardzo konsekwentna droga, choć cały czas poszukująca.
Podróże brzmiące muzyką
Wraz z wiosną Ewa Braun zaczyna planować podróże. Jej ojciec był pisarzem i podróżnikiem. Jego listy, opisy świata, były dla niej bardzo ważne i kształtujące.
- Na studiach dużo podróżowaliśmy, poznawaliśmy zabytki. Każda podróż była okazją do odkrywania. Szukam też miejsc związanych z muzyką – Wenecja i Vivaldi, Salzburg i Mozart. Czasem szczególne okoliczności nadają muzyce dodatkową magię. Pamiętam Londyn podczas jubileuszu królowej Elżbiety i koncert Händla w ogrodach pałacowych – to było niezwykłe doświadczenie.
***
Audycja okolicznościowa
Prowadzenie: Monika Zając
Data emisji: 6.04.2026
Godz. emisji: 14.00