"Poczułam się zmęczona pokazywaniem twarzy". Malarstwo Ewy Juszkiewicz

Ostatnia aktualizacja: 30.11.2015 11:00
- Portretem interesowałam się od zawsze. W pewnym momencie jednak zaczęłam szukać sposobów na przełamanie schematów przedstawiania twarzy – mówiła laureatka tegorocznego Kompasu Młodej Sztuki.
Audio
  • "Poczułam się zmęczona pokazywaniem twarzy". Z Ewą Juszkiewicz rozmawia Piotr Kędziorek (Poranek Dwójki)
Ewa Juszkiewicz, Untitled (after Johann Joachim Kndler ), 2015
Ewa Juszkiewicz, Untitled (after Johann Joachim Kändler ), 2015Foto: Za uprzejmą zgodą galerii Lokal_30

Jak opowiadała Ewa Juszkiewicz, jej styl malowania portretów uległ ewolucji: zaczęło się od wizerunków turpistycznych, odnoszących się do stylu ulicznego. - Cykl "Gothic Lolita" mówił dużo o brzydocie, społecznym wykluczeniu, niejednoznacznościach wynikających z ludzkiej natury – wspominała artystka.

W pewnym momencie jednak, jak przyznała, poczuła się zmęczona pokazywaniem twarzy. Zaczęło się poszukiwanie artystycznych rozwiązań, które pozwoliłby na twórczy dialog z tradycją kobiecego portretu.

Dlaczego "klasyczne" wizerunki kobiet (choćby u flamandzkich mistrzów) więcej ukrywają, niż pokazują? Jakie znaczenia kryją się za deformacjami na obrazach Ewy Juszkiewicz? I jak zrobić wystawę, na której zobaczymy prace, które nie istnieją?

***

Prowadzi: Piotr Kędziorek

Gość: Ewa Juszkiewicz (absolwentka ASP w Gdańsku, malarka, laureatka tegorocznego Kompasu Młodej Sztuki)

Data emisji: 29.11.2015

Godzina emisji: 8.35

Materiał wyemitowano w audycji "Poranek Dwójki".

jp/mg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Władysław Skoczylas. Nie tylko piewca Podhala

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2015 12:00
Akademia Sztuk Pięknych w Warszawie przypomina twórczość jednego z najpopularniejszych artystów w okresie międzywojennym.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Niepokojące sprzeczności Andrzeja Wróblewskiego

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2015 16:00
– Jego wielkość polega na ciągłym konfrontowaniu się z tymi sprzecznościami – mówił Erik de Chassey, jeden z kuratorów wystawy "Recto/verso" w Madrycie.
rozwiń zwiń