Xawery Żuławski: w starych filmach najważniejsza jest historia

Ostatnia aktualizacja: 08.09.2017 14:00
- Tym, co mi daje wiele frajdy, jest cofanie się w kinie w przeszłość i oglądanie starych filmów. Wśród ich twórców szczególnie warto zwrócić uwagę na postać Billy'ego Wildera – powiedział polski reżyser i scenarzysta.
Audio
  • Xawery Żuławski opowiada o twórczość Billy’ego Wildera (Poranek Dwójki)
  • Xawery Żuławski poleca twórczość filmową Audrey Hepburn (Poranek Dwójki)
  • Xawery Żuławski o książce Doroty Masłowskiej "Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu" (Poranek Dwójki)
  • Xawery Żuławski o współczesnym fenomenie seriali (Poranek Dwójki)
  • Xawery Żuławski o swych inspiracjach muzycznych (Poranek Dwójki)
Xawery Żuławski
Xawery ŻuławskiFoto: PAP/Leszek Szymański

- Rzadko w starych filmach zwracamy uwagę na to, kto jest ich twórcą. A Billy Wilder jako reżyser odpowiedzialny jest za "Pół żartem, pół serio". Jako scenarzysta pracował natomiast przy takich obrazach jak "Bulwar zachodzącego słońca", "Garsoniera". Te filmy z lat 50. to przede wszystkim świetnie poprowadzona akcja, wspaniałe aktorstwo i doskonałe dialogi. W dobie współczesnego boomu w kulturze obrazu i tego, że właściwie wszystko jest do stworzenia w 3D, zapominamy, że najważniejsza przecież jest historia – dodał Xawery Żuławski, którym w Dwójce przedstawiał swoje rekomendacje kulturalne.

Artysta opowiadał również m.in. o twórczości Audrey Hepburn i fenomenie seriali.

***

Audycja: Poranek Dwójki

Gość: Xawery Żuławski (reżyser)

Data emisji: 7.09.2017

Godzina emisji: 8.10

mz/mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Teresa Pągowska. 10 lat bez malarki

Ostatnia aktualizacja: 06.09.2017 09:00
Na wystawę prac artystki zapraszaliśmy w "Poranku Dwójki". Ekspozycja zostanie otwarta 7 września w Piękna Gallery w Warszawie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Szczygieł: dobry reporter musi zbudować napięcie

Ostatnia aktualizacja: 07.09.2017 10:30
- W tych opowieściach jest historia dwóch kobiet, które choć mieszkają tylko 30 kilometrów od siebie, to przez całe życie piszą do siebie listy – powiedział reportażysta, którego książka "Kaprysik. Damskie historie" została właśnie wznowiona.
rozwiń zwiń