Piotr Bernatowicz: sztuka powinna się otwierać na szerszą publikę

Ostatnia aktualizacja: 09.01.2020 12:04
- Zależy mi na tym, żeby dyskurs podejmowany przez sztukę współczesną nie był czysto akademicki. Chodzi też o język, który posługuje się pojęciami nie do końca zrozumiałymi nawet dla ludzi, którzy interesują się sztuką. To niepokojące tendencje, gdy ten akademicki świat historii sztuki ze swoim hermetycznym językiem zaczyna gdzieś odpływać - mówił w Dwójce nowy dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski.
Audio
  • Piotr Bernatowicz o swoich planach względem Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie (Poranek Dwójki)
Audio
  • Piotr Bernatowicz o swoich planach względem Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie (Poranek Dwójki)

Piotr Bernatowicz to historyk sztuki, kurator, były redaktor naczelny magazynu "Arteon", były dyrektor Galerii Miejskiej Arsenał w Poznaniu i były prezes tamtejszej rozgłośni Polskiego Radia. Pracę w warszawskiej CSW rozpoczął 2 stycznia.

W październiku ubiegłego roku gość "Poranka Dwójki" opublikował program merytoryczny kierowanej przez siebie instytucji. Zgodnie z dokumentem CSW ma być centrum refleksji nad sztuką współczesną. - Stawianie pytań wydaje mi się kluczowe. Jednym z ważniejszych pytań jest dla mnie to, w jakim stopniu język awangardowy sztuki współczesnej jest językiem, który związany jest z przekazywaniem pewnych określonych treści. Mówi się o tym, że sztuka współczesna jest bardziej związana ze światopoglądem lewicowym. Pytanie, jak bardzo sama forma sztuki współczesnej jest ściśle związana właśnie z tego rodzaju przekazem, jest moim zdaniem kluczowe. Chciałbym na nie odpowiedzieć poprzez działalność, poprzez wystawy i dyskusje - podkreślał Piotr Bernatowicz.

Jak dodał, tematyka i teoria towarzysząca sztuce współczesnej jest obecnie zdominowana przez ideologię lewicową. - Chciałbym, żeby tak nie było. Nadzieję daje mi to, że są też artyści, którzy zachowują język sztuki współczesnej, ale dystansują się od upolitycznienia sztuki. Ten język może więc przekazywać rzeczy o wiele głębsze, nie tylko pozostawać na poziomie polityczności - stwierdził szef CSW Zamek Ujazdowski.

Gość audycji odniósł się również do słów swojej poprzedniczki Małgorzaty Ludwisiak, która 2 stycznia br. mówiła na antenie Dwójki, że nie spotkała się z sytuacją, by o współpracy galerii z artystami decydowały inne niż profesjonalne względy.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki 

Prowadził: Paweł Siwek

Gość: Piotr Bernatowicz (dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski)

Data emisji: 9.01.2020

Godzina emisji: 8.30 

pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Późna polskość". Jak artyści patrzą na Polskę?

Ostatnia aktualizacja: 10.04.2017 20:00
- Ta wystawa pokazuje, jak różne mogą być cechy polskości i z jak wielu tradycji możemy czerpać. Główne przesłanie tej ekspozycji to: nie wykluczać – powiedziała Ewa Gorządek, jedna z autorek ekspozycji w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Małgorzata Ludwisiak: sztuka współczesna nie ma barw politycznych

Ostatnia aktualizacja: 02.01.2020 17:10
- Założenie, że istnieje sztuka współczesna lewicowa i prawicowa w moim głębokim przekonaniu jest błędne. Ja bym odnosiła się do kryterium profesjonalizmu, a nie do kryterium poglądów politycznych. Ja ani żaden inny odpowiedzialny dyrektor nie pyta artystów, których zaprasza do współpracy o ich poglądy - mówiła w Dwójce była szefowa Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski.
rozwiń zwiń