REKLAMA

Prof. Henryk Skarżyński: Beethoven miałby dziś szansę odzyskać słuch

Ostatnia aktualizacja: 17.12.2020 18:30
- Beethoven mógłby dziś świetnie funkcjonować, cieszyć się życiem i tworzyć. Ale gdyby dobrze słyszał, to czy powstałyby tak fantastyczne utwory, jak "Oda do radości", którą napisał, gdy już był całkowicie głuchy? - zastanawiał się profesor Henryk Skarżyński.
Prof. Henryk Skarżyński w studiu Dwójki
Prof. Henryk Skarżyński w studiu DwójkiFoto: Krystian Dobuszyński/PR2

Beethoven 1200.jpg
Beethoven 2020 - przegląd twórczości kompozytora

Posłuchaj
15:40 [ PR2]PR2 (mp3) 17 grudzień 2020 09_29_40_skarzynski.mp3 Prof. Henryk Skarżyński o swojej książce "Powrót Beethovena" (Poranek Dwójki)

Gościem "Poranka Dwójki" był prof. Henryk Skarżyński - światowej sławy otochirurg, ale też wielki miłośnik twórczości Ludwiga van Beethovena. Z miłości do muzyki kompozytora powstaje jego książka "Powrót Beethovena". Jako lekarz, profesor jest przekonany, że w obecnych czasach postępujący niedosłuch wirtuoza można by wyleczyć. Jakie utwory skomponowałby wtedy? To pytanie zadaje sobie powieściowy Henryk będący alter ego profesora. Jednocześnie profesor Skarżyński pokazuje paralelę losów głuchego kompozytora i swoich niedosłyszących pacjentów.

Łatwiej mu było pisać muzykę, niż jej słuchać

Podczas gdy pacjenci profesora Skarżyńskiego po wszczepieniu implantu zaczynają rozwijać swoje zdolności – nie tylko te związane z rozwojem słuchu i mowy, lecz także muzyczne, bo wielu z nich zaczyna grać na instrumentach czy śpiewać – postępująca utrata słuchu u Beethovena nieuchronnie prowadziła do końca jego kariery jako wirtuoza i dyrygenta.​ Na szczęście Ludwig van Beethoven miał doskonale rozwiniętą pamięć słuchową, która pozwoliła mu nawet po całkowitej utracie słuchu nadal "słyszeć" dźwięki w głowie.

- Pamięć słuchowa jest ogromnie ważna. Beethoven miał ją wykształconą. Łatwiej było mu pisać muzykę, niż jej słuchać, ponieważ miał problemy, żeby usłyszeć swoje dzieła. W listach do przyjaciela pisał: "Aby ci dać wyobrażenie o mojej głuchocie, powiem tylko tyle, że w teatrze nie mogę zrozumieć artystów. Muszę siedzieć tuż przy orkiestrze. Wysokich tonów muzyki i śpiewu właściwie w ogóle nie słyszę. Ale jak patrzę, to odczytuję z ust" - opowiadał profesor.

1200x660_250lat-Beethoven_01a.jpg
Radiowa Dwójka świętuje 250 urodziny Ludwiga van Beethovena

Muzyka w rehabilitacji

- Muzyka ma ogromny wpływ na rozwój słuchowy. Moi pacjenci to pokazali. Ci, którzy kiedyś słyszeli i obcowali z muzyką, szybciej dochodzą do funkcjonowania słuchowego po operacji. Znaczenie muzyki w rehabilitacji pooperacyjnej jest ogromne. Wykorzystujemy muzykoterapię i rozwijamy ją bardzo intensywnie - mówił profesor Henryk Skarżyński.

Czytaj także:

W książce "Powrót Beethovena" przedstawione zostały różne drogi życiowe małych dzieci, które urodziły się głuche w różnych miejscach na świecie. Bohaterowie zmagają się na co dzień z wieloma przeciwnościami. Pokazane są ich losy – jako początkowo niesłyszących, a następnie dzięki zastosowaniu odpowiedniego leczenia – słyszących młodych ludzi, ich problemy w szkole, środowisku młodzieżowym, sportowym, uniwersyteckim oraz dorosłym. Bohaterowie książki rozwijają swój słuch, mowę, opanowują kolejne języki, kształcą się i doskonalą umiejętności artystyczne – muzyczne i wokalne. Sfabularyzowane prawdziwe życiorysy przeplatają się z wątkami autobiograficznymi autora oraz wybranymi wspomnieniami Ludwiga van Beethovena. Książka będzie dostępna w różnych formach. Wszystkie informacje dotyczące jej nabycia będą dostępne na stronie www.powrotbeethovena.pl

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadził: Paweł Siwek

Gość: prof. Henryk Skarżyński (otochirurg, autor książki "Powrót Beethovena")

Data emisji: 17.12.2020

Godzina emisji: 9.30

Czytaj także

Ludwig van Beethoven, gdyby żył obecnie, toby słyszał

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2020 13:22
Współczesna medycyna potrafi zdziałać cuda pod warunkiem, że da się jej szansę. Genialny kompozytor Ludwig van Beethoven, uznawany za jednego z największych twórców muzycznych wszech czasów, którego 250. rocznicę urodzin obchodzimy w tych dniach (15-17.12, dokładna data nie jest znana - przyp. red) około 25. roku życia zaczął tracić słuch. Prawdopodobnie, gdyby żył we współczesnych czasach, to lekarze uratowaliby mu słuch.
rozwiń zwiń