Bartosz Szydłowski: "Czekając na barbarzyńców" opowiada o brutalnych mechanizmach

Ostatnia aktualizacja: 06.05.2026 10:39
"Czekając na barbarzyńców" – to premierowy spektakl, który już wkrótce będziemy mogli oglądać na deskach Teatru Łaźnia Nowa. Tytuł, inspirowany książką J.M. Coetzee'ego, opowiada o świecie, który nieustannie potrzebuje wroga, by podtrzymać własny porządek. - Figura barbarzyńcy jest konstruktem, pozwalającym nam się organizować - mówił w Dwójce reżyser Bartosz Szydłowski.
Spektakl Czekając na barbarzyńców w reżyserii Bartosza Szydłowskiego powstał z inspiracji powieścią Johna Maxwella Coetzeego o tym samym tytule
Spektakl "Czekając na barbarzyńców" w reżyserii Bartosza Szydłowskiego powstał z inspiracji powieścią Johna Maxwella Coetzee'go o tym samym tytuleFoto: Dawid Ścigalski/Teatr Łaźnia Nowa

Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>

Spektakl "Czekając na barbarzyńców" w reżyserii Bartosza Szydłowskiego powstał z inspiracji powieścią Johna Maxwella Coetzee'go o tym samym tytule. Coetzee jest znakomitym autorem prozy psychologicznej, czerpiącej z tradycji egzystencjalizmu i poetyckiego języka, dlatego spektakl jest opowieścią o tym, jak zwyczajni ludzie – nie potwory czy tyrani z podręczników historii – krok po kroku przekraczają granice człowieczeństwa w imię "porządku", "bezpieczeństwa narodowego" i własnego komfortu – czytamy w opisie spektaklu.

"Czekając na barbarzyńców", czyli opowieść o przemocy

- Ta powieść ma w sobie bardzo mocny potencjał alegoryczny - podkreślił Bartosz Szydłowski. - To jest pewien obraz rzeczywistości, która mówi o bardzo brutalnych mechanizmach, o przemocy. Ale w pewnej chwili miałem wrażenie, że ona nas odsyła w taki pejzaż trochę zbyt odległy. Dlatego zaczęliśmy się bardziej inspirować tą powieścią i przenosić wszystkie figury i tą historię, o której opowiada Coetzee, w realia polskie, w realia bliskie granicy białoruskiej, związane z tym ruchem migracji, z  tymi sytuacjami, które nadal mają miejsce przy granicy wschodniej. No i tam się zaczęły dziać nasze zdarzenia, nasze portrety postaci - wyznał gość "Poranka Dwójki".

Czytaj też:

Zmiana perspektywy w adaptacji powieści Coetzee'go

Jedna z kluczowych zmian w adaptacji dotyczy postaci sędziego. W spektaklu została ona przepisana na kobietę-sędzinę. To istotne przesunięcie wobec powieści, w której bohater ten miał wyraźnie męski rys i dźwigał na sobie ciężar całej narracji.

- Cała sfera erotyki, zmysłowości, która jest wpisana w tą powieść, ona dzisiaj brzmi w sposób nieznośny, jeśli byłaby reprezentowana tylko przez mężczyznę. Ta struktura hierarchiczna i ten patriarchalny obraz jest praktycznie nieprzenoszalny dzisiaj, bo po prostu powiela się pewien rodzaj mechanizmu przemocy, czy też seksualizacji, do której trzeba wziąć w tej chwili pewien nawias. Natomiast kiedy się to pojawia w kontekście kobiety, wtedy opowieść zaczyna wybrzmiewać zupełnie inaczej - wyjaśnił reżyser spektaklu.

Barbarzyńca jako konstrukcja porządkująca narrację

Za adaptację powieści J.M. Coetzee’go odpowiedzialni byli Łukasz Drewniak i Krzysztof Szekalski. Jednak Bartosz Szydłowski w swojej pracy reżyserskiej postanowił poszukać czegoś, co w relacjach rodzinnych i romantycznych zostaje pokazane w sposób bardziej pogłębiony i wielowymiarowy.

- Zacząłem uciekać od pewnej tautologii tematów. Bo mam wrażenie, że ta figura barbarzyńcy jest jakimś takim konstruktem, który pozwala nam samym się zorganizować. My nie potrafimy inaczej, tylko musimy mieć jakiś obiekt, wokół którego jak gdyby nawijamy opowieść o samych sobie. I jedni to tworzą po to, żeby odpowiedzieć na swój lęk, inni z kolei, żeby uzasadnić swoje potrzeby władzy i dominacji - wyznał Bartosz Szydłowski.

Premiera spektaklu "Czekając na barbarzyńców" w Teatrze Łaźnia Nowa w piątek 8 maja.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Marcin Pesta

Gość: Bartosz Szydłowski (reżyser teatralny, dyrektor Teatru Łaźnia Nowa w Krakowie)

Data emisji: 6.05.2026

Godz. emisji: 8.30

am/pg

Czytaj także

"Czerwone i czarne". Reżyser spektaklu: aż się prosi, żeby wrzucić Stendhala w energię aktorów

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2025 12:31
- Od kilku lat myślałem o tym, żeby zająć się Stendhalem. Pewien rozkład sił, figur, wektorów, które ustawiają tę Stendhalowską rzeczywistość, jest bardzo inspirujący i aż się prosi, żeby wrzucić go na scenę, w energię aktorów - mówił w Dwójce Bartosz Szydłowski, reżyser spektaklu "Czerwone i czarne" przygotowywanego w krakowskim Teatrze Łaźnia Nowa.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Dyrektor Bartosz Szydłowski, wielbiciel radykalnych gestów artystycznych, o festiwalu Boska Komedia

Ostatnia aktualizacja: 05.12.2025 15:50
18. edycja festiwalu Boska Komedia rozpoczęła się we czwartek, 4 grudnia i potrwa do 14 grudnia. W tym czasie będzie można zobaczyć ponad 30 spektakli podzielonych, jak zwykle na trzy części: INFERNO, PURGATORIO i PARADISO. A Agnieszka Obszańska w audycji „Terra Kultura” rozmawia z dyrektorem festiwalu Bartoszem Szydłowskim.
rozwiń zwiń