>>> Posłuchaj rozmowy w "Poranku Dwójki"
"Pan Tadeusz, tylko że rapowy" w Teatrze Polskim w Poznaniu, "Skowyt" Allena Ginsberga w Teatrze Żydowskim w Warszawie czy "Niewyczerpany żart" Davida Fostera Wallace'a w Teatrze Narodowym - Kamil Białaszek to jedno z najgorętszych nazwisk młodego pokolenia polskiej reżyserii teatralnej.
Kamil Białaszek eksperymentuje na "Hamlecie"
- Wiadomo, że zawsze po jednym nazwisku przychodzi kolejne, a potem kolejne... Przecież to jest nieubłagany ciąg historii. Początki mojej kariery artystycznej są w rapie, w środowisku, które jest bardzo mocno przesaturowane tym, że co sezon jest nowy i młodszy wykonawca czy artysta. W rapie 16-latkowie zostają gwiazdami w tym momencie. Jako 26-letni człowiek nie mam specjalnie wielkiego bagażu, żeby tak mówić, ale mam już tę świadomość, że tak po prostu jest i dystansuję się bardzo do tego typu określeń - wyznał gość "Poranka Dwójki".
Czytaj także:
Tym razem reżyser sięga w warszawskim Teatrze Powszechnym po "Hamleta", jednak fabułę poddaje reinterpretacji i uwspółcześnieniu. Akcja nowej inscenizacji słynnego tekstu Szekspira zostaje przeniesiona do rzeczywistości technofeudalnej, w której najwyższą władzę stanowią państwa-korporacje.
Świat, który nadchodzi zza oceanu
- To się dzieje tu i teraz. Mamy przecież technokratyczną oligarchię w Stanach Zjednoczonych. To znaczy istotne decyzje dla polityki całego państwa, czy wręcz polityki międzynarodowej, podejmują technokraci, ludzie, którzy są uzbrojeni w technologię, którzy posiadają ogromne zasoby, którzy nie zostali umieszczeni na żadnej liście wyborczej. Żaden obywatel na nich nie zagłosował, a mimo to podejmują oni kluczowe decyzje - przekonywał Kamil Białaszek.
W jego wersji "Hamleta" Dania jest korporacją, a Norwegia firmą rozwijającą AI. - Rozpoczynamy informacją, że jest jakaś wojna bądź za chwilę ma wybuchnąć. Wojska norweskie ciągną rzekomo na Polskę, ale dowiadujemy się, że jednak cały czas chodziło o Danię. Mamy tu więc jakiś stan zagrożenia napływającego z zewnątrz. Wszystkie wydarzenia w "Hamlecie" to są po prostu sprawy bogatych i wpływowych ludzi, które i tak w kontekście tego nie mają większego znaczenia. To coś, o czym często się zapomina przy tym tekście - tłumaczył reżyser.
Premiera "Hamleta" w Teatrze Powszechnym już 16 maja br.
***
Tytuł audycji: Poranek Dwójki
Prowadzenie: Marcin Pesta
Gość: Kamil Białaszek (reżyser, raper)
Data emisji: 13.05.2026
Godz. emisji: 8.35
pg