Elfy, trolle i duchy Północy. Świat ukryty w "Bestiariuszu nordyckim"

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2026 12:47
- Przyznam, że pracując nad "Bestiariuszem nordyckim", z jednej strony byłam zdumiona, a z drugiej zachwycona tym, jak dużą wspólnotę kulturową w Europie mamy. Wiele postaci obecnych w naszym folklorze słowiańskim, które można znaleźć także w "Bestiariuszu słowiańskim", pojawia się również w tradycjach nordyckich - mówiła w Dwójce Natalia Mazur-Rodak, autorka książki poświęconej stworzeniom, wierzeniom i legendom Północy.
Dla miłośników kultur Północy i ich niezwykłej symboliki Bestiariusz nordycki będzie czymś więcej niż tylko zbiorem opisów fantastycznych stworzeń
Dla miłośników kultur Północy i ich niezwykłej symboliki "Bestiariusz nordycki" będzie czymś więcej niż tylko zbiorem opisów fantastycznych stworzeńFoto: Konrad Komarnicki/East News

Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>

Dla miłośników kultur Północy i ich niezwykłej symboliki "Bestiariusz nordycki" będzie czymś więcej niż tylko zbiorem opisów fantastycznych stworzeń. To także przewodnik po świecie nordyckiego folkloru, dawnych wierzeń i rytuałów, które miały chronić człowieka przed działaniem zła. Książka prowadzi przez mroczne sagi i ludowe podania – do miejsc, gdzie mgła spowija fiordy, a w cieniu stromych gór czają się istoty zrodzone z legend.

Od dziecięcej fascynacji do nordyckiego "Bestiariusza"

Autorką książki jest Natalia Mazur-Rodak, która przyznała, że fascynacja nordyckim światem towarzyszy jej od dzieciństwa. - Jako dziecko bardzo dużo czytałam i dużo podróżowałam, zwłaszcza po Północy. Zawsze fascynowała mnie tamtejsza monumentalna przyroda, w której szukałam tego, co ukryte. W książkach najbardziej interesowały mnie elementy nadprzyrodzone – magiczne, nieoczywiste. Ważną lekturą była dla mnie także mitologia grecka, jedna z moich ulubionych książek. To był początek tej fascynacji – wspominała.

- Później przyszły Tolkien i inne wielkie dzieła literatury, a następnie studia skandynawistyczne na Uniwersytecie Gdańskim, które pokazały mi, że postacie nadprzyrodzone można nie tylko poznawać poprzez literaturę, ale także badać i zgłębiać - dodała pisarka.

Czytaj też:

Bestie i duchy w nordyckim folklorze

Choć także w polskiej tradycji nie brakuje legend o fantastycznych stworzeniach, dziś funkcjonują one przede wszystkim jako element folkloru i opowieści dla dzieci. W krajach nordyckich sytuacja wygląda nieco inaczej – dawne wierzenia pozostają znacznie bliżej codzienności, a postacie znane z sag i ludowych podań nadal są ważnym elementem kultury i zbiorowej wyobraźni.

- W Islandii można wskazać nawet decyzje administracyjne podejmowane zgodnie z życzeniami elfów. Zdarza się, że budowy dróg są odwoływane albo zmienia się ich przebieg, by nie naruszać kurhanów czy skał wulkanicznych, które – jak się uważa – mogą być siedzibą tych istot. W pozostałych krajach nordyckich, takich jak Norwegia, Szwecja czy Dania, ta wiara nie jest już tak żywa i codzienna, ale folklor wciąż pozostaje silnie obecny w kulturze. Odniesienia do legend i podań pojawiają się nawet w popkulturze – choćby w reklamach, gdzie można spotkać skrzata zagrodowego jako bohatera promującego masło czy mleko - tłumaczyła Natalia Mazur-Rodak.

Co łączy nordyckie stwory i słowiańskie legendy

Choć nordycki bestiariusz wyrósł z odmiennych tradycji i wierzeń, niektóre zamieszkujące go istoty mogą wydawać się zaskakująco znajome. W różnych kulturach pojawiają się bowiem podobne motywy i postacie, które – mimo lokalnych różnic – pełnią zbliżone role. Jak zauważa Natalia Mazur-Rodak, jednym z takich przykładów jest Pani Jeziora, przywodząca na myśl znaną z polskich legend Świteziankę.

- Przyznam, że pracując nad "Bestiariuszem nordyckim", z jednej strony byłam zdumiona, a z drugiej zachwycona tym, jak dużą wspólnotę kulturową w Europie mamy. Wiele postaci obecnych w naszym folklorze słowiańskim, które można znaleźć także w Bestiariuszu słowiańskim, pojawia się również w tradycjach nordyckich. Są tam rozmaite skrzaty i skrzatopodobne istoty, ale także wodniki czy postacie przypominające utopce. Wynika to w dużej mierze z podobnych warunków geograficznych i przyrodniczych – te same krajobrazy i doświadczenia ludzi często rodziły zbliżone wyobrażenia o zamieszkujących je istotach - opowiadała Natalia Mazur-Rodak.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Katarzyna Hagmajer-Kwiatek

Gość: Natalia Mazur-Rodak (autorka "Bestiariusza nordyckiego")

Data emisji: 4.08.2026

Godz. emisji: 8.30

oprac. Anna Myśliwiec

Czytaj także

"Pies Wybawiciel". Jacek Pomorski i anatomia męskiego kryzysu

Ostatnia aktualizacja: 24.06.2026 12:45
- Myślę, że ta książka nie wszystkim do końca przypadnie do gustu, ale najważniejsze jest to, że podejmuje ważne tematy związane z tym, co dzieje się z psami, które wkroczyły w nasze życie w sposób spektakularny. To jedno z najważniejszych zjawisk, jakie spotyka nas w ostatnim czasie – próba budowania relacji z psami, a czasem także próba zastąpienia nimi relacji z ludźmi - mówił w Dwójce Jacek Pomorski, autor książki "Pies Wybawiciel".
rozwiń zwiń
Czytaj także

Śmiech, który mówi więcej. Eduardo Mendoza wraca z nową powieścią

Ostatnia aktualizacja: 28.07.2026 13:00
Po zapowiadanym zakończeniu kariery Eduardo Mendoza zaskoczył czytelników i w 2024 roku powrócił z powieścią "Trzy zagadki dla Organizacji". Autor uchodzi za jednego z najważniejszych współczesnych hiszpańskich pisarzy. Polscy odbiorcy od lat cenią go za charakterystyczne połączenie absurdu, kryminału i błyskotliwego humoru. O najnowszej książce i fenomenie twórczości Mendozy opowiedział w Dwójce tłumacz Tomasz Pindel.
rozwiń zwiń