"Śląszczyki". Agnieszka Głębicka: wiara i język ocaliły śląską tożsamość

Ostatnia aktualizacja: 16.07.2026 12:37
Wojny, zmieniające się granice i polityczne przełomy często zapisują się w podręcznikach historii. Znacznie rzadziej mówi się o tym, jak wpływają na życie zwykłych ludzi i rodzinne opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie. W debiutanckiej powieści "Śląszczyki. Opowieść o dziołchach z Opolszczyzny" Agnieszka Głębicka przygląda się właśnie takim historiom – osadzonym na Śląsku, pełnym pytań o przynależność, pamięć i kobiecą siłę.
Śląsk Opolski, Korowód weselny
Śląsk Opolski, Korowód weselnyFoto: PAP/CAF/Ryszard Okoński

Posłuchaj rozmowy w audycji "Poranek Dwójki" >>>

Choć "Śląszczyki" są fikcją literacką, powieść wyrasta z solidnych badań i wieloletnich poszukiwań. Agnieszka Głębicka sięgała do archiwaliów, spędziła wiele czasu w bibliotekach, korzystała także z własnych obserwacji i doświadczeń. Autorka urodziła się bowiem na Śląsku, jednak – jak sama podkreśliła – nie uważa się za Ślązaczkę.

- Moja rodzina przybyła na Śląsk w 1945 roku. Jedna babcia z Warszawy, druga ze Lwowa, więc byłam potomkinią osadników. Nie miałam nigdy świadomości skąd jestem - mówiła w "Poranku Dwójki" pisarka.

Śląsk zapisany kobiecymi historiami

Akcja powieści rozgrywa się w burzliwych latach 40. XX wieku i prowadzona jest z perspektywy kobiet o złożonej tożsamości narodowej i etnicznej. Choć ich losy i doświadczenia są różne, wszystkie łączy Śląsk. Bohaterki Agnieszki Głębickiej to silne, niezależne kobiety, które nie godzą się na narzucane im role i potrafią iść pod prąd.

- Pomyślałam, że takie bohaterki będą najciekawsze, zwłaszcza Erika, która jest dość wywrotowa, mimo że jest Ślązaczką, katoliczką. Mieszka na wsi, prowadzi dom, a jednocześnie ma smykałkę do stolarstwa. Jej ojciec jest stolarzem, a ona często zagląda do warsztatu pod jego nieobecność, żeby popracować. Ojciec oczywiście nie pozwala jej na wszystko, ale ona zadaje proste pytanie: dlaczego kobieta też nie miałaby być stolarzem? - opowiadała Agnieszka Głębicka.

Czytaj też:

"Śląszczyki" - trudne losy mieszkańców pogranicza

Śląsk od kilku lat przeżywa swój literacki renesans. Coraz częściej staje się bohaterem książek, reportaży i powieści, co pokazuje, że wciąż istnieje potrzeba opowiadania o kulturze i tożsamości tego regionu. W ten nurt wpisują się także "Śląszczyki" Agnieszki Głębickiej. Autorka splata prawdziwe miejsca – między innymi Opole i okolice Odry – z przestrzenią wykreowaną. Tytułowa wieś jest fikcyjna, choć mogłaby istnieć w wielu zakątkach Śląska, stając się symbolem lokalnych historii i doświadczeń jego mieszkańców.

- To szczególnie interesowało socjologów. Fascynowali ich mieszkańcy, którzy żyli tutaj od dawna i nie wyjechali po wojnie. Wcześniej byli obywatelami Niemiec, później stali się obywatelami Polski. Często trafiałam na badania poświęcone właśnie ich tożsamości - tłumaczyła pisarka.

- Wszystko, co przeczytałam o autochtonach, pochodzi z pamiętników Opolan, którzy chcieli podzielić się swoimi doświadczeniami życia przed II wojną światową i działalności w Związku Polaków w Niemczech. Ta polska mniejszość na Opolszczyźnie była bardzo silna. Pytano mnie już, czy Erika ma swój pierwowzór. Niestety nie. To postać wyobrażona. To moja wyobrażona Ślązaczka - dodała Agnieszka Głębicka.

Ślązacy i religia, czyli wiara jako fundament tożsamości

Religia jest w "Śląszczykach" jednym z ważnych elementów budujących tożsamość bohaterów. Agnieszka Głębicka poświęca wiele miejsca ludowej religijności i intymnej relacji swoich postaci z Bogiem, pokazując, że dla mieszkańców Śląska wiara była czymś więcej niż tylko praktyką – stanowiła istotną część ich tożsamości i codziennego życia.

- Niezależnie od tego, czy żyli pod panowaniem Habsburgów, czy później w cesarstwie niemieckim, katolicyzm miał dla nich ogromne znaczenie. To religia katolicka i język polski pozwoliły im zachować tożsamość - podkreśliła Agnieszka Głębicka.

***

Tytuł audycji: Poranek Dwójki

Prowadzenie: Małgorzata Nieciecka-Mac

Goście: Agnieszka Głębicka (pisarka, autorka sztuk teatralnych i słuchowisk, malarka)

Data emisji: 16.07.2026

Godz. emisji: 8.30

oprac. Anna Myśliwiec/pg

Czytaj także

Bracia Grimm wychodzą z cienia swych baśni

Ostatnia aktualizacja: 04.02.2026 09:30
Baśnie braci Grimm przetłumaczono na ponad 160 języków. Śmiało można powiedzieć że zna je cały świat. Są często surowe, mroczne i podszyte okrucieństwem. Fascynują, budzą grozę, pobudzają do pytań o zło w życiu dzieci. Od lat inspirują twórców. Ostatnio między innymi Marcina Libera, reżysera spektaklu "Złe baśnie" we Wrocławiu. W księgarniach w Polsce pojawiła się także biografia słynnych braci. Kim są dla nas dziś i co o nich wiemy?
rozwiń zwiń
Czytaj także

Wilhelm Sasnal i "Człowiek do wszystkiego": nie godzi się na przemoc wobec siebie

Ostatnia aktualizacja: 05.02.2026 15:40
Najnowszy film Wilhelma i Anki Sasnalów, inspirowany prozą Roberta Walsera, trafił właśnie do polskich kin. "Człowiek do wszystkiego" to historia o pracy, granicach i próbie zachowania podmiotowości. Główny bohater porzuca pracę introligatora, odwraca się od życia w systemie i zostaje asystentem aspirującego wynalazcy. O kulisach powstawania filmu i pracy na planie opowiedział w Dwójce sam reżyser. 
rozwiń zwiń