Wizerunek okrutnego papieża

Ostatnia aktualizacja: 06.10.2019 13:12
W audycji "Jest taki obraz" spotkaliśmy się z dr Grażyną Bastek, z którą rozmawialiśmy o dziele renesansowego malarza Rafaela Santi, zatytułowanym "Portret Juliusza II".
Audio
  • Rafael Santi "Portret Juliusza II" (Jest taki obraz/Dwójka)
Rafael, Portret Juliusza II, 1511, National Gallery, Londyn
Rafael, Portret Juliusza II, 1511, National Gallery, LondynFoto: wikimedia

Giuliano della Rovere (1443-1513) został papieżem dzięki symonii (przekupstwu), w opinii współczesnych i potomnych krytyków ze stanem duchownym łączyła go jedynie sutanna. Jego pontyfikat trwał prawie 10 lat. Panował w okresie niezmiernie trudnym dla chrześcijaństwa. Zwany był papieżem wojownikiem, osiągnął bowiem wielkie sukcesy militarne, dzięki którym wzmocnił Państwo Kościelne i rozszerzył jego granice. Ambicje polityczne Juliusza II szły jednak w parze z wybitnymi dokonaniami w dziedzinie mecenatu artystycznego. To na jego życzenie Michał Anioł malował sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej, Bramante wznosił nową bazylikę Piotrową, a Rafael dekorował watykańskie apartamenty. Krytykowany był nawet za to, że bardziej koncentrował się na sprawach cielesnych niż duchowych.

Papież wojownik to tylko jedno z określeń stosowanych wobec Juliusza II, równie często zwany był papa terribile (straszliwym papieżem) ze względu na swój apodyktyczny charakter i nieustępliwość. Silną osobowość papieża, jego niecierpliwość, może nawet złość, Rafael znakomicie, aczkolwiek dyskretnie, uchwycił w portrecie namalowanym na zamówienie papieża w 1511 roku. W tym czasie, pomiędzy czerwcem 1511 a marcem 1512, Juliusz II nosił brodę, była ona związana z wojennymi perypetiami Państwa Kościelnego. Papież zapuścił ją na znak protestu przeciwko obecności Francuzów we Włoszech, a zgolił dopiero po ich odparciu. I chociaż nosił brodę krótko, to jednak występuje ona na kilku portretach Rafaela, które powstały w tym czasie, i tak też został zapamiętany.

W 1511 roku papież miał 68 lat, cierpiał z powodu chorób, wciąż jednak posiadał silną, terroryzującą otoczenie osobowość. Zmarł dwa lata później, w lutym 1513, a namalowany przez Rafaela portret na czas ceremonii pogrzebowych został wystawiony na ołtarzu kościoła Santa Maria del Popolo w Rzymie. Przez dziewięć dni Rzymianie pielgrzymowali, aby go zobaczyć i – jak relacjonuje Giorgio Vasari – każdy, kto stanął przed wizerunkiem zmarłego papieża drżał tak, jak przed żywym.

***

Tytuł audycji: Jest taki obraz 

Prowadzą: Michał Montowski i Grażyna Bastek

Data emisji: 6.10.2019

Godzina emisji: 12.45

am/mko

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Szkoła Ateńska" Rafaela Santiego

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2015 14:00
W audycji "Jest taki obraz" dr Grażyna Bastek opowie o dziele Rafaela będącym alegorią Rozumu jako drogi wiodącej do poznania Prawdy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tycjan i Rafael w Warszawie. Ostatnie dni wystawy mistrzów włoskiego renesansu

Ostatnia aktualizacja: 19.08.2016 08:33
Prace włoskich malarzy możemy podziwiać jeszcze przez tydzień. Finisaż wystawy "Brescia. Renesans na północy Włoch Moretto - Savoldo - Moroni. Rafael - Tycjan - Lotto" odbędzie się w niedzielę 28 sierpnia w warszawskim Muzeum Narodowym.
rozwiń zwiń