Oszpecenie i cnota

Ostatnia aktualizacja: 11.08.2012 11:59
Wymowa obrazu "Starzec i chłopiec" jest niezwykła. Młody człowiek tuli się do starca niezależnie od jego brzydoty, jakby dla podkreślenia, że wygląd nie odzwierciedla wnętrza. To zupełnie niespotykane w malarstwie XV wieku.
Audio
Domenico Ghirlandaio: Starzec i chłopiec
Domenico Ghirlandaio: "Starzec i chłopiec"Foto: wikipedia, domena publiczna

Choć malarze włoscy XV wieku zapatrzeni byli w malarstwo niderlandzkie, to przez długi czas nie przenieśli na swój grunt zasady podobieństwa w portrecie. Monety, miniatury i portrety z tamtego okresu świadczą raczej o tym, że pozytywne cechy charakteru przekładano na wygląd postaci, a podobieństwo nie było warunkiem koniecznym.

Obraz Domenico Ghirlandaio (1449-1494), włoskiego malarza z okresu quattrocento, przedstawiciela szkoły florenckiej, wydaje się być tu wyjątkiem, wprost zaskakuje realizmem. "Starzec i chłopiec" to - obok fresków chóru kościoła Santa Maria Novella, fresków w Pizie, San Gimignano i w rzymskiej Kaplicy Sykstyńskiej - jego najważniejsze dzieło.

Pośmiertny
Pośmiertny portret mężczyzny,
fot. Natiolalmuseum Sztokholm, lic. CC

W latach 90. obraz przeszedł gruntowną konserwację, podczas której zostały zdjęte zadrapania pokrywające twarz, czoło starego mężczyzny. - Bardzo dziwne i ciekawe jest dlaczego ktoś, w nieznanym nam czasie, zamazał twarz zniekształconą chorobą, jakby jeszcze bardziej chciał ją zeszpecić - opowiada dr Grażyna Bastek i podkreśla, że to jedyny taki, znany jej, przypadek.

Dzieło przedstawia starszego mężczyznę, florenckiego arystokratę tulącego małego chłopca, prawdopodobnie jego wnuka. Nie zdołano określić tożsamości mężczyzny, ale wiadomo, że istniał naprawdę. W kolekcji Sztokholmskiego Muzeum Narodowego zachował się bowiem inny portret tego samego mężczyzny, także autorstwa Ghirlandaia, ale jest to wizerunek pośmiertny.

- W przypadku "Starca i chłopca" mamy do czynienia z sytuacją niezwykłą, nieczęsto spotykaną w malarstwie XV wieku. To bardzo rzadki przykład podwójnego portretu, w którym dwie postaci znajdują się w obrębie jednej kwatery, wyjątkowa jest też intymność tej sceny i symboliczny wymiar skał widzianych za oknem - podkreśla gość Dwójki.

Obraz Domenica Ghirlandaia, namalowany został około 1490 r. Obecnie jest wystawiony w Luwrze.

Czyje nazwisko przypisuje się mężczyźnie z obrazu Domenica Ghirladaio i jakie hipotezy pojawiają się na temat przesłania obrazu?

Spotkanie z dr Grażyną Bastek prowadził Michał Montowski.

Czytaj także

Jedyna taka Mona Lisa... z wąsami

Ostatnia aktualizacja: 16.06.2012 15:00
To właściwie nie obraz, ale dzieło z nurtu ready-made. Kilka pociągnięć ołówkiem Marcela Duchampa i pocztówkowa reprodukcja stała się manifestem nowej sztuki.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Weneckie pejzaże

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2012 10:04
O metodzie pracy Michele Marieschiego – i o jego wedutach weneckich – opowiadała dr Grażyna Bastek.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Tancerki, których nie ma

Ostatnia aktualizacja: 14.07.2012 09:09
Choć znamy wiele modelek Degasa z nazwiska, trudno poznać ich wygląd z obrazów, na których są przedstawione. Malarz koncentrował się na ruchu, twarze są niewyraźne, rozmazane, przesłonięte włosami...
rozwiń zwiń