W cieniu wojny. "Era niepokoju" w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej

Ostatnia aktualizacja: 22.06.2026 15:44
- To fascynujące, że pieśni napisane sto pięćdziesiąt lat temu i te powstałe zaledwie kilkanaście lat temu obracają się wokół tych samych problemów: wojny, utraty domu, wysiedlenia czy lęku. To tematy, które niestety nie przestają być aktualne - mówiła w Dwójce sopranistka Justyna Khil.
Budynek Teatru Wielkiego - Opery Narodowej
Budynek Teatru Wielkiego - Opery NarodowejFoto: Shutterstock/Artur Bogacki

Wysłuchaj rozmowy w audycji " Wybieram Dwójkę"<<<

Poemat "The Age of Anxiety" W.H. Audena stał się punktem wyjścia dla kameralnego spektaklu muzycznego, który poprzez pieśni Poulenca, Debussy’ego, Brittena, Laksa, Eislera, Bolcoma i innych kompozytorów opowiada o wojnie, stracie, wysiedleniu i współczesnym doświadczeniu lęku. O "Erze niepokoju" – autorskim przedsięwzięciu Justyny Khil i Rozalii Kierc, powstałym pod opieką artystyczną Olgi Pasiecznik, twórczynie opowiadały w Dwójce. Wydarzenie odbędzie się 28 czerwca w Sali Kameralnej Teatru Wielkiego – Opery Narodowej.

Czytaj także:

Jak powstawała "Era niepokoju"?

Początki projektu sięgają konkursu w holenderskim ’s-Hertogenbosch. – Po pierwszym wykonaniu rozwijałyśmy go, zmieniałyśmy formę, dodawałyśmy kolejne elementy. Nie jest to cykl pieśni, lecz zbiór bardzo różnych utworów. Ich siłą jest właśnie różnorodność. Starałyśmy się jednak zachować czytelną narrację, choć trudno mówić tu o klasycznej fabule. To raczej próba opowiedzenia o niepokoju, bólu, stracie i traumie – wyjaśniała Rozalia Kierc.

Sztuka wobec doświadczenia wojny

Twórczynie przyznały, że wojna i jej konsekwencje stanowią centralny punkt całego spektaklu. – Olga Pasiecznik, która była dla nas niezwykle ważną przewodniczką w tym procesie, często powtarzała, że pod koniec dnia trzeba umieć spojrzeć sobie w lustro. Mamy ogromny przywilej, że możemy się wypowiadać poprzez sztukę, a ten temat był dla nas jedynym, wokół którego byłyśmy w stanie zbudować tak szeroką i spójną opowieść. To temat bardzo bliski naszym doświadczeniom i obecny właściwie w każdym aspekcie życia – mówiła Rozalia Kierc.

– Jest niesamowicie inspirującą osobą, zarówno jako pedagog, jak i prywatnie. Jej podejście do sztuki zakłada, że jest ona przedłużeniem naszej tożsamości. Jesteśmy artystami, ale przede wszystkim ludźmi. Wierzymy, że to, co przeżywamy, nawet jeśli jest trudne do wyrażenia, powinno znajdować odbicie w naszej sztuce - dodała Justyna Khil.


"Sztuka musi być szczera"

Śpiewaczka zaznaczyła, że sztuka nigdy nie będzie do końca szczera, jeśli nie będzie wypływała z emocji i doświadczeń. - To właśnie jest jej piękno – mówiła Justyna Hille. – Sztuka nie może istnieć bez kontekstu, a najlepszym kontekstem jest nasze życie. To, jak odbieramy wydarzenia dziejące się wokół nas, kształtuje nas także jako artystów. Kiedy stajemy na scenie i realizujemy taki projekt, możemy stać się medium dla czegoś większego od nas samych. W takich momentach artystyczne ego musi zejść na dalszy plan - zaznaczyła.

Wizualny wymiar niepokoju

Ważnym elementem "Ery niepokoju" jest warstwa wizualna. Za jej kształt odpowiada Rozalia Kierc. – Jestem również grafikiem i maluję, więc ten aspekt był mi od zawsze bliski. Mój tata był historykiem sztuki i to również miało znaczenie. Wiedziałam, że chcę dodać do spektaklu wymiar wizualny. Nie jest to zresztą moja pierwsza produkcja wykorzystująca projekcje czy wizualizacje. Dla mnie tworzenie obrazu jest takim samym sposobem wyrażania siebie jak granie na fortepianie. Niezależnie od tego, czy gram, maluję czy projektuję wizualizacje, chodzi o ten sam artystyczny komunikat – tłumaczyła.

Dodała również, że multimedialna forma ma wymiar praktyczny. – Takie rozwiązanie łatwo przenosić między różnymi scenami. Naszym marzeniem jest prezentowanie tego spektaklu w wielu miejscach i dla jak najszerszej publiczności - powiedziała w rozmowie z Moniką Zając.

***

Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę

Prowadzenie: Monika Zając

Goście: Rozalia Kierc (pianistka), Justyna Khil (sopranistka)

Data emisji: 22.06.2026

Godz. emisji: 16.30

Czytaj także

Jedenaście premier. Teatr Wielki – Opera Narodowa zapowiada nowy sezon

Ostatnia aktualizacja: 12.05.2026 15:37
Jedenaście nowych premier to oś programu przyszłego sezonu. Uzupełni je siedemnaście tytułów repertuarowych, które widownia doceniła w poprzednich latach. Sezon artystyczny 2026/2027 będzie pierwszym zaprogramowanym przez dyrektora Borisa Kudličkę i jego współpracowników.
rozwiń zwiń