Twórca "Kultury". Wystawa poświęcona Jerzemu Giedroyciowi

Ostatnia aktualizacja: 23.06.2026 16:34
- Giedroyc był myślicielem politycznym, właściwie wizjonerem politycznym, który projektował na długi dystans. Nie zajmowały go bieżące spory czy polityczne drobiazgi. Myślał o przyszłości Polski, Europy i całego regionu. Kiedy na początku lat pięćdziesiątych twierdził, że jedyną trwałą gwarancją niepodległości Polski jest przynależność do zjednoczonej Europy, brzmiało to jak wizjonerstwo niezrozumiałe nie tylko w kraju, ale nawet w środowiskach emigracyjnych - mówił w Dwójce prof. Andrzej Stanisław Kowalczyk.
Jerzy Giedroyć w siedzibie Instytutu Literackiego przy 91 Avenue de Poissy w Maisons-Laffitte, gdzie mieszkał od 1954 roku
Jerzy Giedroyć w siedzibie Instytutu Literackiego przy 91 Avenue de Poissy w Maisons-Laffitte, gdzie mieszkał od 1954 rokuFoto: Jerzy Ruciński/PAP

Wysłuchaj rozmowy w audycji "Wybieram Dwójkę"<<<

Redaktor, wydawca, organizator życia intelektualnego na emigracji i twórca jednego z najważniejszych polskich czasopism XX wieku. W Muzeum Literatury w Warszawie otwiera się wystawa "Jestem zwierzęciem politycznym. Jerzy Giedroyc i »Kultura« 1947–2000", poświęcona życiu i działalności twórcy paryskiej "Kultury". O ekspozycji, przygotowanej w ramach obchodów Roku Jerzego Giedroycia, opowiadali jej kuratorzy – Agnieszka Papieska i prof. Andrzej Stanisław Kowalczyk.

Czytaj także:

Arystoteles, Giedroyc i wspólnota

Motyw przewodni wystawy to cytat wywodzący się z "Polityki" Arystotelesa. Było to jedno z ulubionych powiedzeń Jerzego Giedroycia, który odnajdywał się w tym określeniu. - U Arystotelesa jest to po prostu definicja człowieka – istoty żyjącej społecznie, budującej wspólnotę, państwo i przestrzeń porozumienia. W tej metaforze jest więc również coś bardzo pozytywnego: przekonanie, że człowiek jest istotą rozumną i racjonalną. To określenie znakomicie oddaje także zakres zainteresowań Jerzego Giedroycia. Lubimy mówić o nim jako o jednej z najważniejszych postaci polskiej kultury XX wieku, ale przecież jego działalność wykraczała daleko poza sprawy literackie czy wydawnicze - zaznaczył w rozmowie z Moniką Zając prof. Andrzej Stanisław Kowalczyk.

Nie tylko wydawca. Giedroyc jako inspirator pisarzy

Biografia Giedroycia w równym stopniu składa się z polityki i literatury. Obie te sfery były dla niego równie ważne, dlatego twórcy wystawy starali się pokazać je równolegle. - Giedroyc miał niezwykle silne przekonanie, że słowo artystyczne może być narzędziem działania politycznego. W pewnym sensie zawdzięczamy mu wiele najważniejszych dzieł polskiej literatury XX wieku - powiedział kurator wydarzenia.

Przykładem są choćby "Dzienniki" Gombrowicza. To właśnie Giedroyc zachęcił pisarza do ich prowadzenia, a pierwsze fragmenty ukazywały się na łamach "Kultury". Na wystawie pokazujemy Giedroycia jako inspiratora wielu ważnych książek. Jego cechą szczególną i czymś, czego bardzo brakuje we współczesnym życiu publicznym było przekonania, że kultura i literatura naprawdę mają znaczenie. Że literatura nie jest wyłącznie formą rozrywki, ale może przekształcać rzeczywistość, również tę polityczną - dodał.

- Pokazujemy również niezwykle szeroki zasięg kontaktów Giedroycia. Na wystawie znalazła się specjalna mapa ukazująca dziesiątki pisarzy i intelektualistów związanych z Instytutem Literackim. To nie tylko polscy emigranci rozsiani po świecie, ale także autorzy zagraniczni, których książki ukazywały się nakładem Instytutu Literackiego. Wśród nich są Aleksander Sołżenicyn, George Orwell czy Graham Greene – największe nazwiska literatury XX wieku - dodała Agnieszka Papieska.

Józef Czapski: ambasador "Kultury"

Rok 2026 jest również Rokiem Józefa Czapskiego. Relacja Giedroycia i plastyka była wyjątkowa. - W pierwszych latach działalności Instytutu Giedroyc powierzał mu wiele odpowiedzialnych zadań. Czapski miał rozległe kontakty w całej Europie, świetnie odnajdywał się w środowiskach polityków, arystokratów i artystów. Był znakomitym ambasadorem "Kultury" - zaznaczyła kuratorka wystawy.

- Jednak działalność organizacyjna odbywała się kosztem jego własnej twórczości malarskiej. Ostatecznie, mniej więcej w połowie lat pięćdziesiątych, wrócił do intensywnej pracy artystycznej i jego związki z Instytutem nieco się rozluźniły. Pozostał jednak jednym z najważniejszych autorów związanych z "Kulturą". Na wystawie prezentujemy również jego obrazy - dodała Agnieszka Papieska.

***

Tytuł audycji: Wybieram Dwójkę

Prowadzenie: Monika Zając

Goście: Agnieszka Papieska, prof. Andrzej Stanisław Kowalczyk (kuratorzy wystawy)

Data emisji: 23.06.2026

Godz. emisji: 16.30


Czytaj także

W cieniu wojny. "Era niepokoju" w Teatrze Wielkim - Operze Narodowej

Ostatnia aktualizacja: 22.06.2026 15:44
- To fascynujące, że pieśni napisane sto pięćdziesiąt lat temu i te powstałe zaledwie kilkanaście lat temu obracają się wokół tych samych problemów: wojny, utraty domu, wysiedlenia czy lęku. To tematy, które niestety nie przestają być aktualne - mówiła w Dwójce sopranistka Justyna Khil.
rozwiń zwiń