Akordeon za lisie kity

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2026 15:00
Często zmieniał zawód - uczył się w technikum budowy okrętów, pracował jako trener kung-fu. Swój pierwszy akordeon kupił w czasie stanu wojennego za upolowane lisy. W czwartkowych Źródłach Kuba Borysiak przedstawia barwne życie akordeonisty Grzegorza Chorążewicza.
Akordeon to nieodłączny atrybut ludowego muzyka
Akordeon to nieodłączny atrybut ludowego muzykaFoto: Pixabay (Domena publiczna)

Chorążewicz pochodzi z Myszyńca (Kurpie), akordeonem zainteresował się jeszcze szkole podstawowej, zawsze jednak chciał nauczyć się gry na harmonii pedałowej.

- W tamtych czasach taki instrument był bardzo drogi, więc musiał mi wystarczyć akordeon, na którym grałem do 16 roku życia – przyznał.

Do akordeonu wrócił, gdy był po trzydziestce. Pierwszą harmonię kupił od miejscowych mistrzów w latach 90.

- Teraz mam 18 sztuk tego instrumentu i gram regularnie nie tylko ze swoim zespołem, ale też w lokalnej orkiestrze – mówił.

W Kadzidle było wówczas dwóch słynnych harmonistów: Józef Niebosy i Franciszek Golan. To właśnie Golan przekazał Grzegorzowi Chorążewiczowi wiedzę na temat gry na harmonii, uczył także swojego wnuka – Grzegorza Golana – z którym Chorążewicz grał w Kapeli Grzesia z Suska Nowego.

***

Tytuł audycji: Źródła 

Poprowadzi: Kuba Borysiak


Data emisji: 15.01.2026

Godzina emisji: 12.00

mg