Muzyka rzeszowska i pogórzańska w archiwach Polskiego Radia

Ostatnia aktualizacja: 04.08.2020 10:36
W naszych archiwach znajduje się ponad 2000 utworów z terenu obecnego województwa podkarpackiego. Są to znakomite kapele, m.in. Kapela Sowów z Piątkowej, Kapela Pudełków z Siedleczki, Kapela z Bachórza czy Kapela Karola Pisarczyka z Dębicy, ale też wybitni soliści, którzy pozostawili po sobie unikatowe muzyczne przykłady.
Audio
  • Legendy muzyki z Rzeszowszczyzny (Dwójka/Źródła)
Jan Jakielaszek
Jan JakielaszekFoto: Z archiwum nagrody im. O.Kolberga

W audycji wśród cennych nagrań z lat 70., 80., 90. słuchaliśmy m.in. żydowskich melodii granych przez skrzypka Jana Jakielaszka z Gaci, archaicznego muzykowania na skrzypce i basy w wykonaniu Henryka Kretowicza z Głogowa Małopolskiego i jego wnuczka Bernarda, klarnecisty i flecisty Jana Kochmańskiego z Markowej, cymbalistów: Antoniego Kleczyńskiego z Piątkowej. 

- Na klarnecie nauczyłem się  grać jeszcze przed wojną, później w wojsku byłem i tam grałem na saksofonie, a teraz z konieczności trzeba było podjąć klarnet znowu i odświeżyłem wspomnienia - wspominał Jan Kochmański w nagraniu z 1975 roku. Tę rozmowę przeprowadził z muzykiem w Kazimierzu Dolnym Marian Domański. - Na piszczałce chciałbym znowu grać, ale trudno mi ją odnaleźć, żeby pokazać, jak to kiedyś grałem. Bardzo to lubiłem to. Warunki był ciężkie, w większości uczyłem się sam, a resztę podłapywałem gdzie się dało - wspominał w tej rozmowie klarnecista, flecista i skrzypiec z Markowej. Grał w bardzo znanej w latach 60. i 70. Kapeli z Markowej, dla Polskiego Radia z nią i z Kapelą z Gaci Przeworskiej zarejestrował znakomite sesje nagraniowe. 


Jan Kochmański, I poł. lat 90. Jan Kochmański, I poł. lat 90. / fot. Jacek Tejchma

Jan Kochmański w archiwalnym nagraniu opowiadał także o różnicy między graniem w dużej kapeli wojskowej a wiejskiej. - W wojsku była zwykle orkiestra dęta, która grała z nut, nie do tańca. Co miał napisane w nutach, to każdy musiał wytrzymać. Granie polega na rytmice. W kapeli wiejskiej gra się z pamięci. Na weselu nut nikt nie utrzyma, trzeba lecieć tak, jak się słyszy. Muzyk jak nie zagra tak, żeby się podobało, to szacunku nie ma. 

Z kolei Jan Jakielaszek, skrzypek ludowy, budowniczy cymbałów i rzemieślnik wspominał m.in. pierwsze dożynki, imprezy organizowane przez Uniwersytet Ludowy, na których już grywał, oraz występy z zespołem muzyczno-tanecznym w Warszawie na Ogólnopolskim Zjeździe Młodzieży Wiejskiej „Wici” i podczas Centralnych Dożynek w Opolu. - Jak nasi dziadkowie na weselu tańczyli różne rzeczy i śpiewali, to i od razu trzeba było łapać i grać. Bo inaczej to była bitka - opowiadał w archiwalnym nagraniu. Muzyk w 1997 roku roku otrzymał Nagrodę im. Oskara Kolberga "Za zasługi dla kultury ludowej". 

***

Tytuł audycji: Źródła 

Prowadziła: Magdalena Tejchma

Data emisji: 4.08.2020

Godzina emisji: 15.15

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Miłosz Pękala gra Kazimierza Metę

Ostatnia aktualizacja: 03.08.2020 08:00
Perkusista znany m.in. z duetu Hob-beats Percussion Duo oraz do niedawna jako członek zespołu Kwadrofonik, przystąpił do projektu, w którym dokonuje interpretacji twórczości Kazimierza Mety, zmarłego w roku 2008 skrzypka ludowego z Mazowsza Rawskiego.
rozwiń zwiń