>>> Posłuchaj audycji Źródła
Czas Wielkiego Postu na wsi kończył huczne zabawy. Śpiewać można było jedynie pieśni wielkopostne, chowano instrumenty. Między chałupami nastawała cisza. Ale zanim się to wydarzyło – impreza była przednia!
- Te zabawy były do 11.00 (wieczór), byle nie przekroczyć. Zara po południu się zacynały, wszyscy się gromadzili i muzycy. Przeważnie zabawy były u nas, bo my mielim duże mieszkanie. A i tych pampuchów było, to młodzież jadła, cieszyła się – wspomina Zofia Warych, dodając, że za muzykę często odpowiedzialni byli jej bracia.
- A ludzie do kościoła. Ani jeden nie został, żeby w kościele nie był. W środę, piątki ludzie gromadzili się na gorzkie żale i postne pieśni śpiewali.
Co jedzono w czasie Wielkiego Postu?
Środa Popielcowa rozpoczynała Wielki Post. Wraz z jej nastaniem znikały garnki przeznaczone do obróbki mięsa, uprzednio dokładnie wyczyszczone sadzą. Rezygnowano z odzwierzęcych tłuszczów (śmietany, masła), praktycznie nie używano mleka. Choć wytwarzano z niego sery, które jedzono na Wielkanoc.
- Jek już sia końcył zapust, to już moja mama na ten Post taki chlebowy barszcz zakiszała. Albo burakowy. Bo to już był ścisły post! A ten barszcz chlebowy to był zwany żur. A tak dobry był ten żur! Bo to się grzybów suszonych dodało, tych wszystkich przyprawów, warzyw. Ten zapach taki był! I gotowano kasze: gryczaną, jaglaną – wspomina Warych. – No i chleb to już był sobie pieczony.
Pieśni wielkopostne w wykonaniu Monodii Polskiej
Zofia Warych urodziła się w 1939 roku w Dębach między Myszyńcem a Łysymi. Śpiew był w jej rodzinie tradycją przekazywaną z pokolenia na pokolenie, ona sama uczyła się od rodziców, a także od ciotki, słynnej Walerii Żarnochowej. Śpiewaczka, hafciarka, koronczarka, urocza gawędziarka, zasłużona strażniczka tradycji, niezwykle ciepła i serdeczna osoba. Odeszła w roku 2022.
***
Tytuł audycji: Źródła
Poprowadzi: Magdalena Tejchma
Data emisji: 18.02.2026
Godzina emisji: 12.00
mg