"Dla Krzysia Krauzego aktor był najważniejszy"

Ostatnia aktualizacja: 01.11.2015 17:45
- To rzadka sytuacja na planie filmowym. U niego nie musiałam myśleć, czy z lewej strony zawinie mi się pół włoska, czy z prawej strony mam kołnierzyk. Dzięki temu postaci w jego filmach były pełne - wspominała wybitnego reżysera Ewa Wencel.
Audio
Krzysztof Krauze (na zdjęciu) dobierał sobie aktorów, którzy byli nieoczywiści, którzy stapiali się z rolą i mogli wiele w nią zainwestować - mówił w Dwójce Krzysztof Maciejewski
"Krzysztof Krauze (na zdjęciu) dobierał sobie aktorów, którzy byli nieoczywiści, którzy stapiali się z rolą i mogli wiele w nią zainwestować" - mówił w Dwójce Krzysztof MaciejewskiFoto: PAP/Piotr Batorowicz

Krzysztof Krauze zmarł 24 grudnia 2014 po długiej walce z rakiem. Krytyk filmowy Łukasz Maciejewski podkreślał, że był reżyserem, który nie zrobił ani jednego złego filmu. - Czy to w filmie "Dług", czy "W Placu Zbawiciela", czy w "Nikiforze" potrafił odnaleźć formę adekwatną do zawartego w nich przesłania egzystencjonalnego - podkreślał.

Jednocześnie Maciejewski wspominał, że Krauze nie znosił filmu "Nowy Jork, czwarta rano", swojego debiutu fabularnego z 1988 roku. Dał temu wyraz podczas jedbej z wizyt w centrum handlowym.

***

Tytuł audycji: Pożegnania

Przygotwała: Aldona Łaniewska-Wołłk

Goście: Łukasz Maciejewski (krytyk filmowy), Ewa Wencel i Zbigniew Waleryś (aktorzy)

Data emisji: 1.11.2015

Godzina emisji: 17.30

bch/mm

Czytaj także

Joanna Kos-Krauze: wolność nieustannie trzeba zapewniać, sobie i innym

Ostatnia aktualizacja: 12.11.2014 12:01
- Wolność jest czymś bardzo niestałym, trzeba ją wywalczać. Ale jeśli ludzie obok będą niezależni, to i my będziemy się czuć w sposób właściwy - mówi reżyserka i scenarzystka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Chyra – członek wielkiej rodziny Krzysztofa Krauzego

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2014 13:00
– Otaczał się aktorami, z którymi łapał wspólny język. Nie trzeba było na nowo się go uczyć przy kolejnym filmie – wspominał Andrzej Chyra zmarłego w Wigilię reżysera.
rozwiń zwiń