Susanna Mälkki: "En Saga" Sibeliusa to dla mnie wizja marzenia

Ostatnia aktualizacja: 13.04.2019 12:53
- Zaczyna się niepozornie, bardzo delikatnie i z czasem melodia rozwija się, staje się monumantalna, pełna energii, pasji, aż w końcu osiąga kulminację - mówiła fińska dyrygentka o utworze Jeana Sibeliusa, który zabrzmiał w piątek (12.04) w Filharmonii Narodowej w Warszawie.
Audio
  • Susanna Mälkki o kompozycjach Jeana Sibeliusa i programie koncertu "Beethoven i pieśń romantyczna" (Filharmonia Dwójki)
  • Skrzypek Pekka Kuusisto o zróżnicowanym repertuarze, który wykonuje, oraz o Koncercie skrzypcowym Piotra Czajkowskiego (Filharmonia Dwójki)
Susanna Mlkki
Susanna MälkkiFoto: Simon Fowler/materiały prom.

festiwal wielkanocny 663.jpg
23. Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena na antenie Dwójki

Był to koncert w ramach 23. Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena. W jego programie znalazł się m.in. poemat symfoniczny fińskiego kompozytora Jeana Sibeliusa "En Saga", co w polskim tłumaczeniu oznacza baśń, legendę. - Sam twórca opisywał ten utwór jako ekspresję pewnego stanu umysłu. Melodie tworzą krajobraz. Dla mnie jest to wizja marzenia. Jest taki jeden moment, który uważam za bardzo dramatyczny, gdy to marzenie czy bajka, którą sugeruje tytuł, okazuje się ułudą, rozbija się na kawałki. W muzyce to wielkie wzmożenie ekspresji zostaje nagle symbolicznie ucięte. Myślę, że to bardzo dramatyczne. Z kolei koniec przypomina kołysankę -to bardzo smutna melodia, jakby pozostałość po niespełnionych marzeniach. Taka jest moja wersja utworu, ale myślę, że każdy powinien mieć swoją - podkreślała Susanna Mälkki.

Jean Sibelius słynął z zamiłowania do fińskiego folkloru, co często odzwierciedlają jego kompozycje. - Istniał pewien określony zbiór melodii, którymi się inspirował i z których wybierał poszczególne fragmenty, by później zestawiać je w różnych kompozycjach lub budować wokół jednego wybranego kolejne frazy. Oczywiście również język tonalny jest inspirowany folklorem. Wyraźnie obecne są tu skale kościelne, najczęściej chyba skala dorycka, ale również kwinty czy nawet wzory melodyczne, które często się powtarzają - tłumaczyła dyrygentka.

W ramach koncertu "Beethoven i pieśń romantyczna" zabrzmiały również Koncert skrzypcowy D-dur Piotra Czajkowskiego i V Symfonia c-moll Ludwiga van Beethovena. Jak Susanna Mälkki, jako specjalistka od muzyki współczesnej, podchodzi do tych kanonicznych dzieł? O tym w nagraniu audycji. Tam też rozmowa Macieja Łukasza Gołębiowskiego ze skrzypkiem Pekką Kuusisto, solistą piątkowego koncertu.

***

Rozmawiała: Milena Gąsienica

Gość: Susanna Mälkki (dyrygentka)

Data emisji: 12.04.2019

Godzina emisji: 20.50

Materiał został wyemitowany w audycji "Filharmonia Dwójki".

pg/at

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Łukasz Borowicz: niechęć do "Parii" Moniuszki jest archaiczna

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2019 14:45
- "Parię" spotkał niezasłużony los. Niechęć do niej zasadza się na niechęci awangardy artystycznej współczesnej Moniuszce do opery w ogóle. W modzie było wówczas brzydzenie się tym gatunkiem, wieszczono jego koniec, Verdiego odsądzano od czci i wiary. Moniuszkę spotkało to samo. Ten trend na szczęście dawno się skończył – mówił w Dwójce ceniony dyrygent.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Aga Mikolaj o pieśniach Albana Berga

Ostatnia aktualizacja: 12.04.2019 10:00
- Na tamte czasy była to pewnego rodzaju ogromna nowość, może nie każdy mógł się z jego kompozycjami zgodzić - mówiła znakomita sopranistka o "Altenberg Lieder" Albana Berga.
rozwiń zwiń