X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem

Jarosław Iwaszkiewicz kupuje mandarynki

Ostatnia aktualizacja: 06.11.2012 00:43
Był czas, gdy obwiniano go o chorobę psychiczną żony. Plotkowano, że odbiorą mu prawo do opieki nad córkami. Nie mając żadnej pomocy finansowej od rodziny, w którą ponoć wżenił się dla korzyści majątkowych, znalazł się w sytuacji dramatycznej.
Audio
Jarosław Iwaszkiewicz w 1932 r. Zdjęcie dzięki uprzejmości Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku.
Jarosław Iwaszkiewicz w 1932 r. Zdjęcie dzięki uprzejmości Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku.

Tak było w bardzo trudnej dla Jarosława Iwaszkiewicza drugiej połowie lat 30. Skończył się kopenhaski okres świetności, bujnego towarzyskiego życia połączonego z funkcją dyplomaty. Tajemniczo (skandal obyczajowy?) przerwana została sama współpraca z Ministerstwem Spraw Zagranicznych - po półrocznym pobycie na placówce w Brukseli poetę odwołano (on sam wolał tłumaczyć to "porzuceniem" zagranicznej posady ze względów rodzinnych).

Dotknięta nasilającymi się już od kilku lat problemami psychicznymi Anna leżała w szpitalu w Tworkach, w kwietniu 1935 roku podjęto dramatyczną decyzję o zabiegu usunięcia ciąży. Od stycznia 1936 roku mogła już przebywać w domu - Jarosław poświęcił się opiece nad nią z największą troskliwością. "Był to naprawdę heroiczny okres w życiu Jarosława i tylko ten, kto go znał, mógł ocenić straszliwy wysiłek i nieustającą dobroć i cierpliwość w tym staraniu, aby wyrwać żonę ze szponów choroby i nieszczęścia" - wspominała Irena Krzywicka.

Już wcześniej rada rodzinna Lipopów pozbawiła Jarosława możliwości dysponowania majątkiem żony (od początku małżeństwa zresztą majątek ten formalnie należał tylko do Anny). Teraz, obwiniany o chorobę psychiczną żony - miało na nią destrukcyjnie wpłynąć jego "nieodpowiednie prowadzenie się" - pozbawiony posady, mający na utrzymaniu siostrę i córki, był w sytuacji dramatycznej. Jak  dowiadujemy się z nowo wydanej biografii Jarosława Iwaszkiewicza, pisarz prowadził w owych latach kalendarzyk z drobiazgowymi wyliczeniami przychodów i wydatków. Te ostatnie, jeśli chodzi o sprawy prywatne, nie należały do dużych. "Lody, czereśnie, bułka". "Gruszka i pasta do zębów". "Dwie mandarynki".

 

"Jestem zupełnie inny, niż się wydaję"

Biografia autorstwa Radosława Romaniuka - wydana właśnie jej część pierwsza - nosi znaczący tytuł "Inny Iwaszkiewicz". - Próbowałem to inne życie opisać - mówił badacz w rozmowie z Dorotą Gacek. - Zależało mi na tym, aby opisać pewną warstwę, która wymyka się prostemu faktografizmowi: płaszczyznę doświadczeń wewnętrznych, relacji z innymi ludźmi, reakcji na sztukę.

O swoim "innym życiu" - wynikającym i z dwoistości świata, i z niejednoznaczności ludzkiej natury - mówił Iwaszkiewicz w poetyckiej wypowiedzi skierowanej do Pawła Hertza. Świadomość tej głębi ("jak ciężka rzeka, skryta pod sklepieniem") - konstytuującej to, kim naprawdę się jest - nakładała się u Iwaszkiewicza na odczuwane przez całe życie (intensyfikujące się wraz z upływem lat) poczucie fundamentalnego niezrozumienia ze strony tych, którzy obserwują go z boku. "Jestem zupełnie inny, niż się wydaję" - notował z goryczą w dzienniku w 1964 roku. "Do poznania takiego trzeba cierpliwości, a ja właśnie nie mam szczęścia do ludzi cierpliwych".

Radosław Romaniuk z wielkim pietyzmem, z uwagą nieomijającą najdrobniejszych świadectw biograficznych, z wrażliwością, ale i nieskrępowaniem odtwarza koleje losu autora "Brzeziny", rekonstruuje jego portret wewnętrzny. Jako biograf pisarza, którego obszerne, wielorodzajowe dzieło literackie jest podszyte autobiografią ("Większość materiału wspomnieniowego przemieniona została przeze mnie w 'Dichtung' i znaleźć go można prawie na każdej stronicy moich książek - przyznawał Iwaszkiewicz we wstępie do "Książki moich wspomnień"), pisarza, który pozostawił po sobie zbiory listów, wspomnień, wreszcie: dzienników - obficie korzysta z tego bogatego źródła. Robi to jednak nie bezkrytycznie, pamiętając i o naturze literackich przekształceń, i o strategiach "kamuflażowych" Iwaszkiewicza.

***

Zapraszamy do wysłuchania fragmentów książki Radosława Romaniuka "Inne życie" w interpretacji Grzegorza Damięckiego . Od poniedziałku do piątku (5-9.11), godz. 9.30. Audycję przygotowała Elżbieta Łukomska.

 

Fragment
Przeprowadzka na Stawisko (rok 1928). Fragment okładki książki "Inne życie. Biografia Jarosława Iwaszkiewicza". Wydawnictwo Iskry

Panny z Wilka, chłopcy z Byszew

Jednym z zadań, jakie postawił przed sobą biograf, było - jak mówił we wspomnianej rozmowie - związanie faktów zewnętrznych z tymi ukrytymi, odbitymi w twórczości. Odszukanie w tekstach zaszyfrowanych znaczeń, zrozumienie takiego, a nie innego odwzorowania własnego życia. Środkiem ku temu jest między innymi autobiograficzne odczytanie literackiej fikcji, pokazanie, jak spotkani na drodze życiowej ludzie - ważni dla pisarza - trafiają do utworów. - To jest bardzo skomplikowane, ale na szczęście Iwaszkiewicz zostawiał ślady. Te postaci, realne i literackie, prawie nigdy nie nakładają się idealnie. Postaci literackie składają się najczęściej z kilku rzeczywistych. Podjąłem się dość ryzykownej pracy zbadania, kto składa się na daną postać, wiedząc, że to jest ważne dla samego autora - podkreślał.

I tak znane, wielkiej urody opowiadanie o wizycie Wiktora Rubena w Wilku (dla czytelnika Iwaszkiewicza nie jest już zaskoczeniem, że to literacka transpozycja młodzieńczego epizodu biografii pisarza - pobytu w podłódzkich Byszewach) odczytywane jest przez Radosława Romaniuka między innymi jako literacki eksperyment Iwaszkiewicza na własnej biografii. W losach Rubena, w miejscu, w którym się znalazł, "pisarz wyobrażał sobie miejsce, do którego mogłaby go doprowadzić alternatywna droga życiowa". Interesującym jest również przypomnienie, jak znaczący wpływ mieli na kształtującą się osobowość Jarosława jego przyjaciele z kijowskiego gimnazjum. Jak zostali odwzorowani - choćby niespokojny duch Jura Mikłucho-Makłaj - w literaturze. Jak zostali dzięki niej zachowani.

Ważnym i cennym poznawczo wątkiem w "Innym życiu" jest opisanie sfery, bez uwzględnienia której życiowe wybory Iwaszkiewicza i jego literackie świadectwa nie są zrozumiałe. To "inne życie" pisarza dotyczy bowiem w znacznej mierze płaszczyzny emocjonalnej, jego relacji uczuciowych, homoerotycznych. - Podchodzę do tych kwestii tak, jak podchodzi historyk literatury. Interesuje mnie to, co znalazło odbicie w literaturze, stąd nie mam wahań, czy coś mogę ujawniać. Dla mnie to nie plotki, smaczki, ale element ważny dla dzieła literackiego, dla zrozumienia osobowości twórcy, jego wyborów, postępowania - podkreślał badacz.

Stąd próba opisania niezwykle skomplikowanej relacji łączącej - na wiele dziesięcioleci! - Annę i Jarosława. Stąd przedstawienie kolejnych postaci, które były dla Jarosława obiektem uczuć fascynacji, tęsknoty, pożądania, miłości. Czesława Peszyńskiego, Józefa Świerczyńskiego, Mieczysława Kozłowskiego (z którym Iwaszkiewicz stworzy sześcioletni, akceptowany przez rodziny z obu stron związek), Karla Schefolda czy Władysława Kuświka.

Stąd również taka lektura Iwaszkiewiczowskich tekstów - choćby młodzieńczej "Siciliany", wybranych oktostychów czy przełomowego tomu wierszy "Lato 1932" - która uwidacznia ich homoseksualny aspekt, najczęściej ukryte erotyczne asocjacje, gry znaczeń.

 

Stawisko.
Stawisko. Fot. JP

Dlaczego Jarosław żywił lęk przed powtórzeniem losów swojego ojca? Jaką rolę odegrała w jego życiu Tymoszówka, a przede wszystkim: Karol Szymanowski? Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z Radosławem Romaniukiem , którą przeprowadziła Dorota Gacek we współpracy z Elżbietą Łukomską.

 

Cytat z dzienników za: Jarosław Iwaszkiewicz, "Dzienniki 1964-1980", opracowanie i przypisy: Agnieszka i Robert Papiescy, Radosław Romaniuk, wstępem opatrzył Andrzej Gronczewski, wydawnictwo Czytelnik, Warszawa 2011. Pozostałe cytaty za: Radosław Romaniuk, "Inne życie. Biografia Jarosława Iwaszkiewicza", tom 1, Wydawnictwo Iskry, Warszawa 2012. 

Jacek Puciato

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Miłosz kochał Iwaszkiewicza

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2011 11:12
Ukazała się właśnie książka zawierająca korespondencję między Miłoszem a Iwaszkiewiczem. Publikacja w niezwykle przejmujący sposób pokazuje wielostronny portret wielkich twórców.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Straszy mnie ta pośmiertna samotność

Ostatnia aktualizacja: 22.01.2012 20:25
Dzienniki z lat ostatnich Jarosława Iwaszkiewicza to przejmujące świadectwo odchodzenia: zostawiania wspomnień, pozbywania się nadziei, żegnania najbliższych. To dramatyczny zapis zbliżania się ku śmierci, która jest nicością.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prawnuczka na tropach rodu Iwaszkiewiczów

Ostatnia aktualizacja: 08.05.2012 12:00
Rozmowa z Ludwiką Włodek, dziennikarką, prawnuczką Jarosława Iwaszkiewicza, o jej właśnie wydanej książce "Pra".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tajemnice rodziny Iwaszkiewiczów

Ostatnia aktualizacja: 10.05.2012 08:57
- Wyszłam z założenia, że jak już piszę o rodzinie, to muszę napisać prawdę, a przynajmniej pokazać pewne rzeczy tak jak moim zdaniem to było - mówi Ludwika Włodek, prawnuczka Jarosława Iwaszkiewicza o książce "Pra. Opowieść o rodzinie Iwaszkiewiczów”.
rozwiń zwiń