"Nowy Don Kiszot". Moniuszko wykorzystuje tekst Fredry

Ostatnia aktualizacja: 21.02.2019 14:02
- Stanisław Moniuszko szukał zawsze wybitnych literatów. Kiedy nie mógł nakłonić ich do współpracy, wtedy wykorzystywał ich gotowe teksty. "Nowy Don Kiszot", jeden z dwóch tekstów Fredry, od razu był pisany z założeniem, że będzie zawierał wkładkę muzyczną - mówił w Dwójce dr Grzegorz Zieziula o moniuszkowskiej krotochwili w trzech aktach.
Audio
  • Moniuszko nieznany, zatajany, odkrywany (Moniuszko - historia prawdziwa/Dwójka)
fragm. portretu Stanisława Moniuszki autorstwa Adolphea Lafosse
fragm. portretu Stanisława Moniuszki autorstwa Adolphe'a LafosseFoto: Wikipedia/domena publiczna/Polona.pl

Moniuszko_Serwis_1200x660.jpg
Rok Moniuszki w Polskim Radiu

Pierwsze próby operowe Stanisława Moniuszki sięgają lat 30. i początku 40. XIX wieku. Utwory powstałe w tamtym czasie dowodzą, jak bardzo kompozytor inspirował się francuską operą komiczną, czyli tym rodzajem teatru muzycznego, który cieszył się wówczas wielką popularnością w całej Europie. Moniuszko, wywodzący się domu o tradycjach napoleońskich, z całą pewnością był jego wielbicielem. Co ciekawe, wczesne, wileńskie dzieła autora "Halki" pod względem stylu wyraźnie zapowiadają opery dojrzałe. Dowodzi to, jak pisał w jednym z artykułów dr Grzegorz Zieziula, że "tzw. narodowe dzieła Moniuszki powstawały w orbicie wpływów francuskiego teatru muzycznego i zawdzięczają bardzo wiele opera comic".

Fakt ten był oczywisty dla współczesnych kompozytorowi komentatorów. Stanisław August Lachowicz w "Tygodniku Petersburskim" tak przedstawiał 20-letniego twórcę: "Główna gałąź muzyki, jakiej poświęca się pan Moniuszko jest muzyka dramatyczna. Rodzaj, jakiemu oddaje pierwszeństwo – opera francuska, której granice tak szeroko rozpostarli Auber, Hérold i Halévy, a której dźwięki rozlegają się dziś po scenach wszystkich teatrów europejskich. I w rzeczy samej rodzaj ten muzyki zdaje się, że jest dalece dla nas stosowniejszy aniżeli głęboko uczona, marząco filozoficzna muzyka szkoły niemieckiej. My tak lubimy tę wesołość, tę lekkość, nie wyłączającą wszakże dramatyczności, tę śpiewność, grację i naiwność, te pierwiastki składowe dobrej opery francuskiej".

Drugim utworem, obok krotochwili "Nowy Don Kiszot czyli sto szaleństw", o której opowiadał w audycji dr Grzegorz Zieziula był wodewil "Karmaniol albo Francuzi lubią żartować". Rozmowie towarzyszyły fragmenty obu dzieł, zarejestrowanych podczas Festiwalu Moniuszkowskiego w Kudowie Zdroju w 2017 i 2018 roku.

***

Tytuł audycji: Moniuszko - historia prawdziwa 

Prowadził: Piotr Matwiejczuk

Gość: dr Grzegorz Zieziula (Instytut Sztuki PAN)

Data emisji: 20.02.2019

Godzina emisji: 22.00

pg/bch

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Skąd się wziął Stanisław Moniuszko?

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2019 20:00
- Cały problem polega tym, że właściwie nie ma pamiątek po Moniuszce. Owszem są rękopisy jego nut, ale w archiwum z rzeczy materialnych są tylko: tomiki poezji Mickiewicza i Jana Prusinowskiego oraz album panieński Aleksandry. Zdajmy sobie sprawę, że nie ma w Polsce muzeum Moniuszki, bo co można by było tam wystawić - mówiła w Dwójce prof. Małgorzata Komorowska z Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina.
rozwiń zwiń