Zbigniew Herbert: na pustyni należałoby założyć szkołę poetycką

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2018 13:00
W 20. rocznicę śmierci Zbigniewa Herberta przypominamy jego opowieści o greckich i amerykańskich podróżach zachowane w Archiwum Polskiego Radia.
Audio
  • Zbigniew Herbert opowiada o tym, jak zaczęła się jego podróż na Kretę (Głosy z przeszłości/Dwójka)
  • Zbigniew Herbert opowiada o swojej wyprawie na Kretę (Głosy z przeszłości/Dwójka)
  • Zbigniew Herbert o posiłku w jednej z tawern w Heraklionie i o odwiedzinach w tamtejszym muzeum (Głosy z przeszłości/Dwójka)
  • Zbigniew Herbert o odkrywcy Knossos Arthurze Evansie i o spekulacjach na temat przyczyn upadku kultury minojskiej (Głosy z przeszłości/Dwójka)
  • Zbigniew Herbert o pobycie w Stanach Zjednoczonych i o wrażeniach z pustyni w Dolinie Śmierci . "Sylwester na pustyni", nagranie z 1972 r. (Głosy z przeszłości/Dwójka)
Zbigniew Herbert w swoim mieszkaniu. Warszawa 02.1963
Zbigniew Herbert w swoim mieszkaniu. Warszawa 02.1963 Foto: PAP/Marek Langda

herbert_pl_1200.jpg
Serwis specjalny poświęcony Zbigniewowi Herbertowi

W latach 50. zaczęło się od wycieczek kajakowych po jeziorach augustowskich. Potem nadszedł czas na podróże dalsze i dłuższe: Francja, Anglia, Włochy, Austria, Grecja, Niemcy, Holandia, USA.

W grudniu 1972 roku poeta dotarł za ocean, na pustynię do słynnej Doliny Śmierci w Kalifornii. Postanowił w tym niezwykłym miejscu spędzić Sylwestra. - Pustynia była dla mnie czymś niesłychanie poetyckim. Niesłychanie odległym i pociągającym - wspominał.

biografia_herbert_1200.jpg
Dwa tysiące stron życia. Czytamy biografię Herberta

Dolina Śmierci spełniła jego oczekiwania. - Uważam, że na pustyni należałoby założyć szkołę poetycką - powiedział Herbert. Jak wyjaśnił, twórcy unikaliby dzięki temu przedwczesnej publikacji z powodu... trudności komunikacyjnych. Dodał, że bezkresna cisza skłania do kontemplacji.

Jak wspominał pisarz, Dolina Śmierci jest niesłychanie różnorodna pod względem geologicznym. Pozorny brak żywych istot zachęca natomiast do szukania najmniejszych śladów obecności roślin i zwierząt. Ale Herberta na amerykańskim odludziu interesowała nie tylko przyroda. Zaciekawiły go też ludzkie historie, które sprawiły, że miejsce to nazywa się Doliną Śmierci. Jak opowiadał poeta, na pustyni tej od niepamiętnych czasów żyli Indianie, ale białego człowieka do przeprawy przez ten nieznany rejon zachęciła dopiero "gorączka złota". Podczas pierwszej przeprawy na pustynię wjechało 27 wozów. Podróżnicy nie mieli map, bazowali na indiańskich relacjach. Po wielu tygodniach z Doliny Śmierci wydostał się zaledwie jeden wóz.

Grecja Kreta FREE 1200_660.jpg
"Herbertowi o stan szczęścia najłatwiej było w podróży"

To - w sylwestrową noc - skłoniło Herberta do refleksji nad potęgą przyrody.

W czterech pierwszych odcinkach Zbigniew Herbert opowiadał o swojej podróży na Kretę: o rejsie statkiem "Tezeusz" na tę wyspę, o odwiedzinach w muzeum w Heraklionie, o freskach minojskich, które tam obejrzał, i o sarkofagu z Hagia Triada, który go zachwycił. Poeta przybliżył także postać odkrywcy Knossos Arthura Evansa i mówił o spekulacjach na temat przyczyn upadku kultury minojskiej. Ta opowieść zarejestrowana w 1973 roku w radiowym archiwum jako "Reportaż z Grecji" znalazła się potem w książce "Labirynt nad morzem" opublikowanej po śmierci pisarza.

***

Tytuł audycji: Głosy z przeszłości

Przygotowała: Dorota Gacek

Data emisji: 23-27.07.2018

Godzina emisji: 12.45

jp/pg

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

O konflikcie Zbigniewa Herberta i Czesława Miłosza

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2018 15:11
"Rok myśliwego" czy "Rok jagnięcia"? W audycji analizowaliśmy nigdy nie wypowiedziany do końca spór, jaki prowadzili dwaj wielcy poeci.
rozwiń zwiń