Pianista, pedagog i juror międzynarodowych konkursów. Konrad Skolarski to artysta o wyrazistej osobowości i bogatym doświadczeniu estradowym. O swojej drodze, pracy z młodymi muzykami i interpretacji repertuaru romantycznego opowiadał w audycji "Café Muza".
Czytaj także:
Nie przeszkadzać muzyce. Nowym album Konrada Skolarskiego
Fryderyk Chopin był jednym z bohaterów pierwszego albumu Konrada Skolarskiego. Pianista zaznaczył jednak, że obecnie nie ceni tych realizacji. - Z tamtej płyty mogę się podpisać właściwie tylko pod Prokofiewem i Rachmaninowem. Mój Chopin był wtedy przepełniony daremnymi próbami wyrażania siebie, ego młodego pianisty, który chciał zaistnieć. Pod pewnym względem muzyka Chopina jest bezlitosna. Nie ma się za co schować w jego dziełach. U Liszta możemy się schować za efektownością, u Chopina - nie. Obecnie staram się tworzyć poetyckie interpretacje. Pozwolić temu trwać. Nie przeszkadzać muzyce - zaznaczył artysta w rozmowie z Klaudią Baranowską.
Między Bachem a "Bananowym songiem". Muzyczne dzieciństwo Konrada Skolarskiego
Rodzice Konrada Skolarskiego byli dziennikarzami muzycznymi. Jego ojciec założył z Markiem Ałaszewskim i Andrzejem Poniatowskim legendarny zespół Klan, który stworzył pierwszą polską rock-operę na przełomie lat 60. i 70.
- Później tata współtworzył zespół Vox. Wszystkie te teksty – "Szczęśliwej drogi już czas", "Bananowy song", "Masz w oczach dwa nieba" – powstały właśnie wtedy. Tata współpracował z Ryszardem Rynkowskim. Dojrzewałem w specyficznym, polistylistycznym domu. Z jednej strony była muzyka rozrywkowa, z drugiej - mama pracowała w Polskim Radiu, najpierw na Woronicza, później kierowała redakcją muzyczną Jedynki. To ona stworzyła plebiscyt "Muzyczna Jedynka" - powiedział Konrad Skolarski.
- Od najmłodszych lat pamiętam rodziców przygotowujących audycje. Dla mnie to były pierwsze kontakty z muzyką: Bach, muzyka cerkiewna, Ennio Morricone, soul, George Duke, Duke Ellington, Erroll Garner. Byłem po prostu przebodźcowany. Widziałem ojca pracującego nad tekstami: jak operuje słowem w czasie, jak łączy je z muzyką. Mimo że byłem dzieckiem, obserwowałem to bardzo uważnie i myślę, że to mnie ukształtowało - wyznał artysta.
Od Urszuli Kozioł do Neuhausa
Ciotką pianisty była wybitna poetka Urszula Kozioł, która czytała swoje wiersze podczas spotkań rodzinnych. Jej mąż, Feliks Przybylak – germanista, tłumacz Musila, Celana i Kanta - również interpretował poezję w niezwykły dla młodego artysty sposób.
- Od dziecka chłonąłem korelację dźwięku i czasu. A do tego dochodziła jeszcze praca aktora z tekstem. Bywałem z rodzicami w studiach nagraniowych, gdzie powstawał Teatr Telewizji. Siedziałem za konsoletą i patrzyłem, jak aktorzy – Zapasiewicz, Pokora i wielu innych - nagrywają swoje kwestie, powtarzają je, dostają uwagi reżysera - mówił pianista w Dwójce.
Widziałem, jak intonacją można oddać sens tekstu, nawet jego rytm czy średniówkę w wierszu. To mnie fascynowało. Dziś uczę tego swoich studentów - że praca nad intonacją jest absolutnie kluczowa. Staram się uczyć ich, żeby byli uważnymi obserwatorami życia - i muzyki w życiu. Żeby potrafili tłumaczyć stany ducha - zaznaczył.
"Jesteśmy inżynierami dusz". Konrad Skolarski o pracy ze studentami
Konrad Skolarski zaznaczył, że pedagogika jest sensem jego życia, zaraz obok grania. - Chciałbym moim studentom przekazać pewien sposób myślenia. Oni są dla mnie bardzo ważni - ja się od nich również uczę. Kiedy ktoś przychodzi z utworem, który znam na wylot, ale pokazuje go z innej perspektywy, sam zaczynam się nad nim zastanawiać. To jest wspólna podróż. Neuhaus pisał, że jesteśmy "inżynierami dusz" - i coś w tym jest. Bo nie uczymy tylko warsztatu, ale także tego, jak rozumieć świat - powiedział artysta w rozmowie z Klaudią Baranowską.
- Trzeba mieć o czym grać. Jeżeli ktoś tylko ćwiczy, nigdy nie będzie artystą. Jeżeli ktoś operuje wyłącznie kategoriami głośniej–ciszej, szybciej–wolniej, to się nie rozwinie. To musi być praca całościowa. Oczywiście z każdym studentem przebiega ona inaczej, bo każdy jest inny, ma inną historię, inną wrażliwość. Ale pewne problemy są wspólne - zaznaczył.
***
Tytuł audycji: Cafe "Muza"
Prowadzenie: Klaudia Baranowska
Gość: Konrad Skolarski (pianista)
Data emisji: 12.04.2026
Godz. emisji: 10.00
oł