Krzysztof Koehler: Yukio Mishima otwiera rodzaj wrażliwości nieeuropejskiej

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2020 09:27
- Jeśli chodzi o doświadczenie czytania, to strzałem w dziesiątkę była dla mnie "Złota Pagoda" Yukio Mishimy – bardzo znanego pisarza japońskiego, ponieważ poszukiwałem takiego sposobu postrzegania świata spoza kultury europejskiej - mówił w Dwójce polski historyk literatury, poeta i krytyk literacki, wicedyrektor Instytutu Książki.
Okładka książki Złota Pagoda
Okładka książki "Złota Pagoda"Foto: Mat. promocyjne

Posłuchaj
10:30 [ PR2]PR2 (mp3) 10 sierpień 2020 16_51_52.mp3 Książkowe polecenia Krzysztofa Koehlera (Literackie witaminy/Dwójka)

Krzysztof Koehler wyznał, że jako historyk literatury, nie ma jednej strategii czytania. - Czytanie jest moim zawodem. Staram się być na bieżąco z dorobkiem naukowym publikacji, poświęconym epoce, którą badam, czyli literatury staropolskiej. Jednak poszukuję też książek, które podpowiedzą mi nową perspektywę, inny rodzaj postrzegania świata otaczającego mnie - mówił gość audycji.

Jedną z takich lektur była dla Krzysztofa Koehlera powieść "Złota Pagoda" japońskiego pisarza Yukio Mishimy. - To opowieść o bardzo niedobrym człowieku, który jest narratorem. Tego bohatera się nie lubi, ponieważ podpalił ową Złotą Pagodę. Książka opowiada trochę o takiej osobie pokrzywdzonej, dziwnej, ze skazą. Jąka się, ma też jakieś problemy ze sobą. To niezwykle poruszająca powieść, gdyż pokazuje świat narracji buddyjskiej, czyli rozpłynięcia się w przestrzeni natury. Mishima zachęcił mnie też, żeby poszukiwać książek, które skierują mnie na wrażliwość Dalekiego Wschodu - opowiadał historyk literatury.

Czytaj też:

Kolejnym autorem, polecanym przez gościa "Literackich witamin", jest Bob Dylan. - To autor, którego w zasadzie słucham, nie czytam, moja wielka miłość literacka. Po wielu latach milczenia wydał dwupłytowy album Rough and Rowdy Ways, który zaczyna się poematem poświęconym zabójstwu Kennedy'ego. Głos starego barda opowiada o tej tragicznej historii, a zarazem o upadku rodzaju ludzkiego. Osiemnastominutowy medytacyjny utwór, za pomocą kolażu tytułów innych piosenek, opowiada historię nadchodzącej zagłady. Jest to chwilami porażająca swoją prostotą, a jednocześnie głębią nuta, którą odczuwało się u późnego Miłosza czy Herberta – rodzaj starego mistrza, literatury schyłku życia. Bob Dylan ma 79 lat, więc dzieli się spostrzeżeniem o życiu świata, Europy, Ameryki. W intrygujący sposób buduje też przestrzeń nowego życia, bo jest człowiekiem wierzącym, więc ta perspektywa metafizyczna jest mocno dominująca.

Krzysztof Koehler mówił również m.in. o tym, czy ucieszył się z Nagrody Nobla dla Boba Dylana, a także opowiadał o swoim odbiorze literatury Jakuba Małeckiego.

Czekamy również na Państwa opowieści o książkach, które w tym trudnym czasie są "literackimi witaminami". Nasz adres mailowy literackiewitaminy@polskieradio.pl

***

Tytuł audycji: Literackie witaminy

Prowadziła: Dorota Gacek

Gość: Krzysztof Koehler (polski historyk literatury, poeta i krytyk literacki, wicedyrektor Instytutu Książki)

Data emisji: 10.08.2020

Godzina emisji: 16.45


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Prof. Janusz Degler: od początku pandemii niemal wyłącznie czytam listy

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2020 19:36
- Są to listy adresowane do mnie. To zbiór liczący ponad dwa tysiące listów, kart pocztowych i telegramów, które od 1960 roku bardzo skrzętnie przechowywałem - mówił w Dwójce znakomity polski literaturoznawca i teatrolog.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łukasz Orbitowski: jestem facetem, który kocha lapidarność stylu

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2020 17:12
- Przedpremierowo przyszła do mnie książka, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Nosi tytuł "Świeży", a napisał ją niejaki Nico Walker. Jego nazwisko brzmi jak nazwa jakiegoś burbona i rzeczywiście ta książka trochę taka jest: minimalistyczna w stylu i bardzo lapidarna - mówił w Dwójce pisarz.
rozwiń zwiń