Andrzej Fabianowski: sięgam często do Norwida

Ostatnia aktualizacja: 24.11.2020 11:00
- Wydaje mi się, że poezja, chociaż nie jest rzeczywiście lekturą najłatwiejszą, pasuje jednak do formuły witamin. Poezja daje odporność i na przykład, kiedy czuję się zmęczony albo za oknem widzę szarugę i jest mi smutno z powodu pandemii i innych okoliczności, wtedy mogę znaleźć jakieś oparcie i pocieszenie w liryce - mówił w Programie 2 Polskiego Radia literaturoznawca Andrzej Fabianowski.
Cyprian_Kamil_Norwid_dzieła_wybrane
Cyprian_Kamil_Norwid_dzieła_wybraneFoto: materiały promocyjne

Posłuchaj
08:41 _PR2_AAC_witaminy_ 2020_11_23-16-47-35.mp3 O poezji rozmawiamy z literaturoznawcą, prof. Andrzejem Fabianowskim (Literackie Witaminy/Dwójka)

SLIDER_w-strone-swanna_1200.jpg
Anna Romaniuk: "W stronę Swanna" Prousta - emocje są ponadczasowe

Jak opowiadał w Dwójce nasz gość, twórczość Cypriana Kamila Norwida, do której sięga, jest tą mniej oficjalną i mniej znaną.

- Norwid miał niesamowite poczucie humoru. Na przykład w połowie XIX wieku, wtedy kiedy tworzył patetycznego "Promethidiona" i bardzo zadumanego "Zwolona" napisał utwór pod tytułem "Częstochowskie wiersze”, który świetnie by się dzisiaj sprawdził w jakiejś konwencji rapowej albo disco polo. Myślę, że niewiele osób, oprócz specjalistów, by zgadło, że te słowa napisał Norwid - mówił Andrzej Fabianowski. - A pod koniec życia kpił z napuszonej polskiej religijności pisząc mikro scenkę dramatyczną nazywaną przez wydawców "Westchnienie pielgrzyma". (…)Wszystko to jest podszyte życzliwym jednak podejściem do polskiej religijności.

YouTube/PIELGRZYM (Niemen, Norwid)

Jak tłumaczył literaturoznawca, Norwid, który był ostrym, bezkompromisowym krytykiem, jednocześnie starał się dawać wyraz rzadkim momentom, kiedy naród polski pokazywał swoje piękne oblicze. - Za życia Norwida to piękne oblicze narodu ujawniło się w roku 1861, gdy w Warszawie i w innych miejscach Królestwa Kongresowego trwały manifestacje religijno-patriotyczne. Wydarzenia, które tam miały miejsce poeta zawarł w wierszu "Żydowie polscy".

W tym roku profesor Andrzej Fabianowski wydał książkę poświęconą Norwidowi pod tytułem "Sonata Norwidowska". Jak mówi, daje w niej wyraz nieco innemu niż potoczne spojrzeniu na twórczość tego poety.

Czytaj także:

Obok klasyki, nasz gość również śledzi twórczość współczesnych poetów. - Grzegorz Kwiatkowski jest poetą i muzykiem jednocześnie. Jest autorem już kilku tomów poetyckich, w których żyje jedną smutną obsesją - obsesją śmierci. Jednak Grzegorz Kwiatkowski ukrywa swoje "ja" oddając swój głos umarłym - mówił w audycji.

Czytaj także:

Wielkie wrażenie na profesorze robi wydany w zeszłym roku ostatni tom poety pod tytułem "Karl-Heinz M". - W tomie tym pojawiają się świadkowie holocaustu i zagłady, którzy mówią  nowoczesnym wierszem do współczesnego czytelnika - opowiadał Andrzej Fabianowski. - W wierszach Grzegorza Kwiatkowskiego, tak jak w wierszach wielkich poetów romantycznych, ujawnia się wspólnota żywych i umarłych. Ujawnia się to, co w polskiej kulturze jest najważniejsze - nieśmiertelny, odwieczny rytuał Polaków, czyli ciągłe odprawianie "Nocy Dziadów".

Czekamy również na Państwa opowieści o książkach, które w tym czasie są "literackimi witaminami". Nasz adres mailowy literackiewitaminy@polskieradio.pl

***

Tytuł audycji: Literackie witaminy

Prowadziła: Kinga Michalska

Gość: Prof. Andrzej Fabianowski (literaturoznawca, znawca literatury romantyzmu)

Data emisji: 23.11.2020

Godz. emisji: 16.45

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Łukasz Orbitowski: jestem facetem, który kocha lapidarność stylu

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2020 17:12
- Przedpremierowo przyszła do mnie książka, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Nosi tytuł "Świeży", a napisał ją niejaki Nico Walker. Jego nazwisko brzmi jak nazwa jakiegoś burbona i rzeczywiście ta książka trochę taka jest: minimalistyczna w stylu i bardzo lapidarna - mówił w Dwójce pisarz.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Dariusz Pachocki: "Nieradość" Pawła Sołtysa jest nieduża, ale bardzo sycąca

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2020 14:00
- Autor bardzo umiejętnie wysyca słowa znaczeniami. Ja to bardzo cenię w literaturze, że książka niesie coś więcej niż tylko fabułę - mówił w Dwójce Dariusz Pachocki, historyk literatury i edytor.
rozwiń zwiń