Lektury w duchu personalizmu

Ostatnia aktualizacja: 08.02.2021 15:47
- Coraz częściej i chętniej sięgam po literaturę piękną i szukam w niej czegoś zupełnie innego niż to, czego szukam w kryminale - mówił w Dwójce pisarz, dziennikarz, autor kryminałów - Robert Małecki.
Zdj. ilustracyjne
Zdj. ilustracyjneFoto: Shutterstock/Vitalii Bashkatov

Posłuchaj
08:56 Literackie witaminy 2021_02_05-16-45-34.mp3 Robert Małecki poleca lektury w duchu personalizmu (Literackie witaminy/Dwójka)

książka 1200.jpg
Natalia Malek: zaciekawiło mnie to, co nazywam odmiennością

Robert Małecki, autor powieści kryminalnych, laureat nagród Wielkiego Kalibru i Kryminalnej Piły podzielił się ze słuchaczami "Literackich witamin" ulubionymi lekturami z zakresu literatury pięknej i... swojej własnej, czyli kryminalnej.

Pierwszą z omawianych lektur było "Ziemia, planeta ludzi" Antoine'a de Saint-Exupéry'ego, do której autor podchodził wielokrotnie, aż w końcu całkowicie się w niej zatracił.

- To jest książka, którą po raz pierwszy przeczytałem będąc nastolatkiem i w tamtych latach zupełnie jej nie zrozumiałem i się od niej odbiłem. Pomyślałem sobie, że nie jestem w stanie jej przeczytać. - wspominał Robert Małecki. - Dzisiaj jest to książka, którą mam u siebie na półce i którą często wyjmuję i w której zaznaczam ołówkiem fragmenty. 

"Ziemia, planeta ludzi" to połączenie reportażu pilota z przemyśleniami filozoficznymi Exupéry'ego. Jak wskazał na to gość "Literackich witamin", utrzymana została w idei personalizmu, który zakłada, że człowiek jest częścią wspólnoty.

Kolejną omawianą przez Małeckiego lekturą była "Blizna" Auðura Ava Ólafsdóttira. - To historia o Jonasie, który wyjeżdża z Islandii po to, aby popełnić samobójstwo. Człowiek, który zupełnie nie pasuje do świata, w którym żyje, postanawia ze sobą skończyć, ale nie chce tego robić na Islandii. W związku z tym zabiera walizkę, kilka niezbędnych sprzętów i wyjeżdża do nieznanego czytelnikowi kraju do niedawna ogarniętego wojną. To, co spotyka naszego bohatera to rodzaj spotkania z drugim człowiekiem i zrozumienie, że ludzie potrzebują bliskości i tego, aby "dawać siebie".

Pomoc, którą niesie główny bohater powieści spełnia wspomniane potrzeby, determinuje jego życie, dalsze działania, a także - tak samo jak w przypadku "Ziemi, planety ludzi" - porządkuje jego miejsce w świecie.


Norwid 1200.jpg
Andrzej Fabianowski: sięgam często do Norwida

Ostatnią z polecanych lektur był kryminał - "Hipotermia" Arnaldura Indriðasona. Jest to najnowsza pozycja islandzkiego pisarza, który debiutował w 1997 roku powieścią "Synowie pyłu" uważaną za potencjalny początek nowej fali w islandzkiej powieści kryminalnej.

- "Hipotermia" to nie jest taki tylko prosty kryminał. To jest forma traktatu o śmierci, o mistycyzmie, relacjach człowieka z życiem poza materialnym, próbie poznania, co jest za tą granicą życia - opowiadał Robert Małecki. - Indriðason jest doskonałym narratorem, oszczędnym w słowach, ale też budującym niesamowicie melancholijny klimat swoich opowieści. Bije z nich dojmujący smutek, a wpływa na to oczywiście cała aura panująca na Islandii.

Czekamy również na Państwa opowieści o książkach, które w tym czasie są "literackimi witaminami". Nasz adres mailowy literackiewitaminy@polskieradio.pl.

***

Tytuł audycji: Literackie witaminy

Prowadziła: Kinga Michalska

Gość: Robert Małecki (pisarz, dziennikarz, autor kryminałów)

Data emisji: 5.02.2021

Godzina emisji: 16.45

ML

Czytaj także

Katarzyna Puzyńska: z problemami możemy się mierzyć na kartach książki

Ostatnia aktualizacja: 06.08.2020 20:32
- Kryminał to jest pewnego rodzaju baśń, gdzie mamy walkę dobra ze złem, a to zło na końcu przegrywa. I tego trochę w życiu potrzebujemy, bo dzieją się różne złe rzeczy w życiu społecznym i każdego z nas indywidualnie, a dzięki książkom przerabiamy to w głowie i bezpiecznie obserwujemy zza książki - mówiła w Dwójce polska pisarka i autorka serii kryminałów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Łukasz Tischner: Józef Wittlin jest moją odwieczną miłością

Ostatnia aktualizacja: 20.01.2021 18:30
- Dzięki Wittlinowi zacząłem odkrywać swoistość wielokulturowości Małopolski, w której się wychowywałem i zacząłem trochę lepiej odkrywać historię mojej własnej rodziny - mówił w "Literackich witaminach" dr Łukasz Tischner.
rozwiń zwiń