REKLAMA

Walencikowie: w naszym domu zwierzęta są wszędzie [WIDEO]

Ostatnia aktualizacja: 26.12.2020 14:49
 - To nie było tylko filmowanie i hodowla. Trzeba było jeść, prać, jak jechałam na zakupy, jechał ze mną: dzik Kuba, Sorek, nasz jamnik, czasami w rękawie jechała Figa, kuna leśna - opowiadała w Dwójce scenarzystka i realizatorka filmów przyrodniczych, Bożena Walencik. Zobacz wideo.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Vaclav Sebek/Shutterstock.com

Posłuchaj
57:58 2020_12_26 12_00_08_PR2_Mazurek_Slucha.mp3 Mazurek słucha Bożeny i Jana Walencików. (Mazurek słucha/Dwójka)

 

Oglądaj teraz

Pani Bożena wolałaby morze, pana Jana fascynowała tajemniczość puszczy. Z miłości do męża pani Bożena dała się więc przekonać do przeprowadzki w sam środek Białowieży.

Oprócz porywu serca znaczenie miały również względy zawodowe: Bożena i Jan Walencikowie kręcą filmy dokumentalne poświęcone królestwu zwierząt, a puszcza to ich "zakład pracy".

Zobacz także:

Do ich najważniejszych realizacji należą seriale przyrodnicze "Tętno pierwotnej puszczy" oraz "Saga prastarej puszczy" – oba poświęcone Puszczy Białowieskiej. - Musieliśmy się nauczyć porozumiewać ze zwierzętami, bo one były naszymi aktorami, one grały i to było niezbędne - mówiła Bożena Walencik. - Chcieliśmy się dowiedzieć co w ich duszy gra, chcieliśmy zajrzeć im w tę duszę głęboko - dopowiadał mąż.

W jaki sposób Walenciakowie znajdowali bohaterów swoich filmów? - Oseski, które były porzucane przez swoje mamy, my przyhołubiliśmy i hodowaliśmy je namiętnie - tłumaczył filmowiec. - Ale trochę utylitarnie patrzyliśmy na to, żeby wykorzystać ich możliwości w naszym filmie - dodał.


Źródło: Culture.pl/Filmowy album Bożeny i Jana Walencików

W domu państwa Walencików pewnego dnia pojawił się sympatyczny dzik. - Przywieziono do nas Kubę w stanie wręcz tragicznym. To było maleńkie zwierzę opuszczone przez matkę i nie chciał jeść. Nie wiedzieliśmy co mamy zrobić, żeby go zmusić do jedzenia, bał się nas, ukrywał się w sianie. Nie było na niego sposobu - wspominała Bożena Walencik. - Któregoś dnia włożyłam go do boksu z siankiem, siadłam z butelką przed boksem i mówię: jeśli teraz nie zaczniesz pić to po prostu umrzesz, a my nie będziemy mogli ci pomóc w żaden inny sposób - opowiadała.

Jakie były dalsze losy dzika Kuby? Zachęcamy do obejrzenia audycji.

W rozmowie także świętowaniu w głuszy i latach spędzanych w towarzystwie (dosłownie!) wilków, dzików, saren, bobrów i innych niecodziennych domowników.

***

Tytuł audycji: Mazurek słucha

Prowadził: Robert Mazurek

Goście: Bożena i Jan Walencikowie (dokumentaliści)

Data emisji: 26.12.2020

Godzina emisji: 12.00


Czytaj także

Przed i po wieczerzy wigilijnej. Zapomniane zwyczaje

Ostatnia aktualizacja: 24.12.2021 05:45
Wigilijny wieczór jest najważniejszym w ciągu całego polskiego roku obrzędowego. Wokół niego powstało wiele zwyczajów. Jednak zapomniane zostały te, które dotyczyły całego dnia Wigilii, a nie tylko samej kolacji.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Rozejm bożonarodzeniowy. Święta silniejsze od wojny

Ostatnia aktualizacja: 25.12.2021 05:55
W Boże Narodzenie roku 1914, w samym środku piekła, zdarzył się cud. - W przeciwniku dostrzeżono raz w ciągu całej wojny drugiego człowieka, bliźniego, dostrzegło się kogoś, kto jest w takiej samej sytuacji, jak ja – mówił historyk prof. Tomasz Szram. Niestety, takie pojednanie zdarzyło się tylko raz. 
rozwiń zwiń