REKLAMA

Prof. Paweł Śpiewak: wzrastałem w domu pełnym książek

Ostatnia aktualizacja: 06.02.2021 13:00
- Byłem wychowany w świecie, w którym poezja była podstawowym językiem mowy. Nasz dom rodzinny był nietypowy i nie znam drugiego takiego - opowiadał w Dwójce socjolog prof. Paweł Śpiewak.
Paweł Śpiewak
Paweł ŚpiewakFoto: PAP/Tomasz Gzell
Köln-Tora-und-Innenansicht-Synagoge-Glockengasse-510.JPG
Nikt tak nie mówił o judaizmie

Posłuchaj
59:35 2021_02_06 12_00_02_PR2_Mazurek_Slucha.mp3 Prof. Paweł Śpiewak m.in. o wzrastaniu w domu poetów (Mazurek słucha/Dwójka)

Zobacz wideo:

Prof. Paweł Śpiewak wzrastał w domu przepełnionym poezją. Jego rodzicami była bowiem para mistrzów pióra: Anna Kamieńska i Jan Śpiewak. Jak wspominał, dom jego dzieciństwa nie był podobny do tych, które obserwował wśród swoich kolegów.

- Wychowałem się w świecie, w którym wiersze były podstawowym językiem mowy. W domu było bardzo dużo książek i wszędzie stały świątki. Zbieraliśmy je jeszcze pod koniec lat 50., więc były zupełnie inne niż te, które teraz się sprzedaje. Wisiało dużo obrazów na szkle. Dom nie był sypialnią, tylko miejscem pracy. Rodzice mieli swój pokój, w którym pracowali: mama przy swoim czarnym biureczku, a ojciec właściwie cały czas pracował chodząc i mówiąc do siebie to, co chciał napisać. Oni byli jakby w innej rzeczywistości - wspominał gość audycji.

Czytaj też:


jastrun tomasz_7670 1200.jpg
Tomasz Jastrun o buncie, młodości ducha i walce z depresją

Jego matka była nie tylko znakomitą poetką, ale również tłumaczką poezji, m.in. z rosyjskiego, słowackiego, serbsko-chorwackiego, hebrajskiego i łaciny. Jak mówił Paweł Śpiewak, miała niezwykłą poetycką intuicję.

- Ale moja mama miała też wykształcenie klasyczne, znała łacinę perfekcyjnie i to był jej ukochany język. Hebrajskiego zaś nauczyła się od mojego teścia Szymona Datnera, który przychodził do niej dwa razy w tygodniu i przez trzy godziny uczył ją. Opanowała ten język na tyle dobrze, że mogła tłumaczyć fragmenty Biblii, m.in. Księgę Koheleta i szereg Psalmów – na tyle jej starczyło czasu - mówił 

Ojciec gościa Dwójki – Jan Śpiewak – urodził się w rodzinie zasymilowanych Żydów. Dzieciństwo spędził w Chersoniu, w Imperium Rosyjskim, a wychował się w przedwojennej Polsce. - Ten Chersoń występuje w jego dwóch opowieściach. Jedna była o ukraińskim stepie, o którym pisał, że słychać tam jeszcze konnicę tatarską, greckich hoplitów i rzymskich żołnierzy. To taki teren mitologiczny, w związku z tym wkroczenie na stepy jest wkroczeniem do żywiołu przyrody i czasu.

Czytaj też:


Anna Kamieńska PAP1200.jpg
Miklaszewska o twórczości Kamieńskiej

Socjolog podkreślił, że Jana Śpiewaka ukształtowało przede wszystkim doświadczenie wojny, podczas której stracił większą część rodziny, ale i życia jako więzień gułagu. - Ojciec nie był wesołkiem. Jego zdjęcia są zdjęciami człowieka głęboko smutnego, żyjącego na pograniczu rozpaczy. Był niesłychanie niespokojny i bardzo emocjonalnie przeżywał wszystko, co go dotyczyło, a więc płacił olbrzymią cenę.

Paweł Śpiewak przyznaje, że nigdy nie marzył o tym, aby pójść w ślady rodziców i jak oni tworzyć poezję. - Ściganie się z rodzicami w takiej materii byłoby zajęciem próżnym. Zawsze porównuje się twórczość z wierszami rodziców i to porównanie nie zawsze wychodzi na korzyść.

Jednak gość audycji zdradził, że będąc na emeryturze ma inną literacką ambicję. – Głównym zadaniem mojego pierwszego etapu emerytury jest napisanie książki o swoim ojcu. Książki, która będzie zarówno biografią, jak i opisem jego twórczości. To jest jakiś mój dług wobec ojca i rodzaj żałoby, która trwa ponad pół wieku.

***

Tytuł audycji: Mazurek słucha

Prowadził: Robert Mazurek

Gość: Prof. Paweł Śpiewak (socjolog, historyk idei, publicysta)

Data emisji: 6.02.2021

Godzina emisji: 12.00

am

Czytaj także

Dusza polska. Resentyment i rzeczywistość zastępcza

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2018 14:50
- Zdziwiło mnie to, że prawie trzydzieści lat po upadku komunizmu zdarza się, że na patriotycznych demonstracjach ludzie krzyczą "precz z komuną". Co się dzieje w ich umysłach? Kluczem do zrozumienia może być pojęcie resentymentu – mówił w Dwójce Jan Tokarski.
rozwiń zwiń