Polskie Radio
Section05

wyłączenie banerów

Biedna matka

15 września 1835 r., na zaproszenie hrabiego Thun-Hohensteina, Chopin wraz z rodzicami przebywał w jego zamku w Tetschen, pięknie położonym nad samą Łabą. Tego dnia kompozytor podarował hrabinie Josephine Thun-Hohenstein swego najnowszego Walca As-dur op. 34 nr 1, umieszczając w nutach dedykację. W Tetschen Fryderyk rozstał się z rodzicami, którzy odjechali do Warszawy. Bardzo smutny moment pożegnania opisała hrabina: „Wczoraj po obiedzie odjechali. Zwłaszcza było mi żal jego biednej matki. Podczas obiadu ledwo powstrzymywała łzy, a również i syn był tak poruszony, że resztę dnia spędziłw swoim pokoju, niezdolny, aby wyjść do nas. Jakżeż dobrze ich rozumiem!” (md)
Zobacz więcej na temat: 

Jedyna namiętność?

14 września 1782 r. w kościele parafialnym w Izbicy miał miejsce chrzest Justyny Tekli Chopin z domu Krzyżanowskiej, matki Fryderyka. Brak dokumentów źródłowych nie pozwala na ustalenie, kiedy opuściła ona dom rodzinny, a także gdzie poznała swego przyszłego męża Mikołaja. Wiadomo, że ich ślub odbył się w kościele w Brochowie, ok. 8 km od Żelazowej Woli. „Justyna Chopin była osobą o niezwykłej słodyczy charakteru, bogato obdarzoną wszelkimi cnotami kobiecymi. […] Dla niej największym szczęściem było zacisze domowe i spokój w nim panujący”- pisał Maurycy Karasowski, przyjaciel domu Chopinów. Zdaniem George Sand matka była jedyną namiętnością w życiu Fryderyka. (md)
Zobacz więcej na temat: 

La muette de Portici

Przed nami dwuodcinkowe spotkanie 'Niemą z Portici' - pięcioaktową operą Daniela Francoisa Esprit Aubera. Operą doskonale wyrażającą nastroje społeczne. Premiera dzieła w Théâtre de la Monnaie w Brukseli, 25 sierpnia 1830 roku, stała się detonatorem rewolucji, która przyniosła niepodległość Belgii... O wielkiej operze Aubera w dwa weekendowe wieczory opowiedzą Marcin Majchrowski i Przemysław Krzywoszyński. SOBOTA / NIEDZIELA, g. 19! 
Zobacz więcej na temat: 

Aksamitne palce

13 września 1836 r. Henrietta Voigt, przyjaciółka Schumanna, pianistka o dość konserwatywnym guście i pryncypialnych poglądach na muzykę, odrzucająca dzieła Chopina jako niezrozumiałe, w swym dzienniku opisała spotkanie z kompozytorem: „Wczoraj odwiedził mnie Chopin, który przez godzinę grał na moim fortepianie – fantazję i kilka własnych nowych etiud – ciekawy człowiek, a jeszcze ciekawsza jego gra. Wywarł na mnie osobliwe wrażenie. […] Jego gra zaparła mi dech w piersiach. Godna podziwu jest lekkość, zjaką jego aksamitne palce ślizgają się po klawiaturze, czy raczej fruwają nad nią. Zachwyciłmnie w sposób, muszę przyznać, jakiego dotąd nie znałam”. (md)
Zobacz więcej na temat: 

Czas szczęścia zupełnego

12 września 1849 r. cierpiący Chopin, świadomy kresu swego życia, napisał list do najbliższego przyjaciela Tytusa Woyciechowskiego. Poinformował go, że stan zdrowia nie pozwala mu na wyjazd do Belgii, gdzie mogliby się zobaczyć. Kreśląc ten smutny list, kompozytor mieszkał przy rue Chaillot, w dzielnicy Paryża bardziej odpowiedniej na lato, niż zbliżającą się jesień i zimę: „Doktorzy nie pozwalają mi z Paryża wyjeżdżać. Zalecają zmianę mieszkania. […] Moja wina, żem chory, bobym Cię w Belgii gdzieś dojechał. Może też potrafisz się tu dostać. Nie jestem dosyć egoistą, żebym Cię dla siebie samego żądał; będąc słabym […] miałbyś parę godzin nudów i decepcji […], a wolałbym, żeby czas, co razem spędzimy, był tylko czasem szczęścia zupełnego”. (md)
Zobacz więcej na temat: