Wojciech Błach: aktor to wielki zawód, na którym czasami można się zawieść

Ostatnia aktualizacja: 27.09.2014 18:00
- Odkąd zobaczyłem "Scenariusz dla trzech aktorów" Schaeffera wiedziałem, że nie chcę być mechanikiem, tylko aktorem - mówi Wojciech Błach. - Kilka razy jednak zdarzyło mi się na tym zawodzie zawieść. Ale nigdy nie jako na pasji, tylko na warunkach w jakich przyszło ją "uprawiać".
Audio
  • Rozmowa z aktorem Wojciechem Błachem (Czwórka/EX Magazine)
Wojciech Błach i Anna Korcz w sztuce Miłość z dostawą do domu, w reżyserii Olafa Olszewskiego. Premiera odbyła się w Teatrze Imka w Warszawie
Wojciech Błach i Anna Korcz w sztuce "Miłość z dostawą do domu", w reżyserii Olafa Olszewskiego. Premiera odbyła się w Teatrze Imka w WarszawieFoto: PAP/Andrzej Rybczyński

Kiedy w sieci pojawia się nota o Wojciechu Błachu, nie może zabraknąć w niej określenia "aktor przede wszystkim teatralny". Sam zainteresowany twierdzi, że to bardziej kwestia myślenia życzeniowego, niż stan faktyczny, ale prawdą jest, że najciekawsze role stworzył na teatralnych deskach. - Nie potrafię powiedzieć czy lepiej czuje się na scenie, czy przed kamerą, bo mnie w aktorstwie najbardziej pociąga praca nad mapą psychologiczną postaci, w którą mam się wcielić - tłumaczy gość Uli Kaczyńskiej. - Sposób, w jaki widz będzie miał okazję docenić moją pracę, jest dla mnie drugorzędny. Ważne, żeby poczuł dreszcze.

Czytaj także: Jonna Brodzik w Capitolu boksuje się z życiem >>>

Aktor ma na swoim koncie wiele ról teatralnych i serialowych. Za rolę ojca w "Pułapce" Tadeusza Różewicza w reż. Pawła Miśkiewicza zdobył II nagrodę na Festiwalu Szkół Teatralnych. Został także wyróżniony "Złotą Maską" dla najlepszego łódzkiego aktora za udział w spektaklach "Brygada szlifierza Karhana" i "Król-Duch".

Zobacz: Agnieszka Więdłocha jako aktorka leczy dusze >>>

Ostatnio Wojciech Błach związany jest z warszawskim Teatrem Imka, w którym nie tylko gra, ale także reżyseruje. - Historia tej sceny zaczęła się od spektaklu "Opis obyczajów", który zresztą do dziś gramy. Sztukę reżyserował Mikołaj Grabowski, który był moim profesorem w szkole teatralnej, a potem dyrektorem w teatrze w Łodzi - wspomina aktor. - To, co na początku miało być jednorazowym przedsięwzięciem, przerodziło się w regularną scenę. A czas i wyróżnienia pokazały, że ludzie doceniają to, co robimy. W Teatrze Imka zadebiutowałem także jako reżyser i zrobiłem spektakl "Twoje pocałunki Mołotowa".

W tym sezonie Wojciecha Błacha oglądać można m. in. w wielokrotnie nagradzanym "Wodzireju" w reż. Remigiusza Brzyka.

(kul/asz)

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Andrzej Grabowski: szkoła teatralna była dla mnie jak nieustające wakacje

Ostatnia aktualizacja: 28.07.2013 12:30
- Nigdy nie myślałem o zawodzie aktora. Za to bardzo chciałem być studentem szkoły teatralnej - tak wybór kierunku studiów wspomina znany aktor Andrzej Grabowski. I dodaje, że nie chodziło tylko o piękne dziewczyny.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Marta Nieradkiewicz: jestem uparta, łatwo się ze mną nie pracuje

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2013 19:00
Nie wie, jak reagować na komplementy, i ma coraz większy problem, bo jej kolejne role zdobywają uznanie krytyków, a Marta Nieradkiewicz wyrasta na jedną z najbardziej obiecujących aktorek młodego pokolenia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Anna Grycewicz - aktorka, która nie boi się wyzwań

Ostatnia aktualizacja: 24.05.2014 17:30
Anna Grycewicz jest twarzą multimedialnego słuchowiska Czwórki "Długa ziemia". Ciekawość to coś, co skłoniło ją, żeby wziąć udział w tym przedsięwzięciu.
rozwiń zwiń