Dawid Koczur o gwarze śląskiej: to był mój pierwszy język do 16. roku życia

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2026 13:56
- Jak jeszcze dziadkowie czy rodzice godają, tak młodzi jednak nie czują tego przywiązania do tradycji, nie czują tej tożsamości - mówi w Czwórce o etnolekcie śląskim Dawid Koczur, popularyzator gwary, znany jako Synek ze Śląska.
Dawid Koczur i Kamil Jasieński
Dawid Koczur i Kamil JasieńskiFoto: Piotr Podlewski/Polskie Radio

- Dopiero na studiach nauczyłem się w stu procentach mówić po polsku. Wtedy się dowiadywałem, że słówka, które wcześniej myślałem, że są polskie, są jednak po śląsku - mówi w Czwórce Dawid Koczur, znany też jako Synek ze Śląska.

 

Posłuchaj audycji "Popołudniówa" z Dawidem Koczurem

 

Jak sam mówi, w jego domu rodzinnym używa się praktycznie tylko gwary. - To był mój pierwszy język do 16 roku życia. Dopiero jak szedłem do technikum w Tychach, tam wiadomo, że jest miasto i będzie się mówić po polsku. Do dziś pamiętam, jak się śmialiśmy z sąsiadką, że będę mówił "ja nazywam się Dawid", a nie "jo nazywam się Dawid". To było oczywiste dla mnie, że "jo" to rodzaj męski, a "ja" - żeński. To było dla mnie nie do przejścia - opowiada rozmówca Kamila Jasieńskiego.



Jednak ślonsko godka jest obecna w domach coraz rzadziej, a wraz z kolejnymi pokoleniami liczba użytkowników gwary maleje. - Jak jeszcze dziadkowie czy rodzice godają, tak młodzi jednak nie czują tego przywiązania do tradycji, nie czują tej tożsamości. Tak jak u mnie, gdy chodziłem do szkoły, to jeszcze był taki bunt, bo nauczyciele nie pozwalali godać po śląsku - tłumaczy Koczur. - Teraz wśród młodych nie ma tego, więc musimy robić coś, żeby jednak w nich to zakrzepic. Jak oni nie będą tego kontynuować, to kto? - dodaje.


Zobacz także:


W "Popołudniówie" Dawid Koczur opowiada także o śląskiej Wielkanocy. - U nas - pewnie podobnie jak w reszcie Polski - jest bardzo rodzinnie. Cały tydzień wcześniej wszystko się sprząta, ale potem sobota - koszyczek, strojenie. Ja mimo że mam młodszego brata, to nie wiem czemu, ale ja zawsze muszę chodzić z tym koszyczkiem i go święcić - opowiada gość audycji. - Potem niedziela, czyli wiadomo - wielkanocne śniadanko. Potem szukamy geszynków, czyli prezentów, które hazok (zając - red.) nam przyniósł. U nas są zawsze pochowane w ogródku - zaznacza.

***

Tytuł audycji: Popołudniówa

Prowadzący: Kamil Jasieński

Gość: Dawid Koczur (Synek ze Śląska, @dawidkoczur)

Data emisji: 23.03.2026

Godzina emisji: 15.09

kajz

Czytaj także

Dawid Koczur: gwara to tożsamość Ślązaków

Ostatnia aktualizacja: 12.12.2024 12:41
Gwara śląska to żywa historia i wyraz tożsamości Ślązaków. Razem z Dawidem Koczurem, znanym w internecie jako Synek ze Śląska, eksplorowaliśmy tajniki tej wyjątkowej mowy.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Na pole czy na dwór? Skąd wzięły się językowe regionalizmy?

Ostatnia aktualizacja: 14.08.2025 14:00
Krajżaga czy piła tarczowa? Pielić czy plewić? Strugawka czy temperówka? Odpowiedzi na te pytania zna Michał Świetliński, twórca profilu "Świetlan Maps", gdzie bada polskie regionalizmy i publikuje mapy dotyczące ich użycia w różnych częściach naszego kraju.
rozwiń zwiń