Szybownictwo. Jak lata się samolotem bez silnika?

Ostatnia aktualizacja: 19.03.2026 11:08
Szybowiec to rodzaj statku powietrznego, który nie posiada silnika. Lot odbywa się dzięki wykorzystaniu zjawisk naturalnych, a na pokładzie próżno szukać zaawansowanej elektorniki. W "Rozgrzewce" sprawdzamy ile frajdy dostarcza latanie szybowcem i jak zostać pilotem tego bezsilnikowego samolotu.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: Shutterstock

- Szybowiec cały czas opada, ale nam chodzi o to, żeby się wzniósł. Nie mamy silnika, więc na stałej wysokości nie będziemy lecieć, a gazu też nie dodamy. Musimy kombinować, żeby on chciał iść od góry. Szukamy pionowych ruchów powietrza, tak zwanych noszeń - mówi Marta Biała, szybowniczka i dziennikarka magazynu "Przegląd Lotniczy". - Jak podlecimy szybowcem w taki noszenie, to zaczynamy tam kręcić kółka i razem z unoszącym się powietrzem my też się wznosimy - dodaje.


Posłuchaj audycji "Rozgrzewka" z Martą Białą


W przeciwieństwie do normalnych samolotów, szybowce praktycznie nie mają na pokładzie elektroniki. Jedynym wyjątkiem jest radio. - Szybowiec nie ma mózgu, ty musisz za niego myśleć, wszystko jest w twoich rękach. Nie można patrzeć jedynie w przyrządy, tylko trzeba się rozglądać, zwłaszcza jeśli jesteśmy pod chmurą i nie jesteśmy sami - tłumaczy pilotka. - Na zawodach nawet kilkadziesiąt szybowców może startować, więc trzeba się rozglądać, czy ktoś na nas nie podlatuje, czy my na kogoś nie lecimy - zaznacza.

Co zrobić, żeby zostać pilotem? Marta Biała poleca, aby najpierw wykupić miejsce pasażera w locie widokowym szybowcem. Jeśli latanie się spodoba, pierwszym krokiem będą badania lotnicze drugiej klasy, które składają się z podstawowych pomiarów, między innymi krwi, słuchu i wzroku. - Później jest kurs teoretyczny, egzaminy teoretyczne wewnętrze, później egzaminy państwowe w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Następnie zaczyna się kurs praktyczny - opowiada rozmówczyni Jędrzeja Rosiewicza.


Zobacz także:


Jako że szybowce nie mają silnika, to nie są w stanie samodzielnie wzbić się w powietrze. Wystartować można na dwa sposoby: za wyciągarką oraz za samolotem. - Samolot nas ciągnie w górę, tak jak się holuje samochody, na linkę. Tutaj jest podobnie, samolot jest pierwszy, ma linę przy swoim ogonie, a drugą końcówkę podczepia się do dzioba szybowca - tłumaczy Biała. Drugą możliwością startu jest wyciągarka, czyli urządzenie wyrzucające szybowiec w powietrze. Jednak w przeciwieństwie do startu za samolotem, wyciągarka zostawia szybowiec w praktycznie tej samej pozycji w powietrzu za każdym razem na wysokości około 300-400 metrów.

***

Tytuł audycji: Rozgrzewka

Prowadzi: Jędrzej Rosiewicz

Gościni: Marta Biała (szybowniczka, dziennikarka magazynu "Przegląd Lotniczy")

Data emisji: 19.03.2026

Godzina emisja: 6.30

kajz

Czytaj także

Marian Rybczyński o pracy pilota samolotu

Ostatnia aktualizacja: 05.03.2026 10:54
- Samolot mógłby sam polecieć, tylko ktoś go musi poustawiać. Jest taki dowcip, że kiedyś przyjdzie taki moment, że zatrudnią psa, a człowiek będzie tylko po to, żeby go dokarmiać - mówi w Czwórce Marian Rybczyński, emerytowany pilot samolotu.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Korfball. Bezkontaktowa gra zespołowa dla kobiet i mężczyzn

Ostatnia aktualizacja: 18.03.2026 15:48
Korfball to zespołowa gra sportowa, w której w każdej z drużyn jednocześnie grają kobiety i mężczyźni. Jest podobna do koszykówki, choć kosze używane w tej dyscyplinie są nieco inne. W "Rozgrzewce" rozmawiamy o tym sporcie z Agnieszką Tarasiewicz-Aid, prezeską PZKorf.
rozwiń zwiń