Gęś, kaczka i pies pod jednym dachem. "Przynosimy naturę do miasta"

Ostatnia aktualizacja: 02.02.2026 14:11
Dariusz Brzeski podróżuje po Polsce pieszo lub korzysta z transportu publicznego. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że towarzyszą mu zwierzęta: gęś Sunny, kaczor Wirek i pies Kundelini, wszystkie na własnych łapach. - Jesteśmy stadkiem, wielogatunkową rodziną - mówi edukator przyrodniczy Dariusz Brzeski. 
Dariusz Brzeski ze swoim stadkiem i Marta Hoppe
Dariusz Brzeski ze swoim stadkiem i Marta HoppeFoto: Czwórka

Gdy wsiada z gęsią, kaczką i psem do autobusu ludzie reagują bardzo różnie. - Warto przełamywać stereotypy przestrzeni miejskich, pokazywać zwierzętom, że miejska dżungla nie musi być dla nich nieprzyjazna. Jest przecież sporo zieleni - mówił Darius Brzeski. - To, jak ludzie rezonują na ich obecność jest świetnym dowodem na to, że brakuje nam w codziennym życiu przyrody. Dzieci bardzo często mylą gąskę z kaczką, czasem myli się ją też z łabędziem albo nawet bocianem.

Dariusz Brzeski ze swoim "stadkiem" w Czwórce - posłuchaj nagrania całej rozmowy  

Wirek to kaczka staropolska, a Sunny należy do gatunku gęsi siodłatej. - Kundelino to pies pasterski. Jest bardzo ważnym członkiem stada, który jednocześnie często jest pomijany jako "coś normalnego". Tymczasem, gdyby nie on zarówno kaczka jak i gęś prawdopodobnie byłyby już zjedzone przez inne psy - podkreślał Dariusz Brzeski. - On ich broni, jest często pierwszą linią obrony przed innymi zwierzętami, ale także niestety ludźmi pod wpływem alkoholu. 

Dariusz Brzeski ze swoim stadkiem spędza większość czasu. - Zdajmy sobie sprawę, że czy jesteśmy w mieście, czy na górskich szlakach czy w parkach zawsze dokądś pędzimy. W mieście, do pracy, a na szlaku - z punktu A do punktu B. Tymczasem z nimi nie muszę donikąd pędzić - podkreślał gość Czwórki. - Gdy jesteśmy w górach gąska na szlaku zatrzymuje się i oddaje się refleksji w bardzo pięknych miejscach, obok których ja pewnie bym przeszedł. Ale w tej sytuacji także zatrzymuję się i je doceniam. 

Swoich towarzyszy Dariusz Brzeski wykupił z niewoli. - Na targu wiejskim w Płońsku. Widziałem, jak te zwierzęta były wrzucane do worków, słyszałem, jak piszczały. Gąskę kupiłem za 25 złotych, a kaczkę za 20 złotych. Dla mnie są dziś bezcenni - wspominał gość Czwórki. - W dzisiejszym świecie gęś czy kaczka są produktem. Żyją w makabrycznych warunkach, często nie widząc światła dziennego. A tymczasem to rozumne, bardzo kochające zwierzęta. 

Ptaki Dariusz Brzeskiego są przyzwyczajone do dalekich podróży. Gość Czwórki ma swoje patenty na to, by jego stadko przemieszczało się bez stresu. - Zaczynamy podróż od miejsc zielonych, które uspokoją zwierzęta. Jeśli podróż jest dłuższa warto nawet przerwać ją, by dać im chwilę odpocząć na łonie natury - podpowiadał. - Ptaki inaczej odbierają rzeczywistość. Nie lubią być głaskane, potrzebują też przestrzeni, by w każdej chwili móc otworzyć skrzydła. Dlatego pamiętajmy że kaczka ani gęś nie mogą być tak po prostu "zwierzętami towarzyszącymi", jak pies czy kot. Mają swoje potrzeby, które musimy uszanować, by zapewnić im  komfortowe warunki.

***

Tytuł audycji: "Szanuj zieleń"

Prowadzi: Marta Hoppe

Gość: Dariusz Brzeski (podróżnik, miłośnik zwierząt i przyrody, edukator przyrodniczy)

Data emisji: 31.01.2022

Godzina emisji: 09.10

kd

Czytaj także

Wakacje z pupilem. "Spraw, by dla niego lato też było frajdą"

Ostatnia aktualizacja: 11.07.2022 19:17
Niektórzy zabierają czworonogi na wakacje ze sobą, inni wolą zostawić pupila w domu, pod opieką bliskich lub zawożą swoich podopiecznych m.in. do specjalnego hotelu dla zwierząt. 
rozwiń zwiń
Czytaj także

Zwierzęta a fajerwerki - jak pomóc im przetrwać ostatnią noc roku

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2024 12:34
Noc sylwestrowa to dla nas czas zabawy. Niestety dla zwierząt to okres ogromnego strachu i stresu. Jak wspomóc pupili podczas fajerwerkowej kanonady?
rozwiń zwiń