Ornitologia z humorem. Jak rozpoznać ptasi śpiew o poranku i dobrze zacząć dzień?

Ostatnia aktualizacja: 25.08.2026 11:35
-Pójdźka śpiewa "póóóójdź, póóóóóójdź", to bardzo charakterystyczny dźwięk - tłumaczył biolog i fotograf Łukasz Bożycki. Na antenie Czwórki o tym, jak rozpoznać ptaki po śpiewie. Okazuje się, że nie jest to trudne, wystarczy nadać ich piosenkom słowa na zasadzie skojarzeń.
Łukasz Borzycki w Czwórce
Łukasz Borzycki w CzwórceFoto: Piotr Podlewski/Czwórka

Jednych z łóżka wyrywa budzik, innych poranny śpiew ptaków. - Staram się prowadzić takie życie, by nie musieć korzystać z budzików - mówił gość Czwórki. Jak wspominał ze śmiechem, bo nie zawsze moment, w którym budzi nas poranny śpiew ptaków jest synonimem spokoju i dobrego początku dnia. - Płomykówki odzywają się tak, jakby na dachu zamieszkał sam szatan. To syczenie, które powoduje że - o ile ktoś ma bujną wyobraźnię - przypomina sobie natychmiast wszystkie horrory, które kiedykolwiek oglądał - opowiadał gość Czwórki.

Łukasz Bożycki o ptakach i dobrych porannych praktykach - posłuchaj nagrania całej rozmowy

Jak opowiadał Łukasz Bożycki, więcej ptaków śpiewa rano niż wieczorem. - Skowronki zaczynają już bardzo wcześnie i warto ich słuchać. Potrafią śpiewać na wdechu i wydechu, a my, ludzie potrafimy wydawać dźwięk wyłącznie na wydechu - tłumaczył gość Czwórki - Odzywają się różnego rodzaju wróblaki, pokrzewki, pierwiosnki, czy piecuszki. Na wsi przy łąkach słychać derkacze - wymieniał. 

View this post on Instagram

A post shared by Łukasz Bożycki (@bozycki)

Jak wyliczał w miastach spotkać można nawet około stu gatunków ptaków. - Bo mamy dużo zieleni, parków, i w nich tętni życie. Jesienią jednak ptaki są słyszalne mniej niż wiosną, bo nie muszą już poszukiwać samiczek, a wydawanie dźwięków służy im głównie do komunikacji.  - opowiadał gość Czwórki.

Zobacz także:

Rozpoznawanie gatunków ptaków nie jest trudne, jeśli znajdziemy tylko sposób, by się tego nauczyć. - Staram się wyobrazić sobie, z czym dany dźwięk mi się kojarzy. Na przykład, jeśli słyszę grubodzioba widzę uderzanie łomem o marmur - mówił ekspert. - Jeśli zaś usłyszę taką frazę: "nie będzie suchej kobyle niiiiiic, nie będzie suchej kobyle niiiiiiic", to już wiem, że śpiewa dla mnie trznadel. Jeśli zaś usłyszę angielskie "(nice to) meet you, meet you" w ptasiej piosence to znaczy, że niedaleko mam dziwonię. Im więcej dziwnych skojarzeń, tym lepiej!

Zobacz także:

Gość Czwórki opowiadał także o swojej pracy, która jednocześnie jest jego największą pasją. - Moje serce bije dla pierza i to od zawsze. Jednak to, że pasja jest jednocześnie pracą nie oznacza, że nigdy nie jestem w pracy. Wręcz przeciwnie: jestem w niej zawsze, na okrągło, bez przerwy. Bo przecież ptaki słychać wszędzie przez prawie cały czas - mówił Łukasz Bożycki. 

***

Tytuł audycji: "Poranek Czwórki"

Prowadzi: Kasia Dydo

Gość: Łukasz Bożycki (biolog, fotograf, dziennikarz, naukowiec, dwukrotny laureat międzynarodowego konkursu fotograficznego organizowanego przez BBC Worldwide i Muzeum Historii Naturalnej w Londynie)

Data emisji: 25.09.2026

Godzina: 09.16

kd

Czytaj także

Rzucili wszystko i wyjechali w las. "Okazało się, że zawsze tego chcieliśmy"

Ostatnia aktualizacja: 29.07.2020 13:40
Relaks na co dzień, i to w pobliżu wielkiego miasta? O tym marzyli bohaterowie wakacyjnego cyklu Czwórki, którzy porzucili życie w betonie, by zamieszkać blisko natury. - Wyprowadzka z miasta stała się dla nas planem na życie - mówi Monika, która wraz z narzeczonym porzuciła Warszawę i założyła "Las relaks". 
rozwiń zwiń