- Gdyby rządzący tylko spojrzeli jak wyglądają kasy w sklepach. Na wysokości wzroku dzieci mamy słodycze, gumy do żucia, batoniki, a troszkę wyżej są kolorowe małpeczki w różnych smakach, owocowe, małe i duże, tak jakby słodycze dla dorosłych. Jestem jak najbardziej za tym, żeby to zmienić i tego zakazać - mówi Łukasz Tchórzewski.
Posłuchaj audycji "Pogadajmy!" z Łukaszem Tchórzewskim
Jednak samo zakazanie sprzedaży małych butelek może nie rozwiązać systemowych problemów nadużywania alkoholu. - Nie rozwiąże to problemu, prawdopodobnie będzie powrót do piersiówek. Kto kupuje małpkę, czyli małą ilość alkoholu? Ktoś, kto potrzebuje ją przemycić w torebce lub w marynarce, żeby wypić na szybko - twierdzi Tchórzewski. - Nikt kto nie ma problemu z alkoholem nie kupuje małpek. One są kierowane do osób nadużywających alkohol - dodaje.
Przed wprowadzeniem całkowitego zakazu sprzedaży małpek, według rozmówcy Kuby Jamrozka powinny zostać one objęte systemem kaucyjnym. - Jest tego ogromna ilość. To też dobry argument, żebyśmy to zlikwidowali. Poza tym nie są objęte systemem kaucyjnym, to jest przedziwne. Dlaczego każdy napój jest objęty tym systemem, a wino, wódka i wszystkie małpki nie są - opowiada gość Czwórki.
Zobacz także:
- Dla mnie najlepszą decyzją, jakie państwo mogłoby podjąć to wprowadzenie systemu, który jest w Skandynawii. Tam alkohol nie jest sprzedawany w sklepach spożywczych i na stacjach benzynowych - tam można kupić tylko niskoprocentowe piwo. Są specjalne sklepy otwarte w określonych godzinach, gdzie sprzedawany jest alkohol. To bardzo fajnie buduje świadomość społeczną młodych mieszkańców. Dzieciaki wiedzą, że alkohol nie jest dostępny tak jak cukierki - tłumaczy Łukasz Tchórzewski.
***
Tytuł audycji: "Pogadajmy!"
Prowadzi: Jakub Jamrozek
Gość: Łukasz Tchórzewski (terapeuta uzależnień, @alkoholik_z_tiktoka)
Data emisji: 10.06.2026
Godzina: 16.10
kajz