"Pan Darek" zabierze czytelników do 1990 roku, a więc na długo przed wydarzeniami znanymi z "Ślepnąc od świateł". Akcja rozpocznie się w Trójmieście, gdzie tytułowy bohater właśnie wychodzi z więzienia. Darek jest w zupełnie innym położeniu niż gangster, którego poznaliśmy w późniejszych wydarzeniach. Jest fizycznie słaby, nie ma już dawnej pozycji, a świat wokół niego zmienił się wraz z transformacją ustrojową.
Jakub Żulczyk zapowiada historię o początkach potęgi Daria. W nowej rzeczywistości pieniądze zaczynają być dostępne na nowe sposoby, a bohater musi nauczyć się funkcjonować w świecie, w którym obowiązują inne zasady. Na jego drodze pojawi się między innymi Zmora i oszukańczy kontrakt, który wciągnie go w kolejne kłopoty. To właśnie z tego powodu "Pan Darek" ma być jednocześnie prequelem i finałem całej historii. Książka pozwoli cofnąć się do przeszłości postaci, o której w poprzednich częściach czytelnicy wiedzieli stosunkowo niewiele.
"Ślepnąc od świateł" - czyli pierwsza część trylogii - ukazała się w 2014 roku. Głównym bohaterem był Jacek Nitecki, warszawski diler kokainy, który obsługiwał klientów należących do świata biznesu, polityki i show-biznesu. Jacek planował wycofać się z interesu i rozpocząć nowe życie, jednak jego plan szybko się komplikuje. Powieść Żulczyka była jednocześnie kryminałem i bardzo szczegółowym portretem Warszawy. Autor pokazywał miasto nocą - świat klubów, mieszkań, samochodów, pieniędzy i ludzi funkcjonujących na styku legalnego biznesu oraz przestępczości. Jedną z najważniejszych postaci był Dario, bezwzględny gangster, którego obecność od początku budowała napięcie wokół głównego bohatera.
Książka doczekała się serialowej adaptacji HBO w 2018 roku. Za jej reżyserię odpowiadał Krzysztof Skonieczny, a Żulczyk był współtwórcą scenariusza. W obsadzie znaleźli się między innymi Kamil "Saful" Nożyński jako Jacek (w serialu Kuba), Robert Więckiewicz oraz Jan Frycz jako Dario. Serial szybko wyszedł poza status zwykłej ekranizacji. Charakterystyczne dialogi, nocne zdjęcia Warszawy i przede wszystkim wyraziste postacie sprawiły, że produkcja stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich seriali ostatnich lat. Dario, w dużej mierze dzięki Fryczowi, zaczął funkcjonować jako samodzielna postać popkultury.
Choć Dario był bohaterem książkowym, jego serialowa wersja została bardzo mocno ukształtowana przez Jana Frycza. Aktor stworzył postać jednocześnie spokojną, uprzejmą i budzącą grozę. Charakterystyczny sposób mówienia, pozorny spokój i nagłe wybuchy przemocy stały się jednym z najbardziej pamiętnych elementów serialu. Frycz zmarł 15 sierpnia 2026 roku w wieku 72 lat. Informację przekazał Teatr Narodowy, podkreślając jego wieloletnią karierę teatralną i filmową. Aktor przez niemal pięć dekad występował na scenie, pracując między innymi z Jerzym Jarockim, Krystianem Lupą i Jerzym Grzegorzewskim. Był również trzykrotnym laureatem Polskiej Nagrody Filmowej Orzeł.
Śmierć aktora sprawiła, że zapowiedź "Pana Darka" zyskała dodatkowy, symboliczny wymiar. Choć nowa książka jest dziełem literackim i jej bohater nie jest tożsamy z serialową interpretacją Frycza, trudno mówić o Dario bez pamiętania o aktorze, który nadał tej postaci jej najbardziej rozpoznawalny ekranowy kształt. Sam Żulczyk po śmierci Frycza opublikował pożegnanie, w którym napisał, że aktor "wziął stworzoną przez niego postać i przekształcił ją, przemorfował w coś ponadczasowego". Autor zakończył wpis słowami: "Dziękuję Panu. Nie zawiodę. Obiecuję".
Po "Ślepnąc od świateł" Żulczyk wrócił do swoich bohaterów w 2023 roku w powieści "Dawno temu w Warszawie". Teraz historia zostanie domknięta przez "Pana Darka". - To zarazem koniec i początek całej tej historii - zapowiedział Żulczyk.
***
gV