Wysłuchaj audycji "Cafe Muza"<<<
Beata Bilińska jest pianistką, kameralistką i pedagogiem. Od ponad trzydziestu lat koncertuje w Polsce i za granicą. Uczennica profesora Andrzeja Jasińskiego, jest cenioną interpretatorką muzyki polskiej - jako pierwsza polska pianistka wykonała Koncert fortepianowy "Zmartwychwstanie" Krzysztofa Pendereckiego, a w 2011 roku dokonała prawykonania II Koncertu fortepianowego Wojciecha Kilara. Laureatka MIDEM Classical Award i nagrody Fryderyk, jest profesorem Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Katowicach.
Andrzej Jasińsk: mistrz, który rozumie swoich uczniów
Beata Bilińska uczyła się gry na fortepianie u wybitnego pedagoga Andrzeja Jasińskiego, który 23 października obchodził jubileusz 90. urodzin. - Jest człowiekiem serdecznym, empatycznym, z poczuciem humoru, i w taki właśnie niezwykły sposób prowadził zajęcia. Dlatego później, już jako studentka, mówiłam, że idę na terapię do pana profesora, na te moje metafizyczne seanse. Poza ciepłem, serdecznością i fantastycznym charakterem miał niesamowity zmysł psychologiczny oraz indywidualne podejście do każdego studenta. Otaczał nas troską i potrafił pomagać w sytuacjach kryzysowych - mówiła pianistka w rozmowie z Różą Światczyńską.
- Podczas jubileuszu wspominałam, że wiedział, jak pomóc komuś, kto zmagał się na przykład z obniżonym nastrojem czy migreną. Podsuwał książki o samoleczeniu i nastawieniu psychicznym. Mówił o odporności na stres, która w naszym zawodzie jest niezwykle istotna, i podkreślał, że wiele zależy od naszego nastawienia - dodała.
"Byle nie mistrzu". Spotkania z Wojciechem Kilarem
Beata Bilińska wyznała, że wielkim zaszczytem była dla niej możliwość prawykonania II Koncertu fortepianowego Wojciecha Kilara.
- Spotykaliśmy się wspólnie z profesorem Jasińskim i jego świętej pamięci małżonką, która chodziła do jednej klasy z Wojciechem Kilarem. Spotkania odbywały się w domu kompozytora. Kilar nie lubił zresztą, kiedy nazywano go mistrzem. Mówił, że lubi "panie Wojtku", a nawet "panie Wojtusiu", byle nie "mistrzu". Spotykaliśmy się więc z panem Wojciechem w jego domu i wspólnie pracowaliśmy nad partyturą. Nie były to jednak próby przy klawiaturze, lecz raczej rozmowy i filozoficzne podejście do dzieła - wspominała artystka.
- Bodźcem do napisania II Koncertu fortepianowego była katastrofa smoleńska. To dzieło filozoficzne. Sam Kilar mówił, że nie chce już pisać utworów wirtuozowskich, ponieważ inni wielcy, wybitni kompozytorzy wyczerpali ten temat. Stworzył natomiast dzieło o charakterze filozoficznym. W jednym z wywiadów mówiłam, że wartości tej kompozycji nie mierzy się liczbą nut. Może nie ma ich tutaj tak wiele, ale emocje i siła przekazu są niezwykłe - dodała.
***
Tytuł audycji: Cafe "Muza"
Prowadzenie: Róża Światczyńska
Gość: Beata Bilińska (pianistka)
Data emisji: 25.10.2026
Godz. emisji: 10.00
Opracowanie: Oskar Łapeta