Książki Terry'ego Pratchetta świadczyły o jego chorobie. Uboższe słownictwo, ale wciąż ambitna treść

Ostatnia aktualizacja: 09.02.2026 17:26
Terry Pratchett napisał 41 powieści osadzonych w uniwersum "Świata dysku", które tworzą główny kanon tej serii. Analiza 33 z tych tytułów pozwoliła naukowcom postawić tezę, że choroba pisarza rozwijała się dużo wcześniej, niż lekarzom udało się postawić diagnozę. 
Terry Prachett
Terry PrachettFoto: Doug Peters/EMPICS Entertainment/EAST NEWS

Terry Pratchett to brytyjski pisarz, który przez lata bawił nas swoimi opowieściami, których akcja rozgrywała się w stworzonym przez niego uniwersum Świata Dysku. Jego powieści to must have dla wielbicieli angielskiego humoru. Pierwsza jego powieść z uniwersum Świat Dysku ukazała się 1983 roku, ostatnia w 2015 (5 miesięcy po śmierci pisarza). Jego książki sprzedały się w ponad 85 mln egzemplarzy na całym świecie i zostały przetłumaczone na 37 języków.

W 2007 roku u Terry'ego Pratchetta zdiagnozowano wczesną postać choroby Alzheimera - mówiono o rzadkiej postaci tylnego zaniku korowego. Pisarz, krótko po diagnozie zaapelował do ludzi by zachowali pogodę ducha i podkreślił, że ma jeszcze czas na co najmniej kilka książek. Pisał, ale też angażował się po stronie chorych, szczególnie tych z chorobą Alzheimera (m.in. współtworzył wraz z BBC serial dokumentalny o swojej chorobie).

Język książek Pratchetta wskazywał na chorobę

Teraz 33 z jego książek wzięli pod lupę brytyjscy naukowcy - szukali wskazówek dotyczących choroby pisarza. Sprawdzali, czy język używany przez autora zawierał wskazówki dotyczące jego demencji zanim postawiono diagnozę. Naukowcy przeanalizowali różnorodność leksykalną - czyli bogactwo słownictwa, m.in. użycie synonimów, idiomów, terminologii specjalistycznej i zapożyczeń. Szczególną uwagę poświęcili rzeczownikom i przymiotnikom. 

Badacze, w czasopiśmie "Brain Sciences", wykazali, że już w powieści "Ostatni kontynent" (1998 rok), język Pratchetta był mniej złożony niż we wcześniejszych jego książkach. 

Kierujący badaniami psycholog dr Thom Wilcockson z Uniwersytetu Loughborough (Wielka Brytania) wyjaśnił, że wczesne rozpoznanie choroby Alzheimera albo demencji jest ważne, bo umożliwia podjęcie działań interwencyjnych, zanim mózg ulegnie nieodwracalnemu uszkodzeniu. Obecnie choroby otępienne, występujące w wyniku nagromadzenia w mózgu toksycznych białek prowadzących do obumierania komórek nerwowych, są zwykle diagnozowane późno, gdy zmiany są już zaawansowane.

Obecnie za jeden z pierwszych objawów choroby Alzheimera uważa się problemy z pamięcią, ale badacze wskazują, że wcale nie musi to być pierwszy objaw, a jedynie pierwszy widoczny. Analizując język Terry'ego Pratchetta szukali wcześniejszych sygnałów ostrzegawczych. 

Ambitna fabuła, uboższy język

Lingwistka dr Melody Pattison, wykładowczyni Uniwersytetu w Cardiff, powiedziała: - Ewolucja języka w powieściach Pratchetta nie była raczej zauważalna dla czytelników, to bardziej subtelna, stopniowa zmiana.

Naukowcy podkreślają, że ich badania nie wskazuje, że późniejsze książki autora "Świata dysku" były mniej ambitne, a ich treść uboższa. Komputerowa analiza użytych przez niego słów wykazała, że ich zasób był mniejszy, a powtórzenia zdarzały się częściej. 

Zebrane dane mogą pomóc we wcześniejszym wykrywaniu choroby Alzheimera albo demencji. Lekarze zdają sobie sprawę, że nie każdy jest pisarzem, ale podobne zmian w ubożeniu zasobu słownictwa można śledzić choćby w tekstach umieszczanych w mediach społecznościowych, postach czy wiadomościach email. 

Nie tylko Pratchett. Murdoch i Christie też

Powieści Terry'ego Pratchetta nie były pierwszymi, które badacze wzięli pod lupę, i nie mówimy tu o literaturoznawcach. W 2014 roku analizowano dzieła brytyjskiej pisarki Iris Murdoch, u której w wieku 76 lat zdiagnozowano chorobę Alzheimera. Sprawdzano też powieści Agathy Christie - mistrzyni kryminałów nigdy diagnozy nie otrzymała, ale badania jej książek wskazują na problemy, a jej osoby z jej otoczenia wspominały, że cierpiała na demencję w późnych latach życia. 

***

pj/PAP

Czytaj także

Orangutany, komputery i wielkie, kosmiczne żółwie. Terry Pratchett i "Świat Dysku"

Ostatnia aktualizacja: 12.03.2025 05:40
- Po tym, jak J.R.R. Tolkien napisał swojego "Władcę Pierścieni", okazało się, że bardzo wielu chciałoby zostać drugim Tolkienem. Powstał ogrom złych książek pisanych przez fanów fantasy, którzy nie potrafili jednak dobrze opowiedzieć historii. Powtarzało się w nich tyle komunałów, że postanowiłem napisać satyrę na ich temat. Tak narodził się "Świat Dysku" – opowiadał Terry Pratchett na antenie Polskiego Radia.
rozwiń zwiń
Czytaj także

Magia w książkach - dlaczego tak bardzo jej potrzebujemy?

Ostatnia aktualizacja: 06.06.2025 12:21
Wiadomo, że książki mają swój czar, ale wśród nich są takie, w których magia przejawia się nieco bardziej dosłownie. Zabierają nas w świat czarodziejów i wróżek, magicznych formuł i tajemniczych eliksirów, zwierzy z bestiariuszy i stworów z zaświatów. W specjalnym wydaniu "Stacji Kultura" pt. "Magia w książkach - dlaczego tak bardzo jej potrzebujemy?" zastanowimy się, co sprawia, że tak bardzo kochamy historie o magii i czarodziejach.
rozwiń zwiń