Filmowcy wobec migracji. Nowy cykl w DSH

Ostatnia aktualizacja: 09.12.2013 13:50
Historie o migracji we współczesnej Europie opowiedziane językiem kina przez wybitnych reżyserów znalazły się w programie nowego cyklu filmowego "Spojrzenie Ulissesa" w Domu Spotkań z Historią.
Audio
  • Dom Spotkań z Historią zaprasza na cykl debat o migracji we współczesnej Europie. Poznaj szczegóły (Czwórka/Europejski Lunch)
Filmowcy wobec migracji. Nowy cykl w DSH
Foto: Glow Images/East News

- Projekt zainicjował pokaz "Spojrzenia Ulissesa" Theo Angelopoulosa. To był nasz ukłon w stronę Grecji, bo tam przecież Europa się zaczęła - opowiada Sylwia Siedlecka z Domu Spotkań z Historią. - Ale planujemy też polskie akcenty. Najbliższa, styczniowa odsłona poświęcona będzie będzie filmowi "Biały" Krzysztofa Kieślowskiego.

Do lipca 2015 organizatorzy cyklu będą prezentować  filmy fabularne znakomitych reżyserów europejskich, które mają prowokować do dyskusji o tożsamości europejskiej, odmiennych doświadczeniach krajów Europy Środkowo-Wschodniej po upadku komunizmu i problemach migracji we współczesnej Europie.

- W projekcjach udział biorą zaproszeni goście, którzy problem migracji naświetlają nam z różnych stron - tłumaczy gość "Europejskiego Lunchu". - W tym gronie znajdują się pisarze, artyści, dziennikarze, filmowcy, wykładowcy i eksperci.

W projekcie "Spojrzenie Ulissesa" bierze udział kilka krajów: Polska, Rumunia, Grecja, Belgia i Holandia. Całość zwieńczy publikacja książki on-line.

(kul)

Czytaj także

Maciej Drygas: jako reżyser patrzę na świat uszami i widzę dużo więcej

Ostatnia aktualizacja: 24.10.2013 08:00
Mistrz świata w polskim dokumencie, autor słuchowisk i reportaży przyznaje, że nie wyobraża sobie życia bez radia: - Dla mnie to nadal teatr wyobraźni, fascynujący świat wypełniony dźwiękową scenografią - deklaruje reżyser Maciej Drygas.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Allan Starski: komputer nie zastąpi talentu scenografa

Ostatnia aktualizacja: 06.12.2013 14:00
Dobry scenograf musi być kreatywnym twórcą i sprawnym rzemieślnikiem, bo to on musi przełożyć na język filmu wizję reżysera i operatora - twierdzi Allan Starski. Laureat Oscara i współpracownik wybitnych filmowców wydał właśnie książkę "Scenografia".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Grzelak i Domańska: warto być aktorem, nie celebrytą

Ostatnia aktualizacja: 08.12.2013 13:35
- W Polsce w cenie nagle są ludzie, którzy nie mają wiele do zaprezentowania, niewiele osiągnęli, ale są sławni i każdy ich rozpoznaje, z czymś kojarzy. Są marką, bo są znani. To boli, gdy popularność jest ponad talentem - powiedziała Czwórce Aleksandra Grzelak.
rozwiń zwiń