Nowy Linklater, intrygująca podróż do Brazylii i wyjątkowa biografia z Japonii

Ostatnia aktualizacja: 30.08.2014 15:00
W ten weekend do kin wchodzą tylko zagraniczne produkcje. Nasi filmowcy powoli kończą wakacje, a dystrybutorzy na zamknięcie wakacji przygotowali kilka naprawdę ciekawych premier. Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście "Boyhood" Richarda Linklatera.
Audio
  • "Boyhood", "W jego oczach" i "Zrywaj się wiatr" to premiery filmowe z 29 sierpnia 2014 roku (Czwórka/Stacja Kultura)
Kadr z filmu Boyhood
Kadr z filmu "Boyhood"Foto: mat.pras.

- "Boyhood" to film niezwykły, wyjątkowy i co najciekawsze, nakręcony po godzinach. Richard Linklater od dłuższego czasu flirtuje z kinem mainstreamowym, bez ceregieli puka do Hollywood, ale tutaj zaskakuje chyba wszystkich. Ta produkcja powstawała 11 lat! - opowiada o filmie Łukasz Muszyński z Filmweb. "Boyhood" to opowieść o Masonie i otaczających go osobach, ukazująca życie chłopca począwszy od piątego roku życia do 18. urodzin. Zdjęcia trwały tylko 39 dni, ale całość zamyka się we wspomnianym wcześniej przez eksperta okresie. Opowieść jest niezwykle wciągająca, pouczająca i pobudzająca do refleksji. Nic dziwnego, że Muszyński ocenił obraz na maksymalną ocenę. - Dycha z pełnym przekonaniem, wielka rzecz! - zakończył swoją recenzję.


"W jego oczach" nie jest filmem aż tak porywającym, Muszyński dał mu mocne sześć na dziesięć punktów. - Film zamieszał podczas tegorocznego festiwalu w Berlinie. To poruszenie nie dziwi. Z historii o niewidomym nastolatku, który zakochuje się w koledze z klasy, z łatwością dałoby ulepić przygnębiający dramat, bo mamy tutaj już na wstępie dwa rodzaje wykluczenia społecznego. I ta brazylijska produkcja, za którą stoi reżyser Daniel Ribeiro, mogłaby rzeczywiście człowieka niezwykle poruszyć, ale coś jednak nie do końca się udało - zawyrokował w "Stacji Kultura" ekspert. W jego opinii "W jego oczach" to pluszowa wizja rzeczywistości.


Na koniec japoński, animowany kandydat do Oskara. "Zrywa się wiatr" to historia Jirô Horikoshiego, który projektował japońskie myśliwce podczas II wojny światowej. To pozycja obowiązkowa dla fanów reżysera Hayao Miyazakiego. - Ten film miał swoją premierę już rok temu i szkoda, że tak późno do nas trafił. To wartościowa, interesująca produkcja i zasługuje na więcej hałasu, niż poświęca mu się w Polsce. Bo choć nie jest to arcydzieło, trudno odmówić filmowi ciekawego wykonania, solidności i tego, że zwyczajnie dobrze się go ogląda. Pewna siódemka - uznał Muszyński.

ac/kul

Zobacz więcej na temat: Czwórka FILM kino KULTURA

Czytaj także

Aleksandra Popławska: w czasach wojny kochało się inaczej

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2014 19:20
Wulkan energii, talent, który zostaje w pamięci widzów na długo - Aleksandra Popławska, aktorka i reżyserka, zagościła w Czwórce. Opowiadała m.in. o pracy na planie filmu "I była miłość w getcie" w reżyserii Joanny Dylewskiej i Andrzeja Wajdy.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Polka, która podbiła serce Pedro Almodovara

Ostatnia aktualizacja: 10.08.2014 12:00
Dzięki swej filmowej pasji i fascynacji twórczością Pedro Almodocara studentka Liliana Nieśpiał trafiła do Madrytu. Tam spełniła marzenia i dziś jest jedną z najbliższych współpracownic mistrza.
rozwiń zwiń