Jan Komasa nie boi się kontrowersji

Ostatnia aktualizacja: 12.09.2014 16:05
Już 19 września do kin trafi "Miasto 44" w reżyserii Jana Komasy. To bez wątpienia najważniejsza polska premiera tej jesieni. Od kilku miesięcy trafią dyskusję na temat produkcji, która wzbudza ogromne kontrowersje. - Jestem zdenerwowany, ale też cieszę się, że za moment wszystko już będzie jasne i będzie się mówiło o samym filmie, a nie jego otoczce - powiedział w Czwórce reżyser.
Audio
  • Film "Miasto 44" w reżyserii Jana Komasy wejdzie do kin 19 września. Będzie to najważniejsza polska premiera filmowa 2014 roku (Czwórka/Stacja Kultura)
Jan Komasa z niecierpliwością wyczekuje premiery filmu Miasto 44
Jan Komasa z niecierpliwością wyczekuje premiery filmu "Miasto 44"Foto: Wojciech Kusiński / PR

Goszczący w "Stacji Kultura" Komasa nie ukrywa, że odczuwa spore nerwy przed premierą. - Mam nadzieję, że w końcu wszystko już pójdzie zgodnie z planem i widzowie będą mogli się zmierzyć z filmem, o którym tak chętnie rozmawiają - przyznał na wstępie reżyser. Miał on również od samego początku pracy nad "Miastem 44" świadomość, iż podjęcie się tego tematu jest jak wsadzenie kija w mrowisko. Nie czuł jednak w związku z tym wielkich obaw. - To, że dany temat budzi kontrowersje nie oznacza, że nie należy go podejmować, uciekać od tego - skwitował.
PRZECZYTAJ TEŻ: Zofia Wichłacz: "Miasto 44" zmieniło moje życie

Od początku pracy nad filmem reżyser deklarował niechęć do poruszania w nim wątków politycznych. Chciał od tego uciec i uważa, że udało mu się to. - Sami powstańcy mnie o to prosili, żeby nie zrobić z nich pomników, lecz pokazać ten zryw od ludzkiej strony. I właśnie na to położyłem nacisk. Na zryw płynący z potrzeby serca - przekonywał w Czwórce Komasa.

Jan
Jan Komasa i Kuba Kukla, foto: Wojciech Kusiński / Polskie Radio

"Miasto 44" to pierwsze podejście do tego trudnego tematu w "amerykański" sposób, bardziej popkulturowy niż historyczny. - Ale to zarazem film w stu procentach polski, muszę to zaznaczyć. Na kostiumy i samą scenografię wydaliśmy cztery miliony złotych. Ten "amerykański" odnosić się może co najwyżej do podejścia do filmu jako produkcji - zaznaczył Komasa. Wśród obsady dominują młodzi polscy aktorzy. Reżyser jest niezwykle zadowolony z tego, jak przebiegła selekcja.
Więcej o hitowej produkcji, która już niebawem trafi do kin w całym kraju - w nagraniu "Stacji Kultura".
ac/kul

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Topa i Grochowska w dramacie rodzinnym

Ostatnia aktualizacja: 29.08.2014 06:00
W przyszłym roku do kin trafi film Dariusza Gajewskiego "Obce Niebo". Thriller psychologiczny rozgrywał się będzie w Szwecji, a w głównych rolach wystąpią Bartłomiej Topa i Agnieszka Grochowska. Czwórka zameldowała się na planie produkcji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jan Himilsbach - artysta wielowymiarowy

Ostatnia aktualizacja: 04.09.2014 15:00
Trwa 6. Festiwal Himilsbacha. Impreza odbywa się w Mińsku Mazowieckim - mieście, w którym artysta urodził się i mieszkał przez całe dzieciństwo. Himilsbach z zawodu był kamieniarzem, jednak został zapamiętany jako wybitny aktor, pisarz i scenarzysta.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Miasto 44": powstańcza moda na dużym ekranie

Ostatnia aktualizacja: 08.09.2014 11:00
19 września na ekrany kin wejdzie jedna z najgłośniejszych polskich premier tego roku - "Miasto 44" w reżyserii Jana Komasy. Film opowiada o Powstaniu Warszawskim, ale w sposób, jakiego w polskim kinie jeszcze nie było. Wojenny naturalizm łączy z hollywoodzkim rozmachem i estetyką świata gier wideo.
rozwiń zwiń